Afera podsłuchowa. Zakończył się audyt w KG Policji. W sprawie pojawiają się dziennikarze i ich rodziny

12.01.2016 13:46
Policja

Policja (Fot. Jarosław Kubalski / Agencja Gazeta)

1. "Rzeczpospolita" dotarła do wyników audytu zleconego przez KG Policji
2. Dwie grupy policji, które zajmowały się aferą taśmową
3. Wśród ich zainteresowań byli m.in. dziennikarze i ich rodziny
KG Policji: Nie ma dowodów na inwigilację, nagrania zniszczono

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Audyt, który zlecił komendant główny policji insp. Zbigniew Maj, miał potwierdzić lub zaprzeczyć medialnym przypuszczeniom, że z naruszeniem procedur podsłuchiwanych było kilkadziesiąt osób, które miały związek z ujawnieniem afery taśmowej.

"Rzeczpospolita" powołując się na wyniki audytu twierdzi, że funkcjonariusze Biura Spraw Wewnętrznych (BSW), czyli policji w policji nie dość, że podsłuchiwali dziennikarzy, inwigilowali również ich rodziny - podaje "Rzeczpospolita".

Jak ustaliła "Rz", wobec siedmiu policjantów zamieszanych w inwigilację już wszczęto postępowania dyscyplinarne. W sumie w inwigilację na niejasnych zasadach było zamieszanych 29 osób pracujących w dwóch grupach.

Pierwsza z nich powołana w połowie 2014 r. miała wspierać prokuratorów prowadzących śledztwo ws. nielegalnego nagrywania polityków w warszawskich restauracjach.

Specgrupa

Miesiąc po utworzeniu pierwszej grupy powołano kolejną "grupę specjalną" działająca na niepisanych zasadach - złożoną już wyłącznie z funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych. Wyniki audytu wskazują, że funkcjonariusze tej specgrupy przez rok rozpoczęli kilkadziesiąt prac operacyjnych, w tym inwigilacji wobec dziennikarzy i ich rodzin.

KG Policji: nagrania zostały zniszczone, nie ma dowodów na inwigilację

Marcin Szyndler, p.o. rzecznika komendanta głównego policji poinformował, że podczas audytu kontrolerzy natrafili na materiały, które świadczą, że w zainteresowaniu śledczych pojawiali się dziennikarze i ich rodziny.

- Z analizy kontrolowanych dokumentów wynika, że przeprowadzono kilkadziesiąt kontroli operacyjnych wobec NN osób. Z racji upływu czasu i zgodnie z prawem prowadzona dokumentacja (w tym nagrania) została zniszczona - wskazał. Jak wyjaśnił, na tym etapie nie ma dowodu na podsłuchiwanie dziennikarzy, chociaż czynności kontrolne za względu na dużą ilość zgromadzonej dokumentacji jeszcze trwają.

Kulisy 24: Podsłuchiwano dziennikarzy "Wprost"

O aferze z podsłuchiwaniem dziennikarzy przy okazji afery taśmowej napisały m.in. Kulisy24.pl.Według portalu, inwigilacji poddana była czwórka dziennikarzy piszących wówczas dla "Wprost" - Cezary Bielakowski, Piotr Nisztor i dwaj podpisani pod tym tekstem, czyli Sylwester Latkowski i Michał Majewski.

Pod koniec roku Radio ZET informowało, że policjanci podsłuchiwali nie tylko dziennikarzy, ale i prawników - w sumie inwigilowanych miało być prawie 80 osób. Według Radia ZET chodziło o to, by dowiedzieć się, kto stał za głównym podejrzanym w sprawie afery taśmowej, czyli Markiem Falentą.

"GW": Za aferą podsłuchową stoją byli szefowie służb

W lutym 2015 r. "Gazeta Wyborcza" pisała, że tajna grupa utworzona latem 2014 r. badała, czy za aferą taśmową stoją byli szefowie ABW, SKW i BOR oraz urzędujący szef CBA. Według "GW" ówczesny szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz miał ich podejrzewać o spisek i nadzorować grupę, w której mieli być policjanci z Biura Spraw Wewnętrznych KGP oraz oficerowie SKW. "GW" twierdzi, że m.in. wystąpili oni do sądu o zgodę na podsłuchy "numerów nieznanych", tzw. NN - mimo że było im wiadomo, iż należą do generałów służb.

Sienkiewicz stanowczo zaprzeczał

Sienkiewicz zaprzeczył wtedy, jakoby wiedział o działaniu grupy w MSW. - Podane w artykule informacje dotyczące rzekomo mojej osoby są nieprawdziwe i stanowczo im zaprzeczam. Nie jest prawdą, abym powołał taką grupę albo ją nadzorował. Nie wiem również nic o jej utworzeniu i działalności - mówił wówczas, odnosząc się do publikacji "GW".

W maju warszawska prokuratura okręgowa odmówiła podjęcia śledztwa w związku z publikacją "GW". Prokuratura zwróciła się z pytaniami w tej sprawie do Komendy Głównej Policji i Służby Kontrwywiadu Wojskowego, BOR, ABW, Centralnego Biura Śledczego Policji oraz Prokuratury Generalnej, Naczelnej Prokuratury Wojskowej, Komendy Stołecznej Policji i resortu spraw wewnętrznych.

Prokuratura informowała, że ze zgromadzonego materiału dowodowego nie wynikało, aby został popełniony czyn, polegający na podejmowaniu czynności operacyjno-rozpoznawczych wobec szefa CBA, rzecznika Biura i byłych szefów trzech innych służb przez funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych KGP i SKW.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (240)
Zaloguj się
  • skok

    Oceniono 46 razy 10

    a Tow. Czuchnowski na to ""Namawiam żołnierzy do nieposłuszeństwa. Sprzeciw wobec Macierewicza jest obowiązkiem przyzwoitego Polaka i żołnierza"! A ja namawiam Czerska: załóżcie sobie grupę rekonstrukcyjną rewolucji październikowej i szturmujcie pałac zimowy!"

  • cromio

    Oceniono 66 razy 6

    Treść artykułu niezgodna z tytułem. Nisztor i Latkowski to nie dziennikarze, to mendy.

    A poza wszystkim wiadomo, że za podsłuchem stali starzy poplecznicy PiSu w służbach. Więc trzeba było dobrać sie im do tyłka. Niestety, nie udało się. PiS wygrał dzięki kolejnej prowokacji (patrz: przypadek Cimoszewicza).

  • wolny.kan.gur

    Oceniono 31 razy 5

    PO ścigała nie aferzystów ale tych którzy afery ujawniali.
    Cała prawda o tej mafii. Testem na wiarygodność PiSu będzie wsadzenie Kopaczki wraz z całą bandą od ośmiorniczek za kraty.

  • morfeusz_1

    Oceniono 7 razy 5

    Tak właśnie powstają nowe scenariusze do kolejnych odcinków filmu Służby Specjalne

  • harpaga

    Oceniono 33 razy 5

    Za to powinni siedzieć. To jest zamach na demokrację i Państwo prawa.

    To też pokazuje, że nie ma nad służbami żadnej kontroli, bo nawet sąd wprowadzili w błąd.

  • hotin

    Oceniono 33 razy 5

    A co Niemcy i cała UE na ten fakt? Czy też są zaniepokojeni i będą żądać wyjasnień od Tuska? A może Tomasz Lis w tej sprawie zaprosi swoich koleżków przed kamery?

  • tru_story

    Oceniono 22 razy 4

    KOD wyjdzie ponownie na ulice i zademonstruje z tego powodu? Mam nadzieję, że goście "honorowi" z PO i PSL zagoszczą tam.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane