Nieoficjalnie: Czarzasty zwycięzcą I tury wyborów szefa SLD. Działacze: Sojuszowi grozi rozpad

17.01.2016 20:47
Leszek Miller i Włodzimierz Czarzasty na mazowieckiej Konwencji SLD przed wyborami do PE

Leszek Miller i Włodzimierz Czarzasty na mazowieckiej Konwencji SLD przed wyborami do PE (Sławomir Kamiński/AG)

1. Włodzimierz Czarzasty jest zwycięzcą pierwszej tury wyborów szefa SLD
2. Drugie miejsce zajął b. wicemarszałek Sejmu Jerzy Wenderlich
3. Druga tura wyborów odbędzie się 23 stycznia

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Według nieoficjalnych informacji Polskiej Agencji Prasowej, opartych o skany protokołów wyborczych ze wszystkich okręgów, Czarzasty, który szefem mazowieckich struktur SLD, uzyskał ok. 5 tys. głosów, Wenderlich ok. 3 tys.; trzecie miejsce należy do sekretarza generalnego partii Krzysztofa Gawkowskiego. Według źródła w krajowej komisji wyborczej, różnica między Wenderlichem a Gawkowskim jest "nieznaczna", wynosi kilkaset głosów.

Głosowało kilkanaście tysięcy członków

Wybory w Sojuszu odbyły się w sobotę w 380 komisjach; wzięło w nich udział kilkanaście tysięcy członków SLD. O funkcję lidera partii, sprawowaną dotąd przez Leszka Millera, ubiegało się w pierwszej turze wyborów 10 kandydatów - poza Czarzastym, Wenderlichem i Gawkowskim - wiceprzewodnicząca Joanna Senyszyn oraz b. szef SLD na Śląsku Zbyszek Zaborowski. Ponadto kandydatami na lidera SLD byli: Michał Huzarski, Adam Kępiński, Tomasz Nesterowicz, Piotr Rączkowski i Dariusz Szczotkowski. Oficjalne wyniki - obliczone na podstawie oryginalnych protokołów komisji powiatowych - mają zostać ogłoszone we wtorek po południu.

"Wszystkim dziękuję serdecznie"

W niedzielę w TVP Info Czarzasty mówił, że w sobotnim głosowaniu zdobył wynik na poziomie ok. 40 proc. głosów; zastrzegał, że podane przez niego wyniki są nieoficjalne. - Wszystkim gratuluję, wszystkim dziękuję serdecznie - tym, którzy na mnie głosowali, głosowali na moich konkurentów. Sojusz Lewicy Demokratycznej idzie do przodu, a kto zostanie przewodniczącym, będziemy wiedzieli za tydzień - mówił.

- Druga tura przed nami i zobaczymy, kto uzyska w nich przewagę - powiedział z kolei Wenderlich. - Uzyskałem najlepszy wynik w wyborach parlamentarnych pośród wszystkich kandydatów Zjednoczonej Lewicy. W bardzo trudnym - z wiadomych powodów - okręgu toruńskim pokonałem wszystkich z PO i PiS. Łatwiej zyskuje się autorytet i szacunek wśród wyborców, trudniej wśród członków partii - skomentował nieoficjalne wyniki wyborów na przewodniczącego Wenderlich.

"Atuty? Potrafię dogadać się z każdym"

B. wicemarszałek Sejmu podkreślił, że jako jego atuty w wyścigu o stanowisko szefa SLD postrzegane są w partii m.in. umiejętności dogadania się z każdym oraz fakt, że "mimo długiej obecności w polityce" nigdy nie ciągnęły się za nim żadne afery. Zdaniem Wenderlicha, SLD musi zakończyć też wewnętrzne spory, bo wygranie wyborów po to, by się dalej kłócić, jest drogą donikąd.

Jego zdaniem wielu w SLD - zwłaszcza wśród działaczy samorządowych ugrupowania - twierdzi, że to on reprezentuje szansę na "wspólne odbudowywanie niemądrze roztrwonionego dorobku lewicy".

Nieoficjalnych wyników nie chciał komentować Gawkowski.

"Przegrana Gawkowskiego grozi rozpadem SLD"

Według informacji ze źródeł zbliżonych do partii, przegrana obecnego sekretarza generalnego Sojuszu w walce o stanowisko przewodniczącego oznaczać może rozpad partii. - Generalnie ta kampania przebiegała w bardzo nieprzyjemny sposób; było dużo wzajemnych oskarżeń, ataków personalnych. Część młodszych polityków może odejść z SLD albo się zdemobilizować - ocenił proszący o anonimowość działacz.

Część polityków bliskich kierownictwu Sojuszu, z którymi rozmawiała PAP, uważa, że zwolennicy Gawkowskiego mogą założyć własną formację we współpracy ze środowiskami zaangażowanymi w tworzenie Zjednoczonej Lewicy.

Czarzasty miał być członkiem "grupy trzymającej władzę"

Włodzimierz Czarzasty jest szefem mazowieckich struktur SLD oraz - od wielu lat - przewodniczącym Zarządu Głównego Stowarzyszenia "Ordynacka", skupiającego byłych działaczy Zrzeszenia Studentów Polskich. W latach 2000-2004 był sekretarzem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Wcześniej działał m.in. w ZSP (którego był wiceszefem) i PZPR (od 1985 do 1990 r.). Według przyjętego przez Sejm w 2004 r. raportu z prac komisji śledczej badającej aferę Lwa Rywina autorstwa Zbigniewa Ziobry, Czarzasty miał być członkiem "grupy trzymającej władzę", która wysłała producenta z korupcyjną propozycją do "Gazety Wyborczej". Nie potwierdził tego sąd.

Gawkowski negocjował powstanie Zjednoczonej Lewicy

Krzysztof Gawkowski od 2012 r. pełni funkcję sekretarza generalnego Sojuszu. W 2015 r. był jednym z negocjatorów porozumienia, które doprowadziło do zawiązania koalicji wyborczej pod nazwą Zjednoczonej Lewicy. Wcześniej działał jako samorządowiec - dwukrotnie wybierany był na funkcję radnego miasta w Wołominie (z list SLD), a w latach 2010-2014 był radnym sejmiku województwa mazowieckiego.

Wenderlich był wielokrotnie posłem i dwa razy wicemarszałkiem Sejmu

Z kolei Jerzy Wenderlich jest członkiem rady krajowej SLD, był wieloletnim posłem z ramienia tego ugrupowania - zasiadał w niższej izbie parlamentu nieprzerwanie od 1993 do 2015 r. W Sejmie VI i VII kadencji pełnił funkcję wicemarszałka. Był też m.in. rzecznikiem prasowym Sojuszu. W latach 1980-1990 - członek PZPR.

Wybory bez Millera

Obecny szef Sojuszu Leszek Miller decyzję o rezygnacji z kandydowania na przewodniczącego po zakończeniu swojej bieżącej kadencji ogłosił na czerwcowej radzie krajowej partii, po wyborach prezydenckich, w których kandydatka SLD Magdalena Ogórek otrzymała 2,38 proc. głosów. Jej kandydaturę - promowaną przez Millera - krytykowało wielu polityków Sojuszu.

Udział w sobotnich wyborach - poprzez oddanie głosu w siedzibie lokalnych struktur Sojuszu - mógł wziąć każdy członek partii. Jeżeli potwierdzą się nieoficjalne informacje, że żaden kandydat nie uzyskał bezwzględnej większości głosów, ostatecznego wyboru - pomiędzy dwoma politykami, którzy uzyskali najlepsze wyniki w pierwszej turze - dokonać mają delegaci na zaplanowanym na 23 stycznia kongresie SLD.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (139)
Zaloguj się
  • kenijro

    Oceniono 5 razy 5

    Czarzasty to bardzo inteligentny gość i na dodatek pragmatyk, ale ciągną się za nim chyba jakieś afery, czy podsłuchy (?). Poza tym uważam, że SLD już nic nie pomoże, tak samo jak i PO. Nie ma znaczenia Schetyna, Czarzasty, czy Siemoniak, albo Nowacka. Te 2 partie już się nie podniosą, bo mają młodszych, bystrzejszych, estetyczniejszych i elokwentniejszych następców tj. -- Razem i Nowoczesną.

  • idioteka-narodowa

    Oceniono 1 raz 1

    Brawo p. Czarzasty, gdybym należała do waszej Partii,też bym głosowała na Pana. P.Gawkowski ma jeszcze kilka lat,aby nauczyć się mówić i przemawiać do elektoratu.( to tak z miłości do młodych,,,moja rada). Powodzenia! Partia SLD jest tak samo potrzebna Polsce,jak tlen.

  • wilenski11

    Oceniono 3 razy 1

    można powiedzieć, że wybierają odpowiedniego czerwonego knura na grabarza

  • krzychu49

    Oceniono 3 razy -1

    Czarzasty nie był działaczem ZSP tylko SZSP

  • barbaramd

    Oceniono 5 razy 3

    Czarzasty jest w porządku - inteligentny i otwarty.

  • observanto

    Oceniono 9 razy 1

    Pogrobowców Lenina mamy z głowy!
    Pozostała jeszcze PO!

  • osservatorepissore2015

    Oceniono 9 razy -1

    Pierwszy raz w życiu zmartwiłem się, że postkomuchy nie weszły do parlamentu. Nastąpiło to w chwili, gdy zobaczyłem jaka większość się szykuje, i co nam ta większość szykuje. SLD mogło zabrać nawiedzonym kilkadziesiąt mandatów i byłoby normalniej ...

  • m.binkowski

    Oceniono 1 raz 1

    LEPSZY CZARZASTY NIŻ ROZCZOCHRANA NO NIE?

  • Krystyna Wilczyńska

    Oceniono 4 razy 4

    O jakich komuchach piszemy.Nie było ustroju komunistycznego----to i komunistów (dla wielu komuchów) brak.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje