"Matka szlakiem, a pociecha po zmrożonym śniegu". Pokaz bezmyślności w Tatrach [WIDEO]

03.01.2016 16:55
Bezmyślni turyści w Tatrach

Bezmyślni turyści w Tatrach (Youtube.com/bzycus | MAREK PODMOKŁY)

Kilkanaście wypadków śmiertelnych i apele TOPR na nic - w Tatrach nie brakuje turystów, którzy zdają się lubić ryzyko. Według internauty, który nagrał zdarzenie, dziecko pod "opieką" matki podchodziło na Kondracką Przełęcz... na czworaka po zlodowaciałym śniegu.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Film nagrany 1 stycznia został umieszczony w serwisie Youtube. Jego autor podchodził na Kondracką Przełęcz żółtym szlakiem pieszym. Według jego relacji z przeciwnej strony, od Doliny Kondratowej podchodziła rodzina - matka szlakiem, a dziecko na czworaka po zmrożonym śniegu. "Nie dał rady dotrzeć do końca... Na szczęście cały czas był pod baczną obserwacją mamy" - pisze autor filmu.



To nie pierwszy pokaz bezmyślności jaki obserwujemy tej zimy. Tego samego dnia, z oddalonej o kilka kilometrów od Kondrackiej, Przełęczy Liliowe dwie osoby schodziły bez raków, poślizgnęły się i zjechały po zlodowaciałym śniegu. Z kolei w święta grupa stu osób nie chciała zejść pieszo z Morskiego Oka. Turyści dzwonili do TOPR-u i na policję z żądaniem transportu. Części osób - w tym osobom starszym i małym dzieciom - udzielono pomocy.



Na nic apele ratowników

W ciągu ostatnich kilku dni w Tatrach zginęło już 13 osób. Ratownicy TOPR apelują, by powstrzymać się od wychodzenia w wysokie partie gór, bo jak mówią - warunki w Tatrach są skrajnie trudne, bardzo łatwo o wypadek. Ostrzegają też, że dobre wyposażenie - raki, czekan i kask w takich warunkach nie gwarantują bezpieczeństwa nawet doświadczonym turystom.

TOPR apeluje! "Zrezygnujcie z wyjść w wyższe partie Tatr" >>>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (141)
Zaloguj się
  • wieprzowinapozydowsku

    0

    To na filmie wyglada jak jakis... maly malpiszon. Moze yeti?

  • demetria11

    Oceniono 9 razy -5

    Cóż, jak to mówią - ktoś na ten PiS głosuje...

  • dzidka17

    Oceniono 1 raz 1

    czy to jest to "dziecko" na filmie, a matka? widzieliście Ją ;)?
    Dziwne.....
    a tak a pro pos "wycieczek" - to jakim idiotą ,desperatem trzeba byc,żeby wybrać się w takich warunkach w góry !!!
    Czy ten desperat zamierzał zjechać na tyłku w drodze powrotnej ,czy też może zeskoczyć w przepaść ? !!! Może to zdeklarowany samobójca?
    Takich trzeba obciążać finansowo kosztami jakie ponosi GOPR.

  • zenon2412adam

    Oceniono 2 razy 2

    Dlaczego mamy płacić za akcję ratunkową idiotów którzy nie zważając na warunki atmosferyczne pragną wykazać się brawurą. Dlaczego nie wprowadzimy ubezpieczenia tych którzy wybierają się w góry,tak jak to zrobili Słowacy.

  • andi113

    Oceniono 2 razy 2

    Odkąd w zeszłym roku na nierównej, kamienistej ścieżce do jednego ze schronisk minęliśmy pannę w spódnicy i klapkach, wierzę we wszystkie niusy o lekkomyślnych turystach..

  • ado43

    Oceniono 2 razy 2

    Śmiejecie się a tymczasem rośnie nam nowy Grizly Bears i niedługo będzie sławny w telewizjach całego świata a niezbędniki z jego nazwiskiem będą kupować wszyscy preppersi i surwiwalowcy na całym świecie.

  • Aga eS.

    Oceniono 3 razy 3

    Skrajna głupota. Powinni takich ludzi w klatkach trzymać i nigdzie nie wypuszczać! Wydaje im się, że deptakiem po Krupówkach idą. Biedne chłopaki z TOPRu muszą później takich po nocy szukać!

  • kato-rznik

    Oceniono 6 razy -6

    Grupa turystów nie chciała zejść z Morskiego Oka?
    Trzeba było wyciągarkę przy schronisku zamontować i siłą zdjąć z tafli jeziora.

  • krymek33

    Oceniono 7 razy 1

    Nie bardzo rozumiem, gdzie jest problem...
    Na trwającym 45 S E K U N D filmie ktoś omawia półgodzinne (przybliżenie) podejście. Dziecko, co wg tego filmu może mieć 180 cm wzrostu i 80 kg wagi (bo nic nie widać !!!) czyli umownie - Człowiek (bo tyle można wywnioskować z filmu, i to przy uruchomionej wyobraźni) wybrał drogę "wprost" po śniegu, a nie po być może oblodzonej (szklanka!!!) kamiennej ścieżce. Jeżeli dał radę wyrobić sobie ślady pod zmrożonym śniegiem, to miał lepsze warunki niż jego (teoretyczna-bo na filmie jej nie widać) Mama na kamiennej oblodzonej (szklanka) ścieżce. Gratulacje dla Mamy, co mogła sobie pozwolić na podtrzymywanie wzrokiem człowieka, który zdobył sie na (mam nadzieje przemyślany, a nie losowy) wybór lepszej drogi. Szkoda, że Mama nie zaufała Dziecku i nie poszła jego drogą, super, że oboje się nie ześlizgnęli.
    Ja bym w warunkach szklanki tam jednak nie chodził... co polecam każdemu planującemu wycieczkę... Ten rok dla wycieczek jest stracony, może od lutego (Śnieg) będzie lepiej...
    Aktualnie - nie wychodźcie w Góry, czy szlakiem, czy po śniegu, czy z dzieckiem czy bez... Zacząłem chodzić w Tatry w 1975 roku, w styczniu, mając 12 lat... Przemyślcie...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje