Dziennikarz o węgierskich mediach publicznych: "Nowomowa i propaganda sukcesu"

03.01.2016 12:00
Premier Węgier Viktor Orbán

Premier Węgier Viktor Orbán (YVES HERMAN / REUTERS / REUTERS)

"Wiadomości telewizyjne to ciąg opowieści o sukcesach i przegląd aktywności członków rządu" - tak węgierskie media pod rządami premiera Viktora Orbana opisuje na Facebooku dziennikarz Jarosław Giziński. "Mam nadzieję, że tego nie skopiujemy", komentują inni.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

"Wróciłem właśnie z Węgier", zaczyna swój wpis publikujący m.in. we "Wprost" dziennikarz Jarosław Giziński. Jak opisuje, był on w podróży prywatnie, jednak przez kilka dni miał okazję śledzić węgierskie media państwowe. Co w nich zaobserwował?

"Nowomowa i propaganda sukcesu przykrawana na średnio lotnego absolwenta szkoły elementarnej chwilami obraża inteligencję", pisze dziennikarz. "Te same zdania i celne ustępy powtarzają się kilka razy w ciągu tygodnia, dwóch, dopóki nie zostaną wmłotkowane w mózgi odbiorców", czytamy we wpisie na Facebooku.

Wiadomości telewizyjne określa jako "opowieści o sukcesach i przegląd aktywności członków rządu", a rozmowy z politykami są jego zdaniem prowadzone "według modelu 'dlaczego ma pan rację?'".

Wróciłem właśnie z Węgier. To był wprawdzie prywatny wypad sylwestrowy ale przez cztery dni śledziłem węgierskie media,...

Posted by Jaroslaw Gizinski on 2 stycznia 2016


"Największa klęska partii Orbana"

Jak w węgierskich mediach publicznych prezentowana jest opozycja? "Wyrwane z kontekstu zdania służą co najwyżej zilustrowaniu małości i nikczemności przeciwników politycznych" - opisuje dziennikarz.

"Oczywiście opozycja podjęła walkę tym samym mieczem, jest równie agresywna, czasem knajacka. Jeśli krzyczy zbyt głośno, wówczas pada argument o 'terrorze opinii'", czytamy we wpisie Gizińskiego.

"W sumie dość to przygnębiające", podsumowuje dziennikarz i zaznacza: "polityka medialna to w moich oczach największa klęska Fideszu (partii Viktora Orbana - red)".

"Mam nadzieję, że nie skopiujemy tego od braci Węgrów"



W komentarzach dziennikarz zwraca uwagę na efekty takiej formy mediów publicznych: "Oglądalność głównego kanału informacyjnego telewizji publicznej (M1) to jakieś 3-4 proc., a wszystkich razem programów TV publicznej to w porywach 15 proc.", opisuje.



"Mam nadzieję, że nie skopiujemy tego od braci Węgrów" - komentuje publicysta Igor Janke. "Dobra lekcja jak nie 'naprawiać' mediów. Może ktoś i u nas skorzysta zanim zrobi się za późno", pisze z kolei redaktor naczelny "Wprost" Tomasz Wróblewski.



"/>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (59)
Zaloguj się
  • maks1956

    Oceniono 17 razy 11

    inteligentny człowiek nie da się zmanipulować nawet siłą sugestii, jasne ze tv publiczna i jej programy informacyjne będą podległe rządzącym i prezydentowi i będąc ich wychwalać do siłę tak jak to jest w państwach dyktatorskich

  • 31.februarius

    Oceniono 14 razy 4

    "Polityka medialna to w moich oczach największa klęska Fideszu. Nowomowa i propaganda sukcesu przykrawana na średnio lotnego... "

    No najwidoczniej wiedzieli, że wpadniesz z wizytą, Jareczku!

  • es-q

    Oceniono 12 razy 2

    Gazeto...
    Czy możecie podawać informacje bez pokazywania pijackiej mordy jakiejś tam kudłatej chamki?

  • dziadekjam

    Oceniono 3 razy 1

    W urbanowym "NIE" był ongiś taki kącik poświęcony Wałęsie "Pan prezydent powiedział". Teraz we wszystkich mediach nastanie czas na "Prezes Kaczyński powiedział". O ile to pierwsze było humorystycze, o tyle to drugioe będzie "horrorystyczne".

  • kor102

    Oceniono 3 razy 1

    No to przy okazji naszej ustawy i Węgrom się dostało.
    To jednak nic nowego, Komorowski to nawet filipińską pracę czytał, i tam znalazł przypadkiem artykuł w którym opisywano, że jest taki kraj w którym dwaj bracia bliźniacy pełnią funkcje prezydenta i premiera.
    Cały świat się nami interesuje, tacy ważni jesteśmy.

  • manolo1946

    Oceniono 5 razy 1

    Polska&Węgry
    Węgry&Polska
    Jedziemy razem bracia z lewactwem!
    Oni jęczą My rządzimy!

  • mrjarwit

    Oceniono 5 razy 1

    Będziemy mieli to samo po podpisaniu ustawy przez maliniaka bo inaczej po co by to wszystko było?!

  • 31.februarius

    Oceniono 17 razy 1

    Ale zara, momencik, to wy już teraz w GW/Gazeta.pl powołujecie się na "dziennikarzy", którzy publikują w "Wprost"?
    W tym "Wprost", które upubliczniło "materiały pochodzące z przestępstwa", co walnie przyczyniło się do tego, iż najlepszy polski prezydęt i żond XXI wieku poszli się ..... przewietrzyć?
    E, nie ładnie tak!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje