Sean Penn objęty dochodzeniem. "El Chapo" namierzony, bo Penn zrobił z nim wywiad?

10.01.2016 10:21
Sean Penn i jego spotkanie z Guzmanem

Sean Penn i jego spotkanie z Guzmanem (Fot. Jordan Strauss/Invision/AP/Rolling Stone)

1. Gwiazdor Hollywood Sean Penn zrobił wywiad z "El Chapo" Guzmanem
2. Dzięki temu śledczy zdołali namierzyć i schwytać Guzmana
3. Penn został objęty śledztwem, nie wiadomo, w jakim zakresie

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Meksykański rząd potwierdził w telewizji ABC, że Sean Penn i meksykańska aktorka Kate del Castillo, która pomogła mu w zaaranżowaniu spotkania Penna z Guzmanem, zostali objęci śledztwem w związku z tym spotkaniem - napisał dziennikarz ABC Matt Gutman:

Sześć miesięcy po spektakularnej ucieczce z najlepiej strzeżonego meksykańskiego więzienia, która obnażyła skalę korupcji meksykańskich służb, Joaquin "El Chapo" Guzman, najbardziej poszukiwany gangster na świecie, znów jest za kratkami. To, co doprowadziło do wczorajszego szturmu na jego kryjówkę w Los Michis w meksykańskim stanie Sinaloa, nadawałoby się na hollywoodzki film. I to dosłownie, ponieważ Hollywood był w to zaangażowany.

Hollywoodzki trop

Ponieważ to właśnie Hollywood - w osobie słynnego aktora Seana Penna - pomogło naprowadzić śledczych na trop Guzmana - ujawnił wkrótce po aresztowaniu El Chapo pragnący zachować anonimowość członek meksykańskich władz. Informacje te potwierdził dzień później meksykański prokurator generalny Arely Gomez, mówiąc, że to kontakt Guzmana z aktorami i ich producentami w sprawie zrealizowania filmowej biografii gangstera miały dać policji nowy trop.

Penn opisał, w jaki sposób dotarł do kryjówki Guzmana w 2015 r. A musiał przedsięwziąć nadzwyczajne środki ostrożności: używał telefonów tylko na jedną rozmowę, potem je niszczył i palił i kupował nowe. Wykorzystywał smartfon Blackberry, który działa na dość szczelnym systemie operacyjnym, a także anonimowe adresy e-mail.

Wywiad Penna z Guzmanem ukazał się wczoraj wieczorem na stronie magazynu Rolling Stone. Oto dowód, że obaj rzeczywiście się spotkali:



W tekście Penna dla "Rolling Stone" El Chapo przyznaje się do wytwarzania i handlu narkotykami. - Dostarczam więcej heroiny, metamfetaminy, kokainy i marihuany niż ktokolwiek na świecie. Mam flotę łodzi podwodnych, samolotów, ciężarówek i łodzi - chwali się. Opowiada też o swoim dzieciństwie i utrzymuje, że tam, gdzie dorastał, nie było innej możliwości wyżywienia rodziny niż wejście w produkcję i handel narkotykami. Sam od 20 lat nie bierze i doskonale wie, że "narkotyki niszczą". Przykładem pokrętnej logiki narkobarona jest stwierdzenie, że "gdyby zniknął, nic by to nie zmieniło w narkobiznesie", ponieważ na narkotyki po prostu jest popyt. - Gdyby nie było konsumpcji, nie byłoby sprzedaży. A konsumpcja wzrasta - skwitował gangster.

Penn tłumaczy, dlaczego nie wydał Guzmana

Penn w swoim tekście dla "Rolling Stone" porusza kluczową etyczną sprawę - dlaczego nie pomógł po prostu policji złapać Guzmana, skoro dowiedział się o nim tak wiele i miał się z nim spotkać. "Nie jestem dumny z zachowywania dla siebie pewnych informacji, co niektórzy mogą uznać za ochronę przestępców, ani nie chwalę się pozowaniem do zdjęć z rąsi z gorylami z ochrony. Ale mam swój rytm - wszystko, co mówię do kogoś, musi być prawdą. (...). Zaufanie, którym obdarzył nas El Chapo, to nie było coś, co można wy....ć. To pierwszy wywiad, jakiego udzielił poza salą przesłuchań, co sprawiło, że znalazłem się w bezprecedensowo niebezpiecznym położeniu. Widziałem wiele nagrań i fotografii poucinanych głów, ofiar bomb, podziurawionych kulami niewinnych ludzi, działaczy, dziennikarzy czy innych wrogów karteli. Mam pełną świadomość, ilu agentów DEA i innych policjantów zginęło wykonując rozkazy wynikłe z [amerykańskiej] polityki "Wojny z Narkotykami" - pisze Penn.

"Ale w przeciwieństwie do Osamy bin Ladena, który uznał, że cała społeczność USA może być definiowana przez politykę władz i - jako taka - współwinna jej, czy w przypadku najbardziej poszukiwanego narkobarona na świecie my, amerykańskie społeczeństwo, nie jesteśmy przypadkiem współwinni tego, co demonizujemy?" - pyta przewrotnie Penn. I uderza ostro: "Jesteśmy konsumentami. I jako tacy mamy udział w każdym zabójstwie, każdym przypadku utrudnienia pracy instytucji odpowiedzialnych za ochronę jakości życia w Meksyku i w USA. To jest rezultat naszego nienasyconego apetytu na nielegalne narkotyki. (...) Nie ma większych wątpliwości co do tego, że polityka "wojny z narkotykami" zawiodła - pisze aktor.

Co dalej?

Na razie nie wiadomo, w jakim zakresie śledztwo dotyczy Penna i Del Castillo, i czy meksykański rząd postawi im jakiekolwiek zarzuty. Co stanie się z Guzmanem? Istnieje szansa, że Meksyk - który już dwa razy skompromitował się, nie umiejąc upilnować najgroźniejszego bandyty świata w więzieniu, wyda go USA. Ale procedura ekstradycyjna może być długa i trudna. Do tego czasu bandyta pozostanie w Meksyku. O ile nie ucieknie.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (39)
Zaloguj się
  • Nicolas J

    Oceniono 22 razy 16

    "Przykładem pokrętnej logiki narkobarona jest stwierdzenie, że "gdyby zniknął, nic by to nie zmieniło w narkobiznesie", ponieważ na narkotyki po prostu jest popyt." ale że w jaki sposób to niby jest pokrętne...?

  • areyoushpongled

    Oceniono 7 razy 7

    El Ciapo wpadł przez Seana? Szkoda, był z niego dobry aktor, mógł jeszcze pożyć.

  • haaag

    Oceniono 13 razy 7

    Penn oczywiście ma rację. Chciał materiał do tworzenia postaci, wyszedł z propozycją do takiego Guzmana jakim go wszyscy znają i nie mógł zrobić z gęby cholewy.

  • jango33

    Oceniono 6 razy 6

    a ja w to nie wierzę, to taka sama bajka jak te, które widzimy co kilka dni w prasie

    ...w czasie kontroli drogowej kierowca dziwnie się zachowywał, policja przeszukała auto i znalazła narkotyki...

    policja ma pełno kapusiow w różnych środowiskach, jak jest potrzeba to ich używa, znam przypadek że kapusiem był lokalny cwaniak, małolaty do niego lgnęli, chwalili się swoimi "osiągnięciami", a on kablował, w końcu policja go ujawniła jak jechali autem z bronią na jakiś rozbój, 2 gości poszło siedzieć, a jego zwolnili i czmychnął do usa

  • podobny_do_nikogo

    Oceniono 4 razy 4

    Dlaczego wszyscy wielcy baronowie narkotykowi, podobnie jak i szefowie mafii wyglądają jak mieszanka księgowego z klientem burdeli po 10 euro? Znacznie odbiegają od filmowych wzorców :)

  • who_cares

    Oceniono 3 razy 3

    Film już był "Sokół i koka"

  • doni72

    Oceniono 7 razy 1

    Pen nie jest politykiem i dlatego to co mowi bierze na powaznie.

  • badziewiak66

    Oceniono 17 razy 1

    Nie wiem , ale akurat o tym napisałem pod artykułem w Gazecie o schwytaniu El Chapo. Niestety, jak to dzieje się ostatnio , moje wpisy szybko znikają usuwane przez redakcję. Napisałem wtedy , że w świecie zachodu panuje przekonanie, że narkotyki są tym co pozwala wygrać konkurencję , że wyzwalają pokłady talentu, przenoszą umysł na inny poziom percepcji. Chodzi oczywiście o forsę. O to że narkotyki dają przewagę w wyścigu do forsy.
    Pytałem wtedy czy aby na pewno "El Chapo" jest potworem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje