Glenn Frey nie żyje. Kompozytor i współzałożyciel kultowego "The Eagles" miał 67 lat

19.01.2016 08:12
Glenn Frey

Glenn Frey (Fot. BENOIT TESSIER / REUTERS)

1. Glenn Frey zmarł w Nowym Jorku w wieku 67 lat
2. Muzyk był członkiem jednego z czołowych zespołów rockowych w latach 70.
3. O śmierci artysty poinformowała rodzina i członkowie "The Eagles"

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Frey założył zespół "The Eagles" wraz z perkusistą i wokalistą Donem Henleyem w 1971 r. w Los Angeles. Dołączyli do nich Bernie Leadon i Randy Meisner. Wcześniej muzycy występowali jako grupa akompaniująca na estradzie piosenkarce rockowej Lindzie Ronstadt.

"The Eagles" wypracowali własny styl będący mieszaniną rocka z muzyką country. Szybko stali się jednym z najpopularniejszych grup muzyki pop lat 70. ub. wieku. Wylansowali takie przeboje jak "Hotel California", "Peaceful Easy Feeling", "Already Gone" i "Take It Easy". Większość z tych utworów napisali i skomponowali Frey z Henleyem.

Zespół, który rozpadł się w rezultacie ciągłych kłótni w 1980 r., sprzedał na całym świecie ponad 150 mln płyt.



Po rozpadzie zespołu Frey kontynuował karierę jako artysta solowy. Nagrał m. in. przebój "The Heat is On" wykorzystany w filmie z 1984 r. "Gliniarz z Beverly Hills".

The Eagles" na krótko reaktywowali się w 1994 r., by nagrać album "Hell Freezes Over" (Piekło zamarza). Tytuł był żartobliwą aluzją do wypowiedzi Henley'a, który powiedział wcześniej, że zespół znów wznowi wspólne występy "kiedy piekło zamarznie".



- Nie jestem pewien czy wierzę w przeznaczenie, ale wiem, że kiedy moja ścieżka skrzyżowała się z Glennem w 1970 r. moje życie zmieniło się na zawsze i w końcu miało to wpływ na życie milionów ludzi na tej planecie - powiedział Henley na wieść o śmierci Freya.

- On był dla mnie jak brat, byliśmy rodziną i jak w większości rodzin dochodziło do nieporozumień - dodał.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (26)
Zaloguj się
  • szlag_mnie_trafi

    Oceniono 9 razy 9

    "The Eagles" na krótko reaktywowali się w 1994 r., by nagrać album "Hell Freezes Over"

    Aha - na tyle krótko, że ostatnią trasę skończyli latem 2015....
    Gimbaza dorwała się do pisania. Ale co Was obchodzą ludzie którzy potrafią grać i tworzyć muzykę. Wasze gfiazdy, z jutuba, umieją tylko Ctrl+C - Ctrl+V

  • fafarafafafa

    Oceniono 7 razy 7

    \Cause you belong to the city
    You belong to the night
    Livin' in a river of darkness
    Beneath the neon lights
    You were born in the city
    Concrete under your feet
    It's in your moves, it's in your blood
    You're a man of the street

  • june-of-44

    Oceniono 104 razy 6

    Czy Glenn Frey udał się na tamten świat w następstwie choroby nowotworowej?
    Dalej promujcie "zdrowe jedzenia": różowe żelki, ulepszacze w pieczywie, antybiotyki w mięsie, chemia i konserwanty E-smaku w każdym produkcie spożywczym.

  • niedlapoprawnosci

    Oceniono 5 razy 5

    Szkoda, że redakcje nie mają nic od siebie tylko korzystają z materiałów PAP. Na różnych portalach ten sam tekst. Trochę wstyd, bo jednak The Eagles to ważny zespół.

  • aga23034

    Oceniono 1 raz 1

    ostatnimi czasy pogrom jakiś na takich ludzi nastał, szkoda, bo świat pustoszeje bez takich osobliwości

  • masondixson

    Oceniono 1 raz 1

    seven bridges road

  • Expert 325

    Oceniono 118 razy 0

    byłem i jestem na nie (wyrazy współczucia dla Rodziny i Marka Wojciecha Niedźwieckiego, Pierwszego Fana takich klimatów w Polsce)

  • stefan99999

    Oceniono 26 razy -2

    Niegdyś mój ulubiony piosenkarz.

    R.I.P.

  • login-xyz

    Oceniono 64 razy -4

    The Heat is on - Glenn Frey oraz Don Henley - Boys of Summer.. :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje