Erdogan mówi o szacunku dla wolności prasy. Ale niezależni obserwatorzy są dla Turcji bezlitośni

10.01.2016 18:12
Prezydent Turcji Recep Erdogan

Prezydent Turcji Recep Erdogan (KAYHAN OZER / AP)

1. Erdogan przekonywał, że "media powinny być niezależne"
2. Rząd Turcji jest jednak krytykowany za tłumienie wolności prasy
3. Turcja w rankingu Reporterów bez Granic zajmuje 149. miejsce ze 180 państw

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan, wielokrotnie krytykowany za wywieranie presji na media, wyeksponował znaczenie wolności prasy dla demokracji. W Turcji obchodzono w niedzielę "Dzień pracujących dziennikarzy".

- Media powinny być niezależne - podkreślił Erdogan w oświadczeniu i dodał, że demokracja jest tak silna, jak wolni są dziennikarze. Zastrzegł zarazem, że wolności prasy nie wolno mylić z nieodpowiedzialnością.

W rankingu wolności prasy sporządzanym przez Reporterów bez Granic (RsF) Turcja zajmuje dalekie, 149. miejsce na liście 180 państw.

Erdogan przestrzegł w swym oświadczeniu przed "czarną propagandą" rozpowszechnianą za pośrednictwem mediów społecznościowych. Pouczył dziennikarzy, że ich zadaniem jest rozpowszechnianie prawdziwych wiadomości, a nie takiej "czarnej propagandy".

Władze chcą kontrolować sieć

Od niemal dwóch lat turecki rząd ponawia próby objęcia ścisłą kontrolą internetu, a zwłaszcza serwisów społecznościowych, w których Erdogan i ludzie z jego otoczenia krytykowani byli między innymi za korupcję.

Wśród krytyków tureckich władz szczególnie popularny jest Twitter. Ten serwis społecznościowy niejednokrotnie miał już w Turcji kłopoty. W 2014 roku Erdogan nakazał nawet tymczasowe zablokowanie Twittera i Facebooka.

Wiosną zeszłego roku turecki parlament przyjął ustawę, która daje rządowi możliwość blokowania stron internetowych bez wyroku sądu w przypadku podejrzenia, że zawierają treści "dyskryminujące lub obraźliwe".

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Komentarze (30)
Zaloguj się
  • zigzaur

    Oceniono 34 razy 16

    Jako że nie władam biegle językiem tureckim, traktuję narzekania na brak wolności mediów w Turcji po prostu ciepłym pisem.

  • jozbieszczad

    Oceniono 58 razy 4

    W 2014 roku Erdogan nakazał nawet tymczasowe zablokowanie Twittera i Facebooka.-----nasze "wolne media" skrzętnie omijały ten temat ,podobnie jak protesty z tym związane :) Ale czemu ?

  • gnom_z_ciemnogrodzkiej

    Oceniono 64 razy 4

    To jak u nas - nasz Recep też podobnie jak ten ichni Recep

  • villiers

    Oceniono 53 razy 3

    Po wolności prasy ,wolno wykonać siad po turecku.
    I tak przez 10 lat.

  • nrozsklov

    Oceniono 6 razy 2

    ograniczenie wolnosci slowa i cenzura na lamach gazety wskazuja na to, ze nalezy do erdywana

  • proteusz33

    Oceniono 54 razy 2

    Niezależni od kogo ?

  • kat_ja1

    Oceniono 22 razy 2

    Erdogan i jego rzad powinien sie zapasc pod ziemie, a przynajmniej nie odzywac...Kto kazal aresztowac dziennikarzy, ktorzy zdradzili, ze synek handluje ropa z ISIS? Zenada.

  • jozbieszczad

    Oceniono 60 razy 2

    W 2014 roku Erdogan nakazał nawet tymczasowe zablokowanie Twittera i Facebooka.----za to dostał od EU 3 mld dolarów czy za coś innego ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje