Sąd Najwyższy o ważności wyborów: Są ważne. Zarzuty wobec PiS za brak umowy koalicyjnej niezasadne

19.01.2016 12:59
Obrady Sądu Najwyższego

Obrady Sądu Najwyższego (SŁAWOMIR KAMIŃSKI/Agencja Gazeta)

Wybory do Sejmu i Senatu z 25 października 2015 r. są ważne - uznała w pełnym składzie Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego. Na miejscu był nasz reporter, Tomasz Golonko.
- Brak rejestracji umowy koalicyjnej PiS z Polską Razem i Solidarną Polską nie miał wypływu na wynik wyborów - uznał Sąd Najwyższy. To oznacza, że październikowe wybory parlamentarne są ważne.

Relację możesz oglądać TUTAJ >>>

Do Sądu Najwyższego wpłynęło 77 protestów w sprawie ważności październikowych wyborów parlamentarnych.

Podsumowując sprawozdanie wygłoszone jeszcze przed wyrokiem przez sędziego Józefa Iwulskiego, skala nieprawidłowości nie doprowadziła do błędu w podziale mandatów lub zmian decyzji co do uzyskania mandatu.

Komitet koalicyjny zamiast partyjnego to błąd, ale...

SN dodał, że zarzuty z 6 protestów nie potwierdziły się w toku ich rozpoznania. Za najważniejszy z nich SN uznał skargę wyborcy dotyczącą komitetu PiS, który - z racji wystawienia na swych listach kandydatów z partii Solidarna Polska, której liderem jest Zbigniew Ziobro oraz Zjednoczonej Prawicy Jarosława Gowina, powinien być komitetem koalicyjnym, a był partyjnym. Autor protestu uznał, że w ten sposób wprowadzono w błąd wyborców, co wpłynęło na wynik głosowania.

Na początku stycznia SN rozpatrujący ten protest w trzyosobowym składzie uznał, że wprawdzie należało zawiadomić PKW o utworzeniu koalicyjnego komitetu wyborczego i załączyć umowę o zawiązaniu koalicji w celu jej rejestracji, ale według SN nieprzedłożenie umowy do rejestracji nie wywołuje skutków prawnych w postaci unieważnienia komitetu. SN uznał, że porozumienie PiS, ZP i SP nie może być uznane za umowę koalicyjną, a partie nie utworzyły koalicyjnego komitetu wyborczego, ale praktyka taka nie jest niezgodna z przepisami Kodeksu wyborczego.

SN przypomniał, że w wyborach z 2005 i 2011 r. zdarzały się sytuacje, gdy kandydaci należący do jednej partii kandydowali z list innych partii i wtedy także stwierdzano, że nie było to niezgodne z prawem wyborczym. Według SN, ani sąd, ani PKW nie mają instrumentów prawnych, by przeciwdziałać takim sytuacjom - zatem uznano, że są one dopuszczalne, a protest - bezzasadny.

Do tej pory nie było przypadku unieważnienia jakichkolwiek wyborów ogólnopolskich lub do Parlamentu Europejskiego.

O przywódcy PiS-u przeczytasz w książce "Jarosław. Tajemnice Kaczyńskiego. Portret niepolityczny" >>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (233)
Zaloguj się
  • i-tyle

    Oceniono 205 razy 65

    wybory są ważne, ogłosił sąd.

    szkoda, że ZL nie olało prawa wyborczego jak PIS. Wtedy PIS nie miałby większości.

    wiosek: w Polsce prawo można olewać.

  • kadykianus

    Oceniono 62 razy 34

    Nie stwierdzi nieważności wyborów, choć ponoć teoretycznie mógłby, bo PiS startował jako partia, a powinien jako koalicja wyborcza, tak jak Lewica z progiem 8%. Spowodowałoby to inny podział mandatów w Sejmie i brak większości.

  • hejadmin1

    Oceniono 145 razy 21

    Wybory sfałszowane! Ruscy przechwycili kody transmisji do PKW z tych beznadziejnych programów, pisanych przez studentkę !

  • czechy11

    Oceniono 153 razy 19

    Powinni unieważnić. PiS oszukał występując w koalicji i tego nie zgłaszając. Gdyby tak zrobiła Lewica Razem to przekroczyłaby próg.

  • lo_0

    Oceniono 22 razy 14

    Na stronie TV Republika w artykule na ten temat z wczoraj czytałam, że prezes SN została wybrana przez gen. Jaruzelskiego. Mam nadzieję, że TV Republika będzie pamiętać o tym także teraz, gdy orzeczenie jest na ich korzyść...

  • pt.nut

    Oceniono 14 razy 10

    Folwark Zwierzęcy - bis

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje