Ministerstwo zdrowia chce zmian. Mniej leków na stacjach benzynowych i sklepach?

15.01.2016 08:34
Ministerstwo zdrowia chce ograniczyć sprzedaż leków m.in. na stacjach benzynowych

Ministerstwo zdrowia chce ograniczyć sprzedaż leków m.in. na stacjach benzynowych (Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta)

1. NRA podkreśla: Leki nie są produktami konsumpcyjnymi
2. Resort zdrowia chce ograniczyć sprzedaż medykamentów poza aptekami
3. Wg NRA leki powinny sprzedawać osoby posiadające kwalifikacje

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Resort zdrowia planuje ograniczyć listę leków dopuszczonych do obrotu poza aptekami. Celem tych zmian jest zmniejszenie ryzyka nadmiernego spożywania medykamentów bez konsultacji z lekarzem. MZ argumentuje, że leki sprzedawane w sklepach i na stacjach benzynowych często są niewłaściwie przechowywane i dostępne w zbyt dużych opakowaniach.

Wymagana pilna nowelizacja

Plany te popierają aptekarze, w tym Naczelna Rada Aptekarska. Zdaniem samorządu farmaceutów rozporządzenie ministra zdrowia w tej sprawie wymaga pilnej nowelizacji, poprzez zaostrzenie kryteriów dopuszczenia produktów leczniczych do obrotu w ogólnodostępnych placówkach handlowych. W ich ocenie prawo dopuszcza do sprzedaży poza aptekami i punktami aptecznymi medykamenty, "które nigdy nie powinny być przedmiotem obrotu pozaaptecznego".

"Leki nie są produktami konsumpcyjnymi. W swych mechanizmach działania zmieniają fizjologię narządów. Przy przewlekłym stosowaniu mogą doprowadzać do nieodwracalnych zmian w tkankach ustroju. Wydawanie produktu leczniczego powinno być dokonywane jedynie przez osobę posiadającą stosowne kwalifikacje. Wiele krajów UE nie pozwoliło sobie na dopuszczenie leków silnie działających do obrotu pozaaptecznego" - podkreślił wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej dr Marek Jędrzejczak.

Będą konsultacje społeczne

Farmaceuci wskazują, że problemami wynikającymi ze sprzedaży medykamentów poza aptekami są m.in. interakcje spowodowane zażywaniem leków kupowanych w sklepach ogólnodostępnych ze środkami stosowanymi w terapii przewlekłej. Aptekarze zgadzają się także z oceną resortu zdrowia, że leki w sklepach i na stacjach benzynowych często są przechowywanie bez zachowania wymogu utrzymania stosownej temperatury i wilgotności powietrza.

"Właściwym miejscem do obrotu produktem leczniczym jest jedynie apteka, która zobowiązana jest do spełnienia ustawowo określonych wymogów dotyczących warunków lokalowych, wyposażenia oraz wymagań w zakresie zatrudnienia osób kompetentnych do wydawania produktów leczniczych. Ponadto apteki są podmiotami transparentnymi, gwarantującymi oryginalność pochodzenia produktu leczniczego" - dodał Jędrzejczak.

Wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda zapewnił, że zmiany nie będą wprowadzane "w sposób rewolucyjny" i będą przedmiotem konsultacji publicznych.

Nie wszystkie leki znikną

Podkreślił, że niektóre leki stosowane doraźnie nadal będą dostępne w sprzedaży w sklepach i na stacjach benzynowych, aby np. kierowca, który gorączkuje, mógł podczas podróży kupić sobie potrzebny lek. Resort chce, by były one sprzedawane w małych opakowaniach np. po 2-4 tabletki. Zdaniem wiceministra leki, które mogą wywoływać poważne działania niepożądane i interakcje, nie powinny być tak powszechnie dostępne, jak to obecnie ma miejsce.

Najpopularniejsze na ból głowy i przeziębienie

Osoby kupujące leki bez recepty częściej same podejmują decyzję o zakupie niż konsultują ją z lekarzem (63 proc.). Zaleceniami lekarza częściej kierują się osoby, które leki kupują leki w aptekach (49 proc.), niż ci, którzy sięgają po nie w innych miejscach (31 proc.).

Większość osób kupujących leki bez recepty sięga po środki na ból głowy (50,8 proc.). Popularne są też leki przeciwgorączkowe (44 proc.), na przeziębienie (43 proc.), na ból i zapalenie gardła (38 proc.) oraz na ból mięśni i stawów (32 proc.). Tylko 6 proc. respondentów nie kupiło żadnego leku bez recepty w ciągu ostatnich 12 miesięcy.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (165)
Zaloguj się
  • drzejms-buond

    0

    Kiedy wprowadzony zostanie ZAKAZ reklamowania produktów lekopodobnych w mediach publicznych?

  • Ryszard Slab

    0

    No ok, ale zastanówmy się jakie miałoby skutki radzenie się lekarza w każdym najlżejszym przeziębieniu czy bólu głowy... a piszę to jako osoba którego jeden z rodziców zmarł na skutek krwotoku wywołanego najprawdopodobniej przez Aspirynę.

  • mwsztu

    0

    Przede wszystkim należy przestać reklamować leki w tv. 15 minut reklamy, z tego 14 minut to leki. Wynika z tego, że do lekarza nie ma co chodzić, wystarczy włączyć tv.

  • Dominik koba

    Oceniono 1 raz 1

    stosowanie leków z nadmiernych ilościach dostępnych wszędzie w marketach sklepach i stacjach benzynowcyh to nic innego jak uzależnienie inna forma narkomanii wystarczy poczytac ulotki tych lekó co mogą powodować np kierowcom czy osobom chorym np na serce nieświadomym ryzyka wystarczy czytać a nie brać!!!! zgadzam sie za tymi zmianami.

  • nikki124

    Oceniono 2 razy 2

    No tak...Chodzi o powszechnie rozumiany interes pacjenta-klienta, któremu trzeba zajrzeć głębiej do kieszeni tak, aby mógł zapłacić podwójną marżę ceny w aptece. Uwolnione leki posiadają tylko w teorii określany proceduralny narzut cen.

  • mesio557

    Oceniono 1 raz 1

    Co za hipokryzja!
    Od razu widać, że chodzi tu o interes aptekarzy a nie o zdrowie pacjentów.

  • eks_windykator

    Oceniono 2 razy 0

    Ale to prawda. Zbyt łatwa dostępnośc leków nie jest akurat niczym dobrym. Tak samo jak okulary. Gotowizny z apteki czy z marketu nie są okularami korekcyjnymi - na dłuższą metę powodują zezy i nieostrość widzenia przy dłuższym użytkowaniu.......

  • malgojb

    Oceniono 4 razy 0

    "Farmaceuci wskazują, że problemami wynikającymi ze sprzedaży medykamentów poza aptekami są m.in. interakcje spowodowane zażywaniem leków kupowanych w sklepach ogólnodostępnych ze środkami stosowanymi w terapii przewlekłej."

    Nie no, taki sam efekt osiąga się chodząc do kilku lekarzy. Żaden nie zastanowi sięgając jedno, że szkodzi na drugie, a nieśmiałe pytania o skutki zbywa oburzeniem. Poza tym zakażą leków na ból głowy? Genialne, ale co myśleć jak we władzach zwolenniki sumienia katolickiego, że boli bo musi boleć. A może, tak codziennie potrzebna będzie wizyta u lekarza, tak jakby tam już mało było kolejek i koniecznie wydanie jednej tabletki?

  • idziezimaodmorza

    Oceniono 3 razy 1

    Teraz jeszcze tylko prezerwatywy na receptę i będzie wszystko OK. Przecież w sklepach i na stacjach benzynowych, też nie ma odpowiednich warunków. Mogą zostać zaatakowane pleśnią, a to już naprawdę poważna sprawa. Czekam jeszcze kiedy poddadzą testowaniu papier toaletowy i określą, którym można się podcierać, a którym nie. Nasi jaszczurowe podcierali się wiechciami słomianymi i żyli długo zdrowo . Dlaczego by nie brać przykładu . Przecież to ekologiczne

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje