Macierewicz o KOD: "Część dawnych elit, które przywłaszczyły sobie Polskę. Kontynuacja aparatu komunistycznego"

09.01.2016 22:52
Szef MON Antoni Macierewicz

Szef MON Antoni Macierewicz (Fot. MICHAŁ GROCHOLSKI/ Agencja Gazeta)

Antoni Macierewicz stwierdził, że manifestujący w protestach KOD to "część dawnych elit, które przywłaszczyły sobie Polskę przez ostatnie 25 lat". Dodał, że część z nich "to kontynuacja aparatu komunistycznego - bezpośrednio ci ludzie, albo ich najbliżsi".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Nikomu nie odbiera się wolności słowa, wręcz odwrotnie - przywraca się wolność słowa większości narodu, która była tego pozbawiona - powiedział minister obrony Antoni Macierewicz w kontekście manifestacji organizowanych przez Komitet Obrony Demokracji.

- Ktoś wygrał te wybory, ktoś je przegrał. Ktoś jest większością, ktoś mniejszością. Oczywiście mniejszość ma swoje prawa. Nikt mniejszości praw ani nie odmawia, ani nie ma zamiaru odmawiać. Ale każdy kraj ma być rządzony z wolą większości, bo na tym polega demokracja, o to w tej demokracji chodzi, żeby wybierać i podejmować decyzje zgodnie z tym, co naród uznał za niezbędne do zrealizowania - mówił Macierewicz w Radiu Maryja i Telewizji Trwam.

KOD to "część dawnych elit, kontynuacja aparatu komunistycznego"

Zdaniem Macierewicza manifestujący w protestach KOD to "część dawnych elit, które przywłaszczyły sobie Polskę przez ostatnie 25 lat". Zaznaczył, że część z nich "to kontynuacja aparatu komunistycznego - bezpośrednio ci ludzie, albo ich najbliżsi".

- Teraz krzyczą, że odbiera się Polsce wolność słowa. To nieprawda, nikomu nie odbiera się wolności słowa, wręcz odwrotnie - przywraca się wolność słowa większości narodu, która była tego pozbawiona. Mamy do czynienia z rodzajem buntu części dawnych elit przeciwko narodowi, przeciwko ludowi, który wygrał wybory - podkreślił minister obrony.

Macierewicz zwrócił uwagę, że zwykle lud buntował się przeciwko złym elitom.

- Teraz, gdy lud wygrał, część tych elit zarzuca ludowi, że bezprawnie korzysta z demokracji. Po prostu tym ludziom się coś pomyliło. Przypominają się im czasy okresu komunistycznego, kiedy powołując się na klasę robotniczą, rządzili przeciwko narodowi - mówił minister.

"Front patriotyczny skupiony wokół PiS"

Polityk PiS zaznaczył, że wielki front patriotyczny skupiony wokół PiS tworzą ludzie, którzy przez dziesięciolecia walczyli, których rodzice "gnili w więzieniach" i byli skazywani na kary śmierci. Dodał, że demokracja została wywalczona dzięki wysiłkowi narodu, Kościoła i tych, którzy ginęli.

- Nie damy się zakrzyczeć ani zaszantażować bez względu na to, czy robią to ci ludzie na ulicy, czy w Sejmie, czy też sięgają po "bratnią pomoc". Nawiązuję do tych sformułowań, które dzisiaj padły z ust polityków. (...) Nawiązywanie do "bratniej pomocy" to nie jest w Polsce dobry kierunek myślenia - podkreślił Macierewicz.

Protesty KOD

W sobotę Pod hasłem "Wolne Media" w wielu miastach w całym kraju odbyły się manifestacje Komitetu Obrony Demokracji. Uczestnicy protestowali przeciwko dokonanym ostatnio zmianom w ustawie o radiofonii i telewizji, a w konsekwencji tego w zarządach TVP i Polskiego Radia.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (1130)
Zaloguj się
  • cynik.pl

    Oceniono 398 razy 356

    Chwała Bogu, że Piotrowicz ani Jasiński nie są kontynuacją aparatu komunistycznego, że walczyli i gnili w więzieniach. Od razu jestem szczęśliwy

  • gadzina_polska

    Oceniono 342 razy 270

    Proszę jaka propaganda wzorowana na Putnie. Towarzyszu Macierewicz, pozdrówcie swoich partyjnych towarzyszy.

  • burn74

    Oceniono 317 razy 243

    Komunistyczny prokurator stanu wojennego jako gwiazda PiS i ulubieniec Kaczyńskiego,a Antoś o kontynuacji aparatu komunistycznego ? Czyżby chodziło o działania PiS ?

  • zalogujsie00

    Oceniono 178 razy 164

    Znalazłem taki ciekawy wpis w internecie, cytuję:
    "... Od lat wszyscy zachodzą w głowę dlaczego Antoni Macierewicz uciekł z miejsca katastrofy Smolenskiej? Nie pojechał zobaczyć zwłok swoich politycznych przyjaciół, w tym Lecha Kaczyńskiego, prezydenta Polski?
    Wydaje się to tak szokujące, że były minister odpowiedzialny za bezpieczeństwo i funkcjonowanie służb wsiada do powrotnego pociągu zaraz po uzyskaniu informacji o katastrofie i to do tego samego pociągu, którym przyjechał! Większość z nas komentuje to jako dowód, że Antoni Macierewicz jest tchórzem i psycholem.
    Prawda jest jednak zupełnie inna. Otóż w wyniku wielomiesięcznych prac i rozmów prowadzonych przez członka Komisji Służb Specjalnych Artura Dębskiego wyłania się hipoteza tego panicznego powrotu Macierewicza. Z góry zaznaczam, że to hipoteza nie udowodniona wystarczająco, bo do tego potrzeba narzędzi komisji śledczej lub zdeterminowanej prokuratury. Takich instrumentów jako posłowie nie mamy.
    Czy Antoni Macierewicz wracał w panice do kraju aby zatrzeć ślady? Wiedział doskonale kto zginął i jaką miał wiedzę, oraz gdzie znajdują się dokumenty. Bał się, że szybko do kancelarii prezydenta wkroczy Bronisław Komorowski i przejmie dane. Stąd w tamtym czasie ataki PiS-u na marszałka ( wtedy Komorowskiego) o niby nie uszanowanie śmierci i zbyt szybkie objęcie obowiązków. To powodowało kilkudniowe przepychanki w sprawie przejęcia kancelarii prezydenta. W tym czasie Antoni Macierewicz usuwał ślady..."

    Co czyścił Macierewicz? Otóż po likwidacji WSI Amerykanie przekazali polskiemu wywiadowi ok. 45-55 mln dolarów w kartonach na odbudowanie źródeł wywiadowczych w Afganistanie i Iraku. Te pieniądze zniknęły. Podobnie jak te z Kiejkut. Kto je przejął? Nie wiadomo. To tylko jedna ze spraw, której mogły dotyczyć działania Antoniego Macierewicza. Druga to ludzie PiS-u w wywiadzie i w kontrwywiadzie. Należało ukryć dane. Trzecia to materiały znajdujące się w archiwach WSI a dotyczące FOZZ-u i transferów pieniędzy do Porozumienia Centrum (partii Kaczyńskichz początku lat dziewięćdziesiątych).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje