Sumliński plagiatował powieści sensacyjne? "Newsweek" ma nowe fragmenty. Teraz Stieg Larsson

09.01.2016 19:04

"Newsweek" publikuje kolejne fragmenty, które rzekomo splagiatować miał Wojciech Sumliński (Fot Agencja Gazeta / mat. prasowe)

Raymond Chandler, Alistair MacLean, a także... Stieg Larsson. Wydłuża się lista autorów, których wedle "Newsweeka" splagiatował w książce o prezydencie Komorowskim Wojciech Sumliński. Tygodnik sugeruje, że nazwisk może być jeszcze więcej.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

"Newsweek" postawił Wojciecha Sumlińskiego w trudnej sytuacji - na swojej stronie internetowej tygodnik opublikował w piątek długie zestawienie fragmentów książki "Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego" i całych akapitów z dzieł Raymonda Chandlera i Alistaira MacLeana.

Podobieństwo jest uderzające - z lektury tekstu tygodnika można wywnioskować, że całe frazy, zdania, sytuacje, opisy przedmiotów i miejsc w książce Sumlińskiego są żywcem wzięte z "Mrocznego Krzyżowca" MacLeana oraz twórczości Chandlera. Konkretne cytaty przedstawialiśmy w naszym omówieniu artykułu "Newsweeka".

Sam Sumliński stwierdził, że tekst "Newsweeka" to "absolutne, ewidentne kłamstwo" i zapowiedział proces. Jednak najwyraźniej niezrażeni tą groźbą dziennikarze tygodnika...publikują kolejne fragmenty książki Sumlińskiego, które mogą wzbudzać podejrzenia.

Co ciekawe, tym razem na trop domniemanych plagiatów wpadli... czytelnicy tygodnika, który zresztą sam zachęca internautów do dalszych poszukiwań.

Minister jak admirał

"Tym razem chodzi o powieść Alistaira MacLeana "H.M.S. Ulisses" oraz dwa fragmenty z bestselleru "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" Stiega Larssona" - pisze "Newsweek". I podaje kilka przykładów. Oto jeden z nich:

U Sumlińskiego czytamy:

"- Usprawiedliwiać się? - oficer uśmiechnął się ze zmęczeniem. - Nie, panie ministrze, tego nie potrafię, ale chętnie uzasadnię swoje stanowisko" .

W książce MacLeana podobny fragment wygląda zaś tak:

"- Usprawiedliwiać się? - uśmiechnął się ze zmęczeniem. - Nie, panie admirale, tego nie potrafię. - Starr poczerwieniał lekko, słysząc ton tej wypowiedzi. - Lecz postaram się wytłumaczyć moje stanowisko - kontynuował Brooks. - To może przynieść korzyść."

Ustka niczym Hedestadt. Tylko co z tym śniegiem?

Okazuje się też, że Sumliński pisząc w jednym z fragmentów książki o odwiedzonej przez głównego bohatera Ustce "zainspirował" się opisem szwedzkiej miejscowości Hedestadt z książki Larssona.

"W nocy napadało dużo śniegu, ale rano niebo się wypogodziło. Gdy wysiadałem z pociągu, uderzyło mnie przejrzyste, lodowate, morskie powietrze" - czytamy u Sumlińskiego opis wizyty w Ustce.

"W nocy napadało bardzo dużo śniegu, ale rano niebo się wypogodziło i wysiadającego z pociągu Mikaela uderzyło przejrzyste i lodowate powietrze" - pisze zaś Larsson.

Najciekawsze jest jednak to, że jak zauważa tygodnik, choć "według opisu Sumlińskiego Ustka 3 grudnia 2006 roku zalegała pod zwałami śniegu, a powietrze było przejrzyste i lodowate", to w rzeczywistości "początek grudnia nad morzem był wtedy ciepły, temperatury dochodziły do 5 stopni Celsjusza, nie odnotowano opadów śniegu".

Więcej o "zapożyczeniach" Sumlińskiego przeczytać można w tekście "Newsweeka"

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (262)
Zaloguj się
  • maka3210

    Oceniono 1 raz 1

    "Zapożyczenia" Sumlińskiego na temat pogody itp. - jakie to ma znaczenie ? Najważniejsze są fakty przedstawione w książce na temat byłego Prezydenta. Newsweek jak zwykle próbuje odwrócic uwagę od tego, co istotne.

  • pogromca_mrowek

    Oceniono 1 raz -1

    No, to w końcu ciemnota ma szanse przeczytać dobrą książkę, tzn fragmenty. "Mroczny Krzyżowiec" to literatura piękna nie jest ale niezła powieść sensacyjna na pewno.
    Mimo wszystko polecam w oryginale tzn całą ksiażkę Mcleana a nie rzygowiny Sumlińskiego.

  • muzyk_barokowy

    Oceniono 1 raz -1

    Wyszukiwanie, dopasowywanie do narracji i przepisywanie zdań z innych książek to musi być niezwykle czaso- i pracochłonna zabawa. Zupełnie się nie opłaca z punktu widzenia efektywności pisania. Można się więc zastanowić, o co tu naprawdę chodzi i czemu to lewackie media tak interesują się Sumlińskim

  • armagedon888

    Oceniono 2 razy 0

    Dobrze ze Bibli nie kopiowal,bo niektore srodowiska by epilepsji dostaly.....

  • armagedon888

    Oceniono 3 razy 1

    Cale PiSowskie przedstawienie to Wegierski plagiat...Im sie marzy cos nowego, tylko zabardzo nie wiedzą co to ma byc....,Moze Kaczystan ,nowe Bizancjum,albo Cesarstwo Kartoflane....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje