Nie tylko Niemcy. "FT" o "niebezpiecznych krokach PiS": To wygląda jak próba zdławienia głosów opozycji

05.01.2016 10:43
Jarosław Kaczyński na demonstracji poparcia dla PiS-owskiego rządu i prezydenta - 13 grudnia, Warszawa

Jarosław Kaczyński na demonstracji poparcia dla PiS-owskiego rządu i prezydenta - 13 grudnia, Warszawa (Fot. Kacper Pempel / Reuters)

1. Dziennik stawia Polskę za wzór wśród gospodarek Europy Środkowej
2. Sukces Polski to dowód, że demokracja może rozwijać się w b. krajach socjalistycznych
3. Ale teraz postęp jest zagrożony - pisze "Financial Times".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

We wtorkowym artykule redakcyjnym podkreślono, że "zaledwie w ciągu kilku tygodni nowy konserwatywny rząd Prawa i Sprawiedliwości podjął niebezpieczne kroki, aby trzymać w ryzach Trybunał Konstytucyjny i media, powtarzając poczynania Fideszu na Węgrzech".

"To wygląda na próbę zdławienie głosów opozycji"

"FT" odnotowuje, że działania mające na celu przejęcie kontroli nad publicznymi nadawcami, przedstawiane przez PiS jako "uprawniony krok mający na celu powstrzymanie >>niesprawiedliwej<< krytyki ze strony mediów kontrolowanych przez nominatów poprzedniego rządu Platformy Obywatelskiej", wygląda raczej jak "próba zdławienia głosów opozycji".

Polska leży na linii nowego podziału geopolitycznego Europy

Londyński dziennik zwraca uwagę na strategiczne położenie Polski, graniczącej z Ukrainą, Białorusią i rosyjskim obwodem kaliningradzkim, co "stawia ją na linii frontu nowego geopolitycznego podziału Europy, między członkami instytucji euroatlantyckich i krajów, które Moskwa chce za wszelką cenę utrzymać w swojej strefie wpływów".

Według "FT" zwrot w Polsce jest tym bardziej niepokojący, że kraj uniknął "problemów gospodarczych, które podsyciły populizm w innych krajach Europy". Polska po raz ostatni była w recesji w 1992 roku - zaznacza dziennik.

"Owoce wzrostu były nierówno rozdzielone, szczególnie wśród młodych"

Wyraża następnie opinię, że "owoce wzrostu były jednak nierówno rozdzielone, szczególnie wśród młodych", a rząd PO otaczała ostatnio "atmosfera korupcji i samozadowolenia". Podkreśla zarazem, że "cel narodowej odnowy, nawet wspierany przez większość parlamentarną, nie może służyć jako usprawiedliwienie dla podkopywania mechanizmu kontroli i równowagi, którą Polacy wdrażali z takim wysiłkiem".

"Polscy przywódcy i obywatele opowiedzieli się za wartościami UE. Członkostwo pomogło im osiągnąć poziom pomyślności i znaczenie polityczne trudne do wyobrażenia w 1989 roku. Jeśli Warszawa w dalszym ciągu będzie schodzić z tego kursu, jej przyjaciele i sojusznicy powinni uczynić wszystko, aby przekonać ją do powrotu na drogę, która doprowadziła do takiego sukcesu" - podsumowuje "Financial Times".



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (375)
Zaloguj się
  • bih

    Oceniono 79 razy 61

    i ta piana w kącikach ust... nienawiść do wszystkich, którzy myślą inaczej. dajmy im jeszcze chwilę ośmieszą się i nigdy już nie wrócą

  • kotwkaloszach

    Oceniono 70 razy 52

    No to zeby jeszcze bardziej zepsuc pisowska wizje "ataku niemieckiego" dodam, ze nie tylko Niemcy i Anglicy tak pisza...

  • fduczyc

    Oceniono 57 razy 39

    "Owoce wzrostu były nierówno rozdzielone, szczególnie wśród młodych" - racja i zmiana tego to by była ogromna szansa dla PISu ... tylko chyba im chodzi bardziej o co innego ale to tego potrzebują możliwości zadłużania się powyżej 3%PKB - moim zdaniem dążą do wyjścia z UE, wzięcia wielkich kredytów z MFW i budowę gierkowskiej prosperity - no bo jaki horyzont czasowy maja 70+ politycy? Popatrzmy na dr, Chazana - już tylko krzyże, koscioły i rozpamiętywana historia dawnej świetności przodków.

  • zbukov

    Oceniono 47 razy 35

    mam wrażenie, że zachodni dziennikarze porównując działania PiS-u do akcji Orbana i Fideszu uważają, że jest to porównanie skrajne i pokazujące grozę perspektyw Polski. i, o ile nie jestem specjalistą w sprawach węgierskich, to mam jednak wątpliwości co do tych analogii. dlatego proszę mnie poprawić, jeśli się mylę, ale:
    1. Viktor Orban szedł do wyborów w 2005 i w 2010 roku z otwartą przyłbicą, jako lider swojego ugrupowania, nie chowając się za plecami mniej znanych i jednocześnie uważanych za łagodniejszych od siebie polityków
    2. swoje zamiary aktykułował jasno - walka z bankami (kredyty frankowe, obłożenie podatkami)
    3. w kwestii Trybunału Konstytucyjnego zastosował fortel, który nie był jednak niezgodny z prawem (obniżenie wieku emerytalnego sędziów)
    4. prowadził dialog z instytucjami Unii Europejskiej, w którym starał się przepchnąć swoje stanowisko, ale ich nie lekceważył
    5. po pierwszej kadencji (wcześniej był też premierem na przełomie wieków) otrzymał ponad 60-procentowe poparcie (rozumiem, że tak wysokie wskutek kombinacji przy ordynacji, ale nie miałby go bez żadnego poparcia społeczeństwa dla swoich działań)

    reasumując - Zachód obawia się powtórki z Węgier nieświadom, że u nas szykuje się coś o wiele gorszego.

  • m.godwin

    Oceniono 44 razy 32

    Którejś nocy przegłosują utworzenie ministerstwa głupich kroków.

  • panndora

    Oceniono 25 razy 19

    Co dostała Polska pod choinkę? długoPiS

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje