Ekspert: Decyzja KE może mieć odwrotny skutek. Da argument, że suwerenność Polski jest naruszana

13.01.2016 19:56
Premier Beata Szydło

Premier Beata Szydło (KACPER PEMPEL / REUTERS / REUTERS)

Decyzja KE o rozpoczęciu wobec Polski procedury ochrony praworządności może przynieść skutek odwrotny od zamierzonego - ocenił ekspert brytyjskiego ośrodka Open Europe Pieter Cleppe. W jego opinii "pouczanie o demokracji" nie jest zadaniem biurokracji unijnej.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Oczywiście bardzo ważny jest szacunek dla Trybunału Konstytucyjnego, którym nie wolno manipulować, a media muszą być niezależne. Ale z tym problemy ma więcej krajów członkowskich UE, a nie tylko Polska. Najgorszym sposobem zajmowania się tymi problemami są próby pouczania krajów o demokracji przez ponadnarodową strukturę biurokratyczną, która nie pochodzi z wyboru - ocenił Cleppe.

- Zapobieganie zagrożeniem dla państwa prawa to zadanie organizacji pozarządowych i think tanków, a przede wszystkim polskiego społeczeństwa obywatelskiego i opozycji - dodał.

"Suwerenność Polski jest naruszana przez europejskie instytucje"

Zdaniem eksperta krytykowanie i próby pouczania podejmowane przez Komisję Europejską mogą przynieść rezultat odwrotny od zamierzonego, bo sprowokują argumenty o tym, że "suwerenność Polski jest naruszana przez europejskie instytucje". - To zaś pozwoli odwrócić uwagę od istoty problemu - ocenił ekspert.

Według Cleppego na razie działania KE wobec Polski mają polegać na wymianie informacji. - Decyzja ta wygląda na kompromis pomiędzy tymi komisarzami, którzy chcieli iść dalej, a tymi, którzy byli bardziej powściągliwi i chcieli jedynie dialogu z polskim rządem - ocenił.

- To ustępstwo na rzecz jastrzębi w Komisji - dodał ekspert. Jego zdaniem do "jastrzębi" zalicza się wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans, a szef Komisji Jean-Claude Juncker był raczej za dialogiem.

KE postanowiła rozpocząć wobec Polski pierwszy etap procedury mającej na celu przeciwdziałanie zagrożeniom dla państwa prawa. Jak poinformował Timmermans, celem jest dialog z polskim rządem i wyjaśnienie problemów. Według niego decyzja ma związek z tym, że dwa orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie jego składu i wyboru sędziów nie są przestrzegane przez polskie władze, a nowelizacja ustawy o TK może utrudnić jego działalność.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (283)
Zaloguj się
  • safom

    0

    Już wynika. Mimo obrony ? po 4.39. Nie pi.......ć o Chinach.

  • szabepio

    0

    Wal sie pisdzielcu

  • moher.pospolity

    Oceniono 23 razy 3

    Lemingi pany, krytykujecie opinie Brytyjczyka tego, a stanowiska wodza swego o nazwisku Tusk znacie?? - identyczne jest.

  • lalamido76

    Oceniono 3 razy -1

    Tak jak nie cierpię moherowo-socjalistycznego PiS-u, tak z tym się zgodzę. nic z tego dobrego nie wyniknie.

  • supertlumacz

    Oceniono 11 razy -7

    Wielką zasługą GW jest polaryzacja społeczeństwa...
    Ja jestem po stronie gojów...

  • majo_rmajor

    Oceniono 4 razy -2

    Przecież piss ciągle szermuje hasłem, że broni Polski i swerenności. Nic nowego. Mam też już trochę dosyć przewidywań i wróżb ekspertów. Ciągle się nie sprawdzają. Ktoś pqiedział, że "Ekspert toczłowiek, który nie myśli, on wie".

  • qwardian

    Oceniono 69 razy -7

    Polskie zdradliwe sukinsyny z Platformy i Nowoczesnej, sprzedawczyki i regeneraci, donosiciele, szpicle wszystko przeciw naszej biednej Polsce i naszym głodnym polskim dzieciom....

  • kniazwitold

    Oceniono 9 razy -3

    Suwerenność pisuaru jest naruszana, a nie Polski - tępe pisowskie JAGORY z GW.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje