Reakcja rynków na zapowiedzi Dudy ws. frankowiczów. Rating Polski obniżony. Złoty w dół. Euro po 4,48

15.01.2016 18:24
Spadki na warszawskiej giełdzie

Spadki na warszawskiej giełdzie (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Najniższe notowania złotego od trzech lat. Euro kosztuje 4,48. Agencja ratingowa Standard & Poor's obniżyła długoterminowy rating polskiego długu w walucie obcej do poziomu "BBB plus" z "A minus" - podała agencja w piątkowym komunikacie. Perspektywa ratingu jest negatywna.
Od lutego 2015 r. perspektywa polskiego ratingu w S&P była pozytywna. - Od wygrania wyborów w październiku 2015 r., nowy polski rząd zainicjował różne działania legislacyjne, które naszym zdaniem osłabiają niezależność i efektywność kluczowych instytucji, jak wynika z naszej oceny instytucjonalnej - napisano w uzasadnieniu decyzji.

Stało się też to, czego obawiali się ekonomiści. Wzrost deficytu budżetowego i dość optymistycznymi założenia, które zostały zawarte w ustawie w odniesieniu do przychodów państwa, sprawiły, że obniżono rating Polski. Pierwszy raz w historii. - Nie ma zastrzeżeń do fundamentów naszej gospodarki. Przewiduje się, że będziemy rośli. Głównym motywem decyzji są kwestie polityczne. To, co się dzieje w Polsce po wyborach - komentował w TOK FM z Bartłomiej Godusławski z ''Pulsu Biznesu''. Podkreślał, że A minus było najwyższą oceną naszego kraju.



S&P poinformował, że perspektywa negatywna oznacza, iż w ocenie agencji istnieje "prawdopodobieństwo co najmniej jak jeden do trzech", że w ciągu 24 miesięcy rating zostanie ponownie obniżony, "jeśli podważona zostanie wiarygodność polityki pieniężnej lub jeśli finanse publiczne pogorszą się bardziej od naszych obecnych oczekiwań". Agencja obniżyła krótko- i długoterminowy rating w walucie krajowej do "A-/A-2" z "A/A-1".

Analityk ekonomiczny Xelion, Piotr Kuczyński komentował w TOK FM: Musimy zapomnieć o spadkach cen np. na stacjach benzynowych.

Jego zdaniem trzeba czekać na opinie dwóch innych agencji ratingowych. - Ten raport jest kuriozalny. W uzasadnieniu na samym początku są wyliczone powody czysto polityczne. Pierwszy raz w życiu to widzę - komentował Kuczyński.

Obniżenie ratingu spowodowało gwałtowne osłabienie złotego. Po godzinie 18 euro wyceniano na 4,48 zł, podczas gdy pół godziny wcześniej kurs EUR/PLN wynosił 4,42. Za dolara po godz. 18 płacono 4,08 zł, a za franka 4,09 zł.

Ministerstwo finansów nie chciało komentować sprawy. - W związku z decyzją agencji ratingowej Standard & Poor's Ministerstwo Finansów informuje, że ogłosi komentarz w tej sprawie po zapoznaniu się z decyzjami pozostałych agencji ratingowych, które to decyzje mają być ogłoszone w dniu dzisiejszym - wyjaśniono w komunikacie MF.

Złotówka w piątek kontynuowała spadkowy trend do większości walut, co zdaniem ekspertów było spowodowane spadkami na warszawskiej giełdzie i perspektywą obniżenia polskiego ratingu. Ok. godz. 18 euro kosztowało 4,48 zł, dolar 4,09 zł, a frank 4,09 zł.

Konrad Ryczko z DM BOŚ podkreślił, że ostatni raz notowania złotego do euro były tak słabe w 2012 r.

Dziś zaprezentowany został prezydencki projekt ustawy dla kredytobiorców walutowych, "której koszty dla sektora bankowego mogą wynieść nawet 32 mld złotych. Inwestorzy mogą obawiać się dużych problemów po stronie banków i uszczuplenia przychodów budżetowych.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (47)
Zaloguj się
  • tastak

    Oceniono 5 razy 1

    .
    ..
    ..

    Naturalny sojusz niemiecko–rosyjski wymaga co najmniej neutralizacji Polski. Tego nie da się dłużej odwlekać z wielu względów:

    1. Niemcy podsumowali ubiegły rok: mają około 10mld euro nadwyżki budżetowej. Ich PKB rośnie najszybciej od 4 lat. Napędza je konsumpcja i inwestycje. Jednak dla niemieckich firm nie był to dobry rok. Inwestycje w akcje nie przynoszą spektakularnych zysków. Deutsche Bank musiał się ratować przed bankructwem. Na dodatek bieżący rok może być okresem nowej fali światowego kryzysu. Brak deficytu oznacza także ograniczenie emisji obligacji. W ramach strategii EBC banki centralne strefy euro skupują toksyczne obligacje. Niemieckie pieniądze szukają „bezpiecznej przystani”.

    2. Z drugiej strony Rosja przeżywa trudne chwile. Cena baryłki ropy spadła poniżej 30 dolarów. Nikt nie wie – ile jeszcze to potrwa (poza polskimi dziennikarzami ekonomicznymi, którzy drugi rok wieszczą rosyjską katastrofę ;-)). Jedno jest pewne: obecne niskie ceny są na dłuższą metę nie do utrzymania. Wśród „szokujących prognoz” na rok bieżący jest między innymi powrót ceny ropy do $100 za baryłkę oraz wzrost kursu rubla o 20%. Nawet gdyby trzeba było na to czekać jeszcze rok – kredytowanie niemieckiego eksportu do Rosji to na pewno doby interes. Dla Niemców. Tu nie ma mowy o żadnej „solidarności”.

    3. Rok 2016 to rok wyborczy w USA. Niemcy mogą liczyć na względną bierność Amerykanów. Niezależnie od tego kto wygra – na pewno sytuacja na linii USA-Rosja w przyszłym roku znacząco się zmieni. Donald Trump już zapowiedział, że z Putinem szybko się dogada. Na pewno bez oglądania się na Niemców. Alternatywy wcale nie są dla nich lepsze – bo na pewno nie będą sprzyjać pokojowemu rozwojowi handlu w Europie. Na razie w Waszyngtonie siedzi facet, którego Niemcy mogą robić w konia opowiadając o jakichś sankcjach (w swoim ostatnim orędziu Obama zrównał Ukrainę i Syrię jako "państwa klienckie wobec Rosji").

    4. Do tego dochodzi Polska, która najwyraźniej chce prowadzić samodzielną politykę gospodarczą. Do tej pory wydawało się, że uzależnienie gospodarcze Polski od Niemiec jest na tyle silne, że nie można sobie nawet wyobrazić większej swobody. Jednak obecnie doszło nawet do tego, że polski UOKiK zastanawia się nad zgodą na powstanie Nord Stream II. Awantura wokół Polski to doskonała taktyka dla neutralizacji tego rodzaju działań.

    5. Już w ubiegłym tygodniu Niemcy pisali o katastrofie gospodarczej w Polsce. Jednak w tym tygodniu jak na złość wskaźniki ekonomiczne przestały spadać, a nawet wzrosły. Trzeba było im "pomóc". Na przykład przez nieoczekiwane obniżenie ratingu przez finansową instytucję z biurem we Franfurcie. Decydującym impulsem mogło być pojawienie się prezydenckiego projektu restrukturyzacji kredytów frankowych.

    6. Kilka dni temu niemiecki ekonomista głosił: przedłużenie sankcji wobec Rosji nie ma podstaw ani biznesowych, ani politycznych. W najlepszym wypadku może ono grać na rzecz osób trzecich oraz, w pewnych okolicznościach, NATO, ale w moim rozumieniu nie w interesie Unii Europejskiej. Wczoraj wszystko stało się jasne: niektóre kraje Unii Europejskiej chcą złamać wspólnotową solidarność i eksportować żywność do Rosji na podstawie umów bilateralnych. Polscy rolnicy protestują. Kto będzie się jednak przejmował „awanturnikami”?

  • rainzug

    Oceniono 3 razy 1

    O k* Jurek rating obniżyli ! O ja p* to po wczasach w Sławie i weź te ziemniaki z zupy na jutro zostaw.

  • sierra65

    Oceniono 8 razy -2

    no i PISda - tak jak obiecywali :-)

  • zygosz

    Oceniono 7 razy -1

    Prosze sledzmy ruchy dalej.jednak
    wszystko idzie nadal pod
    dyktando Unii.
    Oni pragna ,aby nadal Polak,byl
    posluszny i za czasow komuny,
    zyl marnie i czekal na ich wsparcie.
    A Polak ma umysl nie gorszy i sam
    zbuduje zyciowe sciezki.

  • ponerologia

    Oceniono 8 razy -4

    "Ten raport jest kuriozalny. W uzasadnieniu na samym początku są wyliczone powody czysto polityczne. Pierwszy raz w życiu to widzę - komentował Kuczyński."

    Dokładnie tak. UE i KOD robiły i robią wrzask o ustawy dotyczące TK i mediów. Skąd więc to nagłe obniżenia ratingu, który PODOBNO jest oparty na wskaźnikach czysto ekonomicznych?
    Czyżby rację mieli ci ekonomiści (np. Richard Stallman), którzy już od dość długiego czasu uważają, że agencje ratingowe są jedynie narzędziami do wywierania nacisku politycznego?

  • robert2016

    Oceniono 11 razy -1

    No i masz Duda! Pleciesz głupoty i podpisujesz głupoty. Człowieku, aleś ty głupi. Nigdy bym nie przypuszczał, że taka uczelnia jak UJ w Krakowie wysyła takie debilstwo w świat.

  • boguslawbch6808

    Oceniono 30 razy 2

    Histeria wśród lemingów. Nie wiedzą o co chodzi ale Wyborcza im powiedziała to buczą.
    Tak dla zasady.

  • yeah_bunny

    Oceniono 24 razy -2

    Komisja z siedzibą na żoliborzu zrobi sobie wlasny "rejtink" i bedziemy mieć A jak Alik.
    swiatowe przyglupy sie przeciez nie znaja

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje