Atak na amerykańskie siły specjalne w Afganistanie. Jeden zabity, dwóch rannych

05.01.2016 17:20
Amerykańskie siły w Afganistanie

Amerykańskie siły w Afganistanie (OMAR SOBHANI/REUTERS)

Jeden żołnierz zginął, a dwóch zostało rannych w ataku na siły specjalne USA w Afganistanie. Doszło do niego w prowincji Helmand, gdzie trwają walki z siłami Talibów.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

O ofiarach poinformowało dowództwo amerykańskich sił w Kabulu. Straty były skutkiem wymiany ognia, do której doszło w prowincji Helmand w okolicach miasta Marjah, gdzie amerykańskie siły specjalne wspierają armię afgańską w walce z Talibami.

Wciąż nieznane są bliższe szczegóły tych wydarzeń. W oświadczeniu dowództwa nie podano, do jakich jednostek należał zabity żołnierz i jego ranni koledzy. Wiadomo jedynie, że byli żołnierzami sił specjalnych.



Po rannych wysłano helikopter, który jednak miał problemy ze startem z powodu problemów technicznych. Wedle pierwszych doniesień medialnych także śmigłowiec miał zostać uszkodzony i spaść na ziemię. Reuters cytuje jednak rzecznika amerykańskich sił zbrojnych, który stwierdził, że helikopter "wylądował bezpiecznie" w mieście Marjah.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (62)
Zaloguj się
  • badziewiak66

    Oceniono 23 razy 9

    A słyszeliście coś o tym co się dzieje w Oregonie ? Polecam poszukać w internecie. Oczywiście rzetelną informację znajdziecie na stronach Alexa Jonesa. Warto też poszperać na stronach lokalnych gazet w Oregonie. To dlatego od rana Obama z taką werwą ruszył do odbierania Amerykanom prawa do broni. Wrzućcie w wyszukiwarkę Hammond, Oregon, Malheur National Wildlife Refuge. Tam trwa protest uzbrojonych rancherów przeciwko rządowi federalnemu.
    Inna przemilczana przez polskie media sprawa , to morderstwo Noela Aguilara z 2014 roku. W internecie pojawiło się nagranie pokazujące jak dwaj amerykańscy policjanci zabijają bezbronnego i obezwładnionego Aguilara z zimną krwią, strzałami w plecy. Aguilar został zatrzymany za jazdę na rowerze ze słuchawkami. Przez rok media, policja fałszowały przebieg wypadków, podając że Aguilar był członkiem gangu i miał podobno zaatakować policjantów z bronią w ręku. Pisze o tym szeroko amerykańska, także brytyjska prasa. U nas jak zwykle cisza.

  • konradmarburg

    Oceniono 24 razy 8

    Dosyć już tego. Czas, żeby dziczą islamistyczną zajął się ktoś pokroju Trumana (wiecie, co mam na myśli...). Już Machiavelli pisał, że wroga można zwalczyć na dwa sposoby. Pierwszy to próbować zjednać go sobie (w przypadku dziczy islamistycznej to niemożliwe, oni tego nie chcą). Drugi i jedyny adekwatny to bezwzględnie niszczyć, tak aby nie byli w stanie się przygotować żadnego odwetu. Akcje, takie jak te prowadzone od 10 lat, jedynie wzmagają ich zapał do eksterminacji cywilizacji Zachodu. Tu trzeba rozwiązania totalnego.

  • rabieg

    Oceniono 7 razy 5

    "Rzecznik misji Resolute Support w Afganistanie pułkownik Michael Lawhorn poinformował, że nie ma na razie informacji o śmierci jakichkolwiek amerykańskich żołnierzy".
    - to były zielone ludziki. Prywatna armia finansowana przez filantropów.

  • figralczyk

    Oceniono 23 razy 5

    Afgańscy żołnierze wyklęci ciągle działają.

  • gadolinn

    Oceniono 4 razy 4

    Tytul powinien byc inny, np. taki:

    "Afganskie oddzialy antyterrorystyczne wyeliminowaly kilku okupantow amerykanskich"

  • pocalujta_wujta

    Oceniono 3 razy 3

    Jesii sil specjalnych to z pewnoscia nie powiedza. Dla gawiedzi dziennikarskiej takie rzeczy sa zakazane. A jesli to byli operatorzy Delta Force to juz raczej nigdy sie tego nie dowiecie i tylko beda plotki. To nie ma znaczenia czy byly sily specjalne czy nie. Po prostu byla to napasc zapewne na instruktorow.

  • Ku Ba

    Oceniono 15 razy 3

    No i? Dla kogo to jest pilne w Polsce?

  • karol_7

    Oceniono 4 razy 2

    yankee go home
    I tak dobrze że jankesi nie zaatakowali ambasady chińskiej jak w jugosłąwii.
    A tak w ogóle to armia afgańska ich prosiła o jakąś pomoc
    Co się robi z niechcianyi agresorami i okupantami to wiemy z własnej historii, nieprawdaż?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX