Od 7 lutego służby będą mogły inwigilować obywateli jeszcze lepiej. W internecie też

15.01.2016 12:01
Posłowie PiS podczas głosowania

Posłowie PiS podczas głosowania (SŁAWOMIR KAMIŃSKI)

Służby będą miały szersze możliwości inwigilacji obywateli. Sejm uchwalił nowelizację kilkunastu ustaw regulujących zasady pozyskiwania przez nie m.in. billingów i prowadzenia kontroli operacyjnej.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas



1. Jak było, a jak będzie?

Kontrola operacyjna oznaczała do dziś: podsłuch, przegląd korespondencji i przesyłek (na co zgodę wyraża sąd). Dane telekomunikacyjne to informacje, czyj jest numer telefonu komórkowego, wykazy połączeń, dane o lokalizacji telefonu oraz numer IP komputera. Służby sięgają dziś po nie w każdej niemal sprawie, bez względu na wagę przestępstwa (sąd dziś tego nie kontroluje).

Według przegłosowanych zmian kontrola operacyjna ma polegać na:

1. Podsłuchu
2. Podglądzie osób w "pomieszczeniach, środkach transportu lub miejscach innych niż publiczne"
3. Kontroli korespondencji (w tym elektronicznej)
4. Kontroli przesyłek
5. Uzyskiwaniu danych z "informatycznych nośników danych, telekomunikacyjnych urządzeń końcowych, systemów informatycznych i teleinformatycznych".

Zmiany oznaczają wykonanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2014 r. o niekonstytucyjności części zasad inwigilacji - TK postulował o kontrolę sądową nad działaniem służb i niszczenie niepotrzebnych danych. Ale PiS jednocześnie zwiększył możliwości służb specjalnych.

2. Kontrola post factum

Projekt wprowadza zasadę, że właściwy sąd okręgowy miałby prawo do kontroli post factum pozyskiwania danych telekomunikacyjnych, pocztowych i internetowych. Łączny okres kontroli nie może przekroczyć 18 miesięcy (nie dotyczy to kontrwywiadu).

Mimo że TK postulował skrócenie okresu przechowywania billingów, w projekcie utrzymano ustawowy 12 miesięczny. Dane, które w ocenie prokuratora nie mają znaczenia dla postępowania karnego, mają podlegać niezwłocznemu zniszczeniu.

Zastrzeżenia do projektu wyrażali m.in. RPO, GIODO, Krajowa Rada Sądownictwa, Naczelna Rada Adwokacka i Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Postulowano m.in., by billingi można było pobierać tylko przy najpoważniejszych przestępstwach; by kontrola pobieranych danych była uprzednia, a nie tylko następcza; by jednostka była post factum informowana, że była inwigilowana oraz by powołać odrębny organ kontrolujący tajne służby.

3. Tajemnica spowiedzi tajna, lekarska już nie

Komisja administracji i spraw wewnętrznych rekomendowała przyjęcie wszystkich poprawek rządu - m.in., że:

1. Służby mogą pozyskiwać tylko te dane telekomunikacyjne, pocztowe lub internetowe, które nie stanowią treści danego przekazu (na pozyskanie treści musi się zgodzić sąd)
2. Jeśli służby uzyskają informacje będące tajemnicą obrończą lub spowiedzi, to będą one natychmiast niszczone przez służby
3. W przypadku innych tajemnic zawodowych (np. dziennikarskiej czy lekarskiej) to sąd decydowałby, czy będą mogły być one wykorzystane w postępowaniu, czy też zniszczone
4. Mali przedsiębiorcy telekomunikacyjni zostaliby zwolnienie z wymogu zapewniania na ich koszt urządzeń pozwalających służbom na dostęp do informacji.

4. "Zmiany wkraczają w prywatność obywateli"

Za nowelizacją opowiedziało się 232 posłów PiS (wszyscy biorący udział w głosowaniu) i 2 posłów niezrzeszonych. Przeciw było 131 posłów PO (na 133 głosujących). Dwoje posłów PO wstrzymało się od głosu: Marek Biernacki (b. koordynator służb specjalnych) oraz Teresa Piotrowska (b. szefowa MSW). Przeciwko zmianom opowiedziało się także 38 z 39 biorących udział w głosowaniu posłów klubu Kukiz'15 (1 wstrzymał się od głosu), 27 posłów klubu Nowoczesna (wszyscy biorący udział w głosowaniu), 16 - PSL (cały klub), 1 niezrzeszony. Teraz nowela trafi do Senatu.

Przed głosowaniem Marek Wójcik (PO) mówił, że proponowane zmiany wkraczają daleko w prywatność obywateli w internecie. Zastępca koordynatora ds. służb Maciej Wąsik replikował, że w ostatnim roku rządów PO "policja 60 tys. razy sięgnęła po dane internautów". Dodał, że nowela wprowadza - zgodną z rozstrzygnięciami TK - sądową kontrolę ich pobierania oraz niszczenie danych zbędnych dla postępowania.

5. Poprawki opozycji nie przeszły

W głosowaniu przepadły niemal wszystkie poprawki opozycji. Przyjęto tylko poprawki Nowoczesnej, by drobni przedsiębiorcy dostarczający usługi internetowe musieli zapewniać służbom warunki pobierania danych - ale tylko "stosownie do posiadanej infrastruktury".

Odrzucono poprawki PO, by ograniczyć sięganie po dane internetowe; by zapisać w ustawie, że po dane telekomunikacyjne sięga się, gdy inne metody okazały się nieskuteczne oraz by sieć telekomunikacyjna umożliwiała ustalenie osoby uzyskującej dane telekomunikacyjne, ich rodzaju i czasu dostępu.

Przepadła poprawka Nowoczesnej, by służby niezwłocznie informowały sąd o wystąpieniu o dane telekomunikacyjne.

6. "Nie można informować inwigilowanego, że był inwigilowany"

Nie przeszła też poprawka, by od decyzji sądu o zgodzie na wykorzystanie w postępowaniu karnym materiałów służb zawierających tajemnicę adwokacką, dziennikarską czy lekarską mogła się odwołać osoba, której tajemnica dotyczy (nowela daje to prawo tylko prokuraturze).

- Nie można informować obywatela, wobec którego zarządzono kontrolę operacyjną, że był inwigilowany" - mówił Wąsik.

Odrzucono również poprawkę, aby uzyskane przez służby informacje objęte tajemnicą dziennikarską, a nie tylko obrończą i spowiedzi, były niezwłocznie niszczone.

7. Wbrew TK pojawią się tzw. "dane internetowe"

Nowela ma wejść w życie 7 lutego. W grudniu 2015 r., podczas I czytania projektu, tylko klub PiS opowiedział się za dalszymi pracami. Cała opozycja krytykowała projekt jako zagrażający prawom obywatelskim i pozwalający na swobodną inwigilację internetu.

Podkreślano, że wbrew wyrokowi TK wprowadza on pojęcie "danych internetowych" - chodzi m.in. o informacje o rozpoczęciu i zakończeniu transmisji internetowej, a także o zakresie każdorazowego korzystania z usługi świadczonej drogą elektroniczną. Według opozycji nowela daje możliwość sięgania po dane internetowe nie tylko na potrzeby konkretnych postępowań, ale także dla "zapobiegania" przestępstwom i drogą online (a nie na pisemny wniosek, jak dziś).

Wnioskodawcy i rząd odpierali te zarzuty, podkreślając, że nie przewiduje się żadnych dodatkowych uprawnień dla służb. Po poprawce rządu służby mogą pozyskiwać tylko te dane telekomunikacyjne, pocztowe lub internetowe, które nie stanowią treści danego przekazu (na pozyskanie treści musi się zgodzić sąd).

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (310)
Zaloguj się
  • jozbiezsczad

    Oceniono 171 razy 71

    Zdrada, inwigilacja, podsłuchy. PiS pełną nienawistną gębą
    Środek Europy, 2016 rok. 25 lat po odzyskaniu Wolności.
    Tłum baranów stojący do rzezi beczy z zadowolenia

  • vizline

    Oceniono 72 razy 64

    Ta ustawa podważa jakąkolwiek sensowność pracy psychologa w sądzie. Osoba oskarżona będzie miała świadomość, że sąd w dowolnym dogodnym dla siebie momencie będzie mógł uchylić tajemnicę rozmowy psychologia z klientem - i po prostu nic nie powie. Witajcie ponownie w IV RP: wyznaczy się osoby do zniszczenia i konsekwentnie będzie się pod tym kontem je inwigilować i śledzić.

  • Bartek Lchmyc

    Oceniono 58 razy 46

    Posrało was ludzie zero prywatości i wolności we własnym kraju, zabierzcie sie z polityków a nie obywateli. Cała ta ustawa jest chora

  • paseo

    Oceniono 44 razy 36

    Im większe kłamstwo, tym ludzie łatwiej w nie uwierzą.

    Jeśli zdobędziemy władzę, nie oddamy jej już nigdy, chyba że zostaniemy wyniesieni z naszych gabinetów jako trupy....

    Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą.

    Kto nie jest z nami,jest przeciwko nam.

    Jak wygramy, to kto nas będzie pytał o metodę. Mamy tak czy owak tak wiele na sumieniu, ze musimy zwyciężyć, bo inaczej czeka nas zaglada

    Gdy opowiada sie wielkie klamstwo i dostatecznie czesto je powtarza,ludzie w koncu w nie uwierza.

    Mozna tkwic w klamstwie tak dlugo,jak dlugo uda sie wladzy ukrywac przed ludzmi militarne,gospodarcze i polityczne konsekwencje tego klamstwa.Dlatego zywotna sprawa dla panstwa jest uzycie calej swej potegi dla zduszenia przekonan od tego klamstwa odbiegajacych.
    Prawda jest smiertelnym wrogiem klamstwa i dlatego prawda jest najwiekszym wrogiem wladzy " Goebbels

  • Józef Z. Kluczek

    Oceniono 45 razy 33

    Bez inwigilacji nie ma demokracji.
    Bez podsłuchów i podglądów nie ma sądów.
    Bez operacyjnych kombinacji nie ma demokracji.
    Bez obserwacji i SMS-ów perlustracji nie ma demokracji.
    Bez agentów i tajnych współpracowników nie ma w polityce wyników.
    Bez policji i tajnych operacji nie ma demokracji.
    Bez anonimów i różnych denuncjacji nie ma demokracji.
    Bez aparatu ucisku państwowego nie ma niczego.

  • mozart

    Oceniono 39 razy 31

    Precz z Małym Bratem!

  • kukimonster-online

    Oceniono 26 razy 24

    Ej ludzie z tą ręka tej baby co siedzi obok Kaczego to jakiś matrix:) Przyjrzyjcie się dokładnie:)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje