Europosłowie dostali tysiące listów, że w Polsce jest wszystko ok. To akcja prawicy

09.01.2016 15:42
Parlament Europejski

Parlament Europejski (Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja Gazeta)

Europosłowie wszystkich frakcji w Parlamencie Europejskim, w tym PiS, zasypywani są tysiącami jednakowych e-maili od polskich internautów. W kilku językach, z przekazem, że demokracja w Polsce nie jest zagrożona.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Fascynujące. Członkowie Parlamentu Europejskiego dostają mnóstwo prefabrykowanych e-maili od polskich obywateli, by zapewnić nas, że nic złego nie dzieje się z polską demokracją - napisał na Twitterze niemiecki europoseł, wiceszef frakcji Zielonych Bas Eickhout:

Asystent eurodeputowanego Thomasa Manna z Europejskiej Partii Ludowej (EPL) powiedział z kolei, że w ciągu kilku ostatnich dni odebrał około 1400 e-maili tej samej treści od nadawców z polsko brzmiącymi nazwiskami. O liczbie maili pisał tez polski europoseł Jan Olbrycht:

Listy, w których autorzy piszą o przykładach naruszania standardów państwa demokratycznego za rządów PO-PSL, sporządzone są w językach: angielskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim oraz polskim. Przypomina się w nich m.in. o wejściu ABW do mieszkania internauty prowadzącego satyryczną stronę o prezydencie Bronisławie Komorowskim czy zatrzymaniu dziennikarzy relacjonujących protest w PKW.

Początkowo akcja skierowana była do niemieckich europosłów. Teraz korespondencję otrzymują również eurodeputowani z innych krajów, w tym europosłowie PiS.

"Wbrew alarmującym doniesieniom medialnym pragniemy Państwa uspokoić - demokracja w Polsce nie jest zagrożona. Dziś główne media od rana do wieczora krytykują rząd. Ludzie korzystają z prawa do publicznych protestów. To oczywiste w demokracji, ale to nie był standard w Polsce przez ostatnie osiem lat. To za rządów koalicji PO-PSL naruszane były standardy państwa demokratycznego" - brzmi początek listu, jaki trafia od kilku dni na skrzynki e-mailowe europosłów.

Co jest w liście?

Co jest w liście? Jego treść w kilku językach można przeczytać na Niezależna.pl. Zaczyna się następująco:

Wbrew alarmującym doniesieniom medialnym pragniemy Państwa uspokoić - demokracja w Polsce nie jest zagrożona. Dziś główne media od rana do wieczora krytykują rząd. Ludzie korzystają z prawa do publicznych protestów. To oczywiste w demokracji, ale to nie był standard w Polsce przez ostatnie osiem lat. To za rządów koalicji PO-PSL naruszane były standardy państwa demokratycznego.

Dalej idą przykłady rzekomego prześladowania mediów i łamania wolności słowa za czasów koalicji PO-PSL:

Otóż m.in. "wielokrotnie dziennikarze niezależni byli nękani przez służby", a "rewizje odbywały się w domach m.in. pracowników redakcji "Gazety Polskiej"". Dalej: "z dziennika usunięty został Cezary Gmyz za opublikowanie informacji o tym, że na wraku samolotu Tu-154M, który rozbił się w Smoleńsku, znaleziono ślady trotylu. Informację podaną przez dziennikarza potwierdzili prokuratorzy prowadzący śledztwo" - głosi treść listu, pomijając liczne wątpliwości w tej sprawie.

W treści listu do europosłów znalazła się też informacja, jakoby "domy mediowe naciskano, by nie umieszczały reklam w niezależnej prasie". Jest też wątek Trybunału Konstytucyjnego - okrojony do wersji korzystnej dla rządu i PiS. Adresaci dowiedzą się więc - zgodnie z prawdą - że "w maju 2015 r., po przegranych przez Bronisława Komorowskiego wyborach prezydenckich, koalicja PO-PSL złamała konstytucję i postanowiła wybrać nowych członków Trybunału Konstytucyjnego". Nie ma jednak słowa o niekorzystnych dla PiS i rządu orzeczeniach Trybunału Konstutycyjnego i argumentacji dotyczącej np. zwlekania z zaprzysiężeniem sędziów przez prezydenta Dudę.

"To jest wciąganie polityków z Zachodu w wewnętrzne sprawy kraju"

- To jest dokładnie to, co się zarzuca nam, czyli wciąganie polityków zachodnich w wewnętrzne sprawy kraju - powiedział szef grupy PO w PE Jan Olbrycht. Jak zaznaczył, w listach jest cała seria oskarżeń wobec poprzedniego rządu. - To jest bardzo szeroko zakrojona akcja. Z tego, co mówią autorzy, to są dziesiątki tysięcy e-maili - podkreślił Olbrycht.

- Każdy sposób, który będzie dawał możliwość zapoznania się europejskiej opinii publicznej i parlamentarzystom z tym, co naprawdę dzieje się w Polsce, jest dobry - powiedział europoseł PiS Tomasz Poręba.

Jak ocenił, od kilku tygodni jesteśmy świadkami jednostronnych i bardzo nieobiektywnych relacji w zachodnich mediach z wydarzeń w Polsce. - Dlatego każda możliwość zaprezentowania innego punktu widzenia, a mamy z tym do czynienia dzięki tej akcji, jest cenna - podkreślił.

Zasypywanie skrzynek e-mailowych europosłów nie jest nowością. Z tego rodzaju narzędzia korzystali wcześniej m.in. działacze proekologiczni chcący wymusić określone rozwiązania na Parlamencie Europejskim czy przeciwnicy umowy ACTA. To ostatnie porozumienie, przeciwko któremu ostre protesty przetoczyły się przez całą Europę, zostało zresztą zablokowane przez PE.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (59)
Zaloguj się
  • midzux

    Oceniono 32 razy 22

    To będzie miało odwrotny skutek od założonego. Jeszcze więcej ludzi na zachodzie się Polską zainteresuje. A forma tej akcji, czyli zwykłe masowe spamowanie przekona tych, którzy byli do tej pory obojętni, że coś dziwnego się w Polsce dzieje. Brawo:)

  • ni_uja

    Oceniono 21 razy 17

    Botnet w wersji Wolskiej, nagonili z forów "niezależnych" a że użytkownicy tychże słyną z "niezależnego" myślenia i "lotnego" intelektu to się skończyło na "kopiuj i wklej" jak prezes przykazał.

  • zigzaur

    Oceniono 19 razy 7

    Od polskich internautów? A nie z Olginowic Dolnych?

  • mightyguru

    Oceniono 12 razy 4

    Te listy wysyła najgorszy sort Polaków.

  • wal-de-mar

    Oceniono 3 razy 3

    Papier wszystko przyjmie

  • jon_rambo

    Oceniono 20 razy 2

    Skończcie z tą propagandą! Doprowadzicie do wojny idioci! Co zrobiliście? Nie ma klasy średniej, są tylko bogaci i biedni! Źle to się skończy.

  • pregierz

    Oceniono 1 raz 1

    Listy ?! Buahahahahahahah a może przestańcie sprowadzać auto złom po księdzu, kupować w Realach i Lidlach szczególni niemieckie produkty, nie korzystajcie z niemieckich banków. No i co Polacy ? Nie da się ? Ot plemie....

  • proteusz33

    Oceniono 49 razy 1

    Wydaje mi się dość ekscentrycznym pomysłem,gdy przeciwko upolitycznieniu mediów na ulicznych demo występują politycy.Róbcie to w Sejmie.

    Hanna Lis,twitter

  • pregierz

    0

    Czy to prawda ze na akcji pegidy faszysci rozpędzili nazistów ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX