Wałęsa kontra ci, co sądzą, że był agentem SB. IPN: Będzie debata

15.01.2016 09:38
Lech Wałęsa

Lech Wałęsa (Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta)

"Proponuję publiczny finał sprawy tzw. Bolka z moim udziałem" - napisał Lech Wałęsa. IPN już potwierdził, że będzie debata. Formuła: Były prezydent kontra ludzie, którzy twierdzą, że był agentem SB.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

"Proponuję publiczny finał sprawy tzw. Bolka z moim udziałem" - oświadczył b. prezydent. Pismo w tej sprawie Wałęsa skierował do dyrektora gdańskiego oddziału IPN Mirosława Golona i opublikował na swoim blogu.

Prośba Wałęsy. IPN zgadza się na debatę

"Zwracam się z uprzejmą prośbą do gdańskiego oddziału IPN o zorganizowanie spotkania udzielających się publicznie pisarzy i ekspertów od tzw. Bolka (tj. ok. 10-15 osób w tym reżyser Braun) ze mną i otwartą nagrywaną dyskusję. Warunkiem jedynym jaki stawiam to: po każdym zadanym pytaniu, czy wypowiedzi będę miał możliwość odniesienia się do słów rozmówcy i odpowiedzi. Czekam na termin takiego spotkania" - napisał były prezydent

"W związku z propozycją Prezydenta Lecha Wałęsy z dnia 8 stycznia 2016 roku informuję, że Instytut Pamięci Narodowej wyraził gotowość zorganizowania debaty. Szczegóły planowanego przedsięwzięcia zostaną ustalone w najbliższych dniach - napisał dyrektor oddziału IPN w Gdańsku, prof. dr hab. Mirosław Golon.

Czego chce Wałęsa?

Jak Wałęsa argumentuje chęć debaty ze swoimi przeciwnikami? Pisze m.in. o trwającym nieustannie stalkingu, "tak w tradycyjnych środkach przekazu medialnego jak i w przestrzeni internetowej". Do pomysłu debaty skłonił Wałęsę - jak to nazwał - "nieprzyjemny incydent w drugi dzień świąt".

- Otóż wychodzę z kościoła, dobiegają do mnie dwie dziewczynki. Jedna ma mikrofon, a druga zadaje mi pytanie: 'Jak pan się czuje w kościele jako współpracownik i agent, kablujący na swoich kolegów?'. I to mnie wkurzyło maksymalnie i mówię 'Wy gówniarze, to przecież nie tak, ja nic nie mam wspólnego z tymi oskarżeniami'. I w związku z tym postanowiłem, mimo wszystko - jeszcze raz zawalczę z wami. I stąd zapraszam największych moich wrogów, niech przyjdą ze swoimi argumentami - stwierdził w rozmowie z dziennikarzami Wałęsa.

Jego zdaniem, dziewczyny były w wieku ok. 15-16 lat. - Podstawili gówniarzy. Ale dałem się po raz pierwszy zaskoczyć - taka bezczelność, wychodząc z kościoła. Przyciśnięto mnie już tak, że nie daruję. Wkurzyłem się na te gówniary i pomyślałem, że coś trzeba zrobić. Prawdę mam w kieszeni, a oni mi tu kłamstwa zarzucają - mówił.

Podkreślił, że jest w każdej chwili gotowy do dyskusji z tymi, którzy twierdzą, że był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa. - Jestem gotów natychmiast - będzie telefon (z IPN - red.) i już mogę jechać. Dlatego, że prawda nie wymaga przygotowań - powiedział.

"Nigdy nie byłem agentem, walczyłem po swojemu"

- Prawda zawsze się obroni. Ja się nie boję prawdy. To, co oni mówią to jest kłamstwo, perfidne kłamstwo. I dlatego ja się nie boję. Zaraz mogę stawać i mogę udowadniać - a oni nie mają nic. Bo to, co oni mają, to są plewy. Jak długo można? Mając argumenty, wiem jak było. Nigdy nie byłem agentem, oczywiście walczyłem po swojemu - oświadczył Wałęsa.

Przyznał, że nie do końca wierzy, że zaproszeni na spotkanie oponenci uznają jego racje.

- Oni za daleko zaszli. Ale ponieważ to będzie publiczne, to publika - jestem przekonany - da się przekonać. To ma być publiczne postawienie kropki nad "i". Ja im udowodnię prawdę, a oni mają tylko kłamstwa - będą może próbować zakrzyczeć, nie dopuścić do głosu - dodał.

Wałęsa: Ujawnię nowe informacje

Wałęsa pytany, kto miałby uczestniczyć w tym spotkaniu, odpowiedział: - 10-15 osób, największych wrogów. Kto się takim czuje, to zapraszam go, niech przyjdzie do płotu jak u Kargula. Ja mówię krótki tekst, gdzieś 10 minut wstępu i teraz powalczmy. Po każdym, który mi coś zarzuci lub powie, ja tylko muszę mieć odpowiedź.

Zapowiedział, że ujawni też nowe informacje mające świadczyć o tym, że nigdy nie podjął współpracy z SB. Wyjaśnił, że może opowiedzieć np. o funkcjonariuszu służb, który ostrzegł go kiedyś przed aresztowaniem. - Czy takie źródła można było ujawniać? Do jakiegoś czasu nie. Ja zamierzałem walczyć i potrzebowałem mieć w tamtych szeregach agentów. Nie ujawniałem paru rzeczy, bo nie było potrzeby - ale ponieważ uważają, że to za mało - to parę rzeczy ujawnię - zadeklarował.

Sprawdź też książkę "Jak Lech Wałęsa przechytrzył komunistów" >>



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (190)
Zaloguj się
  • kochambolka

    Oceniono 3 razy 3

    Uważa się, że najbardziej antypolską gazetą jest "Wyborcza"...ale ja mam inne zdanie: Otóż antypolską i stosująca niesamowitą cenzurę jest np: Newsweek p. Lisa..tzn niemiecki!!! szczególnie internetowe wydania niemieckich gazet...i portali...ANGELE działa w Polsce tak samo jak w Niemczech!!
    Praktycznie żadne moje autoryzowane komentarze w tych antypolskich wydaniach nie przechodzą!!!- tak się dba o interesy bandy złodziei i morderców!!!
    ..............
    W zasadzie "Wyborcza" i "Gazeta Pl" najmniej cenzurują...choć kombinują...usuwają...ale przynajmniej jakaś część prawdy dociera do ogłupionych internautów....
    .....Tak więc Michnik - choć z "UKŁADU" - jest bardziej demokratyczny niż inni!

  • kochambolka

    Oceniono 2 razy 2

    Rozumiem, że nie każdy musi się znać na polityce...czytać książki..etc..ale w obecnych czasach, dostępności do internetu..filmów..itd..wystarczy obejrzeć "Nocną zmianę!!..i zrozumieć "Kto jest Kto"!!! I dlaczego analfabeta BOLEK jest chroniony..alkoholik Olek został bezkarny...narkoman RUDY został królem ełuropy..biedny i ograniczony bielecki został premierem...i milionerem..trzyma się mirabelka...bul nie siedzi...itd..

  • kochambolka

    Oceniono 1 raz 1

    Czy BOLEK spotka się wreszcie z moim bratem Janem Jasińskim???...
    Ten bydlak zrobił wszystko wespół z SB, by nie spotkać się z moim bratem (choć do mnie mówił, że to jego najlepszy kolega...) na procesie Wyszkowski Wałęsa....
    .............
    P. Cenckiewicz pisze: "...Obrażał mnie i moją mamę Wałęsa setki razy, a przy okazji wypowiedział tyle sprzecznych ze sobą wersji własnej agenturalności, że byłem zmuszony kiedyś wydać oświadczenie o niezdolności honorowej tego biednego człowieka. Ale gdyby wyrażona w liście do IPN wola Wałęsy polegała na prawdzie, a IPN zorganizowałby panel i zaproponował jego warunki i rozsądnych prowadzących dających gwarancję zapanowania nad emocjami - mimo wszystko zgodziłbym się!

    Zgodziłbym się ze względu na szacunek wobec Prawdy i ludzi, których Wałęsa swoimi donosami „Bolka” skrzywdził! Jan Jasiński, Józef Szyler czy Henryk Jagielski - na których „Bolek” donosił narażając ich na represje - mogliby po latach spojrzeć Wałęsie prosto w oczy!..."

    ....................
    Największą karą dla BOLKA byłoby, gdyby Szyler, Jagielski, Jasiński, rodziny innych ofiar BOLKA żądały zadośćuczynienia finansowego od mędrca europy za prześladowania z przyczyny BOLKA. Bolek by tego nie wytrzymał, gdyż kasa dla niego ma jedyną wartość!!!..Zawał murowany..

  • hastatrespasos

    Oceniono 17 razy -17

    Chyba nie ma gorszego momentu na taką debatę niż teraz, kiedy replika niechlubnej IV RP wszystko wywraca do góry nogami. A nowe władze Polski traktują Wałęsę jako głównego wroga, szefa jakiegoś gangu, który podstępnie zdradził ideały Panny S, przy Okrągłym Stole. Przecież b. prezydent dla DUCKczyńskiego i wszystkich kaczystów uchodzi za symbol sprzeniewierzenia się owym ideałom. Jest pewne, że nikt z jego wrogów ani w takiej konfrontacji z nim, ani nigdy i nigdzie, nie uzna jego argumentów. Oni przecież zawsze wszystko wiedzą lepiej. A Instytut Hańby Narodowej może w każdej chwili spreparować nowe kwity na agenta Bolka.
    Wszystko byłoby inaczej, gdyby przez płot w Stoczni Gdańskiej przeskoczył kurdupel, który wówczas trząsł się ze strachu przed aresztem, chociaż palcem nie kiwnął żeby komunę obalić. Ale teraz bez żadnych formalnych podstaw stał się małym dyktatorem, który 38 mln Polaków traktuje jak chłopów pańszczyźnianych. Gdyby DUCKczyński został bohaterem Panny S, prezydentem (pewnie dożywotnim…), laureatem Pokojowej Nagrody Nobla, to Polska A.D. 2016 zapewne stałaby się światowym mocarstwem.
    Dziwne że wrogowie Lecha W. wiążą Bolka tylko z SB. Dlaczego nie oskarżyć go od razu, że to z rozkazu KGB zorganizował wielki ruch narodowy który BEZKRWAWO obalił komunę! To zapewne na Kremlu powstał taki projekt. A więc teraz, gdy w gdańskim IPN będą się pastwić nad Wałęsą, komandosi Antka M. mogą przerwać ten cyrk, wpadając i aresztując Bolka, właśnie jako rzekomego agenta Moskwy!

  • razb1947

    Oceniono 77 razy -7

    A kto brał do domu akta i po co ?

  • zygosz

    Oceniono 9 razy -7

    Czy to sen ?

    Panie Walesa jestes szczesciarzem ,
    bo pokazales to niejednym razem.
    Zona pyta,Leszku skad tyle kasy ?
    W tym togodniu konchana w Totto,
    wygralem dwa razy.
    A kiedy strajk w stoczni,dobiegal
    konca ,przeskoczylem mury ,bramy
    nie otworzyli ,bo bylem z innej puli.

    A pozniej tylko usiadlem do stolu z
    Jagielskim i wskazywalem postulaty
    dlugopisem wielkim.
    U rzad w Belwederze, pamietaja juz
    wszyscy ,kiedy "Nocna Zmiana "
    obronilem urzedy dla moich bliskich.
    A teraz po latach az tylu ,pozostala
    historia ,jaka prowadzila mnie do celu.

  • mercury_staff

    Oceniono 7 razy -7

    Wierzę Panu Lechowi tak samo jak on toleruje Gejów widać chodzi do kościoła, modli się i Ten Bóg mu mówi co jest dobre a co złe.

  • mercury_staff

    Oceniono 7 razy -7

    Jak ktoś zada ciekawe pytanie to może Pan Lech Wałensa ciekawie odpowie,tylko pytanie czy do ostatniej chwili będzie mógł przyjść każdy i zadać takie pytanie,bez uprzedniego składu ustalonego.Wierzę jednak Panu Lechowi.

  • razb1947

    Oceniono 77 razy -7

    Bolek zawsze będzie Bolkiem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje