Niemiecki minister wycofuje się z podatku od benzyny na rzecz uchodźców

16.01.2016 20:47
Uchodźcy w porcie w Pireusie w pobliżu Aten

Uchodźcy w porcie w Pireusie w pobliżu Aten (ALKIS KONSTANTINIDIS / REUTERS / REUTERS)

1. Minister finansów Niemiec zmienił zdanie pod presją CDU
2. Schaeuble chciał wprowadzić w UE nowy podatek na paliwa
3. Środki z podatki miałyby iść na rzecz wsparcia uchodźców

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- W Niemczech nie będzie dodatkowego podatku od benzyny - oświadczyła wiceprzewodnicząca CDU Julia Kloeckner po przeprowadzeniu rozmów telefonicznych z Wolfgangiem Schaeublem oraz kanclerz Angelą Merkel.

Kloeckner zaznaczyła, że ze względu na dobrą sytuację budżetową Niemiec "próba obarczenia kosztami kierowców, którzy dojeżdżają samochodem do pracy", byłaby "trudna do uzasadnienia".

Kloeckner ubiega się o stanowisko premiera kraju związkowego Nadrenia-Palatynat w wyborach w połowie marca. Decyzja o dodatkowej daninie z pewnością zmniejszyłaby jej szanse na sukces. Schaeuble zaprezentował swoją zaskakującą propozycję w wywiadzie dla sobotniego wydania gazety "Sueddeutsche Zeitung".

Podatek od benzyny

- Powiedziałem, że jeśli w narodowych budżetach finansowych oraz w budżecie europejskim zabraknie środków, to ustalmy na przykład, że wprowadzamy podatek w określonej wysokości od każdego litra benzyny - cytuje go wydawany w Monachium dziennik.

- W ten sposób uzyskalibyśmy środki na europejskie działania służące rozwiązaniu problemu uchodźców - wyjaśnił szef resortu finansów.- Dlaczego nie mielibyśmy ustalić tego w skali europejskiej, kiedy zadanie jest tak pilne - powiedział polityk niemieckiej CDU.

- Musimy teraz zabezpieczyć granice zewnętrzne obszaru Schengen. Rozwiązanie tego problemu nie może spalić na panewce z powodu braku pieniędzy - podkreślił Schaeuble.

Pomysł w ogniu krytyki

Minister zastrzegł, że byłby gotowy realizować ten projekt nawet, gdyby nie wszystkie kraje UE wyraziły na niego zgodę. - Jeżeli ktoś nie chciałby płacić, to jestem mimo to gotowy do zrobienia tego. W takim przypadku stworzymy koalicję chętnych - zapowiedział.

Pomysł ministra skrytykowały zarówno partie tworzące z CDU koalicję rządową - SPD i CSU, jak i opozycyjne ugrupowania Zieloni i Lewica. Zaprotestował także Niemiecki Klub Automobilowy.

Nadwyżka budżetowa w Niemczech w zeszłym roku wyniosła ponad 12 mld euro, co pozwala władzom na sfinansowanie polityki imigracyjnej bez podwyższania podatków.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Najczęściej czytane

Najnowsze informacje