Tragedia w Łodzi. Samochód wjechał w matkę z trójką dzieci

15.01.2016 09:39
Tragiczny wypadek na ul. Lutomierskiej

Tragiczny wypadek na ul. Lutomierskiej (mf)

Jak podaje TVN24, do zdarzenia doszło w centrum Łodzi dziś rano. 33-letnia kierująca samochodem marki Kia straciła panowanie nad kierownicą i potrąciła matkę z trójką dzieci.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Piotr Borowski, reporter TVN24, podał, że 9-letni chłopiec znalazł się pod samochodem. Świadkowie wyciągnęli go spod auta. Matka z dziećmi trafiła do szpitala. Stan dziewięciolatka jest najpoważniejszy.

- 33-letnia kierująca samochodem osobowym wpadła w poślizg i uderzyła w czteroosobową rodzinę znajdującą się w obrębie skrzyżowania - powiedziała TVN24 mł. asp. Marzanna Boratyńska z łódzkiej policji.

33-latka po potrąceniu pieszych, uderzyła jeszcze swoim samochodem w inny pojazd.

Więcej informacji wkrótce.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (80)
Zaloguj się
  • stanislaw.sk

    0

    "Jak podaje TVN24, do zdarzenia doszło w centrum Łodzi dziś rano"
    Wiadomość [mk] ma datę 15.01, dziś jest 25.01...

  • arturskowronski

    Oceniono 1 raz -1

    Rodzine poszkodowanej prosze o pilny kontakt, mam ważną informację do przekazania arturs1801lo@popk.pl

  • Zielona Zaba

    Oceniono 1 raz -1

    Czy ulica Lutomierska to centrum Łodzi ???????????????????????

  • piotr33k2

    Oceniono 4 razy 0

    niech pisowska bolszewia jakas ustawe w nocy przegłosuje .

  • gangut

    Oceniono 2 razy 0

    Blachosmrodów należy zabronić. Dał nam przykład pan prezes, jak żyć można i bez tzw. "prawa jazdy".

  • rum222

    Oceniono 4 razy -2

    kontrolowany poślizg to powinien każdy kursant prawa jazdy przejść ,kobieta walnęła we mnie bo na śliskiej jezdni wcisnęła hamulec a gdyby go nie dotykała nic by się nie stało.

  • januszz4

    Oceniono 7 razy -3

    Nie odnoszę się do tego wypadku, ale zauważyłem, że w ostatnich miesiącach piesi wchodzą na przejścia przed jadące auta bardziej zdecydowanie, niż jeszcze rok temu. Wielu kierowców zatrzymuje się też przed przejściami dając pierwszeństwo przechodniom. I tutaj może dochodzić do sytuacji niebezpiecznych. Moim zdaniem wiele szkody narobiła kilkuletnia dyskusja nad projektem ustawy, w której przewidziano pierwszeństwo pieszego na przejściu. Ustawę uchwalił Sejm, ale we wrześniu ub. roku została zastopowana w Senacie głównie przez senatora Pocieja. Natomiast w podświadomości wielu osób pozostała informacja, że taką Ustawę Sejm przegłosował, a nawet jeśli nie, to sam fakt szerokiej dyskusji o tym ośmielił niejako przechodniów do wchodzenia na przejścia, bez względu na sytuację na jezdni, warunki pogodowe i porę dnia. Wczoraj późnym wieczorem, przy kiepskiej pogodzie wracając do domu autem ulicą przebiegającą przez osiedle, gdy dojeżdżałem do nieoświetlonego, przejścia, przy kompletnym braku pieszych na chodnikach, zwolniłem nieco licząc się z tym, że nie widząc w ciemności i zadymce chodników, nie wiem, czy nagle na przejście nie wejdzie jakiś człowiek będąc przekonany o swoim pierwszeństwie. I rzeczywiście nagle kątem oka zauważyłem, że jakaś widmowa postać weszła na te pasy mimo, że byłem już bardzo blisko przejścia. Był to starszy człowiek w ciemnym płaszczu, który pochylony, nie patrząc się na boki szedł przed siebie tak, jakby był z jakiegoś innego świata. Gdybym wcześniej profilaktycznie nie zwolnił, wypadek byłby nieunikniony. Siedząca obok żona była przerażona, bo w ogóle nie widziała jak ten człowiek wchodził na jezdnię. Tak to bywa i kodeks drogowy nie bez potrzeby nakazuje zachować przed przejściami szczególną ostrożność.

  • art_102

    Oceniono 5 razy -1

    Mam dzieci, straszna tragedia, wszyscy mamy nadzieję, że cała czwórka z tego wyjdzie bez większych szkód, ale... to już któryś artykuł, gdzie jakoś omija się pisze jasno, gdzie ta matka z dziećmi przechodziła przez to skrzyżowanie. Co to znaczy "w obrębie skrzyżowania"?
    Inne gazety podają wprost, że nie przechodziła przez pasy, ale w miejscu nieoznakowanym.To trochę zminia sytuację, tym bardziej, ze rano drogi były oszronione, a kierująca Kia wpadła w poślizg, wiec w Łodzi też. Może wiec skończcie tę napaść na kierowcę, bo może się okazać, ze to o na była w tej kolizji osobą prawnie poszkodowaną.
    Nawet jak zobaczyła matkę z dzieciakami na ulicy, mogła nie dać rady wyhamować, bo warunki były fatalne, a przejścia tam nie ma.

  • baronekb

    Oceniono 5 razy 1

    Odyssey_2008, piszesz żeby zabrać kierującej prawko bo wypadek miał miejsce przed komendą policji gdzie jest ograniczenie do 40km/h, a przecież nikt nie napisał jeszcze że ona przekroczyła dozwoloną prędkość. Jest wyraźnie napisane ze straciła panowanie nad pojazdem. Nie wiem czy ty masz prawo jazdy, ale z własnej praktyki jeżdżenia samochodem(krótkiej bo raptem id 1992roku) wiem że wystarczy chwila w której akurat spojrzysz w lusterko wsteczne lub boczne a w tym momencie pieszy zaczyna ci wchodzićna przejście.Zaczynasz hamować ale przez to że jest ślisko wpadasz w poślizg. Oczywiście zaraz pojawiają się teksty o dostosowaniu prędkości do warunków jazdy..... A jaka to prędkość??? Nie ma takiej prędkości. Zawsze ktoś powie ze jechałeś zbyt szybko albo że nie powinieneś mieć prawa jazdy. Nie bronię kierującej która potrąciła matkę z dziećmi, są mam trójkę i nie wiem jakbym się zachował w takiej sytuacji , ale daleki jestem od fetowania wyroków na podstawie tak ogólnej informacji.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje