Pan Feliks powiedział do sąsiada: "Pokażę ci!". Po 11 latach w zakładzie psychiatrycznym będzie walczył o gigantyczne zadośćuczynienie

05.01.2016 12:04
Feliks Meszka po 11 latach opuszcza Szpital dla Psychicznie i Nerwowo Chorych w Rybniku

Feliks Meszka po 11 latach opuszcza Szpital dla Psychicznie i Nerwowo Chorych w Rybniku (Fot. Dominik Gajda / Agencja Gazeta)

1. 12,3 mln zł zadośćuczynienia i odszkodowania domaga się Feliks Meszka
2. Kilka tygodni temu wyszedł na wolność po 11 latach
3. Sąd uznał, że Meszka siedział w zakładzie psychiatrycznym bezprawnie

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Wniosek w tej sprawie jeszcze we wtorek zostanie przesłany do gliwickiego sądu - powiedział mec. Piotr Wojtaszak, pełnomocnik Meszki, według którego umieszczenie jego klienta w szpitalu było nieuzasadnione.

78-letni obecnie Meszka trafił do zamkniętego zakładu po tym, jak był podejrzany o groźby karalne z lat 1998-2003, za co może grozić grzywna, kara ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 2 lat. Orzeczona w związku z tym detencja (czyli pobyt w zamkniętym zakładzie) trwała 11 lat.

Zarzut kierowania gróźb karalnych pod adresem sąsiadów

Mężczyźnie postawiono zarzut kierowania gróźb karalnych pod adresem sąsiadów typu: "pokażę ci!"; "załatwię cię!". W 2004 r., po zasięgnięciu opinii biegłych, na wniosek prokuratora, sąd umorzył postępowanie karne i orzekł o umieszczeniu Meszki, tytułem tzw. środka zabezpieczającego, w zakładzie psychiatrycznym. Został do niego przyjęty w 2004 r.

10 listopada ubiegłego roku po kasacji Rzecznika Praw Obywatelskich Sąd Najwyższy uchylił postanowienia sądów w sprawie przymusowego leczenia Meszki. Jednakże 12 listopada wobec mężczyzny, zamiast zwolnienia, zastosowano procedurę przyjęcia do szpitala bez jego zgody, z uwagi na rzekome zagrożenie wynikające z jego choroby - w trybie przepisów Ustawy o ochronie zdrowia psychicznego.

Meszka ostatecznie wyszedł na wolność w połowie grudnia 2015 r. - po tym, jak rybnicki sąd uznał, że ostatnia decyzja o umieszczeniu go w szpitalu bez jego zgody zapadła z naruszeniem przepisów.

12 mln zł zadośćuczynienia za 11 lat w szpitalu

Mec. Wojtaszak wyjaśnił, że we wniosku domaga się dla swojego klienta 12 mln zł zadośćuczynienia za 11 lat spędzonych w szpitalu oraz 300 tys. zł odszkodowania za związane z tym straty finansowe, m.in. dewastacją opuszczonego przez Meszkę mieszkania.

Adwokat zapowiada też cywilny proces przeciw szpitalowi

Niezależnie od wysyłanego we wtorek wniosku, adwokat zapowiada też cywilny pozew - przeciwko rybnickiemu szpitalowi i Skarbowi Państwa - za przetrzymywanie Meszki przez 32 dni mimo decyzji SN o jego zwolnieniu.

W opinii Wojtaszaka, pierwotnym błędem było zawierzenie osobom składającym zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Odnosząc się do opinii lekarzy - którzy uznawali, że może stwarzać on zagrożenie dla innych osób - adwokat podkreśla, że podczas 11 lat pobytu Meszki nie odnotowano takiego zachowania.

11 lat i żadnej poprawy? Ciągle te same opinie

W opinii pełnomocnika, lekarze wydawali ciągle te same opinie, według których stan pacjenta nie poprawiał się i w związku z tym powinien nadal być leczony. Wojtaszak podkreśla, że każda opinia lekarska musi być poprzedzona osobistym badaniem pacjenta i musi przedstawiać aktualny stan zdrowia. Tak, jego zdaniem, nie było.

Adwokat wskazywał też, że analizując stosowanie środka zabezpieczającego, że sąd powinien brać pod uwagę przedawnienie karalności czynu. W przypadku Meszki przedawnił się on po pięciu latach. Tymczasem, gdyby nie interwencja w tej sprawie, Meszka mógłby być przymusowo w szpitalu nawet do końca życia - uważa pełnomocnik.

Kolega z oddziału domaga się 14,5 mln zł

Mec. Wojtaszak jest też pełnomocnikiem Krystiana Brolla, który w zakładzie psychiatrycznym przebywał ponad 8 lat i teraz domaga się 14,5 mln zł zadośćuczynienia i odszkodowania za bezprawne pozbawianie wolności. To on poprosił swego adwokata, by zajął się sprawą jego kolegi z oddziału. Proces w sprawie Brolla jeszcze nie ruszył.

SN: Doszło do rażącego naruszenia prawa

Sądowemu postępowaniu dotyczącemu Meszki przyglądał się Rzecznik Praw Obywatelskich, który w tej sprawie wniósł kasację do SN. 10 listopada SN uwzględnił w całości kasację RPO, uchylił zaskarżone postanowienia i umorzył postępowanie wobec podejrzanego. SN potwierdził, że doszło do rażącego naruszenia prawa przez "niezwykle powierzchowne odniesienie się" przez sąd okręgowy do zarzutów zażalenia Meszki na decyzję o umieszczeniu go w zakładzie psychiatrycznym.

Według SN sąd II instancji nie zauważył, że sąd rejonowy nie przeprowadził, poza obowiązkowym przesłuchaniem biegłych lekarzy psychiatrów oraz psychologa, jakiegokolwiek postępowania dowodowego, mającego potwierdzić sprawstwo podejrzanego. Sam podejrzany nie został nawet przesłuchany w postępowaniu przygotowawczym.

Nie sposób uznać, aby wypowiadane przez podejrzanego groźby, które nigdy nie weszły w jakąkolwiek fazę realizacji, stanowiły czyn o znacznym stopniu społecznej szkodliwości, uzasadniający bezterminową de facto detencję 78-letniego obecnie człowieka - uznał SN.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (144)
Zaloguj się
  • felicjan.dulski

    0

    Trzeba było nie wysuwać wobec drugiego gróźb karalnych. A po drugie sąd powinien wymierzyć odpowiedni wyrok. Chciał być dobry, a może "papuga" wymyślił chorobę psychiczną i mamy problem . Jakiś czas temu takiego wygrażającego wszystkim sąsiedzi zatłukli, dokonali samosądu. Czy to było dobre rozwiązanie?

  • michr

    0

    Od pokazywania jest dobry Hoffman który chciał pokazać swój interes swoim koleżankom

  • adriani75

    0

    Przypomnial mi sie rysunek od Raczkowskiego. Zwalniają wszystkich z psychiatrykow których urojenia stały się rzeczywistością

  • romek4805

    Oceniono 1 raz 1

    zadość uczynienie się mu jak najbardziej należy tylko dlaczego musimy my to zapłacić to prokurator i sędzia powinni zapłacić te mln,a oprócz tego powinni tak samo odsiedzieć tyle samo lat i tak samo leczyć jch jak tego biedaka inni zanim by zgotowali taki los człowiekowi 1000 by się zastanowili ,

  • stachkaz47

    Oceniono 7 razy -5

    Niech najpierw zaplaci szpitalowi za wikt i opierunek przez 11lat.O leczeniu przez najwyższej klasy specjalistów nie wspomnę.
    Komornik do końca życia nie zedrze tego z niego.
    Mnie po operacji woreczka na drugi dzień wypierdo....lili do chałupy.
    A ten szczęściarz miał przez 11 lat opiekę medyczną.

  • kot2ka

    Oceniono 2 razy 2

    Teraz żeby chociaż przez chwilę Polacy pomyśleli że prawo w Polsce jest przestrzegane, powinno się tych wszystkich debili za to odpowiedzialnych pozamykać w tym samym psychiatryku na tyle samo lat !!!! Te bydlaki zniszczyli człowiekowi życie i teraz za ich kretyńskie decyzje my wszyscy mamy płacić ???? Zostawić tych wszarzy bez skarpetek i zlicytować całe majątki, niech prawo będzie prawem , anie jakąś farsą !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • stachkaz47

    Oceniono 1 raz -1

    NIK powinien przeglądnąć kartoteki innych "pacjentów".

  • nicram112

    Oceniono 2 razy 0

    przepraszam za bardzo glupie pytanie - czy ten pan aby nie jest niebezpieczny dla otoczenia? (bo czy ustal powod dla ktorego go zamkneli i trzymali?)

  • login-xyz

    Oceniono 1 raz -1

    No to klapa! Kaczynski zaplaci panu Feliksowi 12mln i nie starczy na 500zl.

    Z innej beczki, to dziwna sprawa z tym panem. W Polsce przeciez, co wieczor na wsi gdzies ktos biega z nozem albo siekiera, dlaczego ich nie zamykaja?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje