Natalie Cole nie żyje

01.01.2016 18:25
Natalie Cole

Natalie Cole (Victoria Will / Victoria Will/Invision/AP)

Natalie Cole nie żyje. Amerykańska piosenkarka, znana z wykonań wielu przebojów jazzu, bluesa, popu i soulu, zmarła wczoraj w wieku 65 lat.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Wg amerykańskich mediów gwiazda zmarła wczoraj wieczorem w szpitalu Cedars-Sinai Medical Center w Los Angeles z powodu niewydolności serca. Gwiazda od lat miała problemy ze zdrowiem: w 2009 roku przeszła transplantację nerki, a w 2008 zdiagnozowano też u niej wirusowe zapalenie wątroby typu C. Natalie zmarła z powodu komplikacji wynikających z ciągłych problemów zdrowotnych - oświadczyła rodzina.

Natalie Cole była córką wybitnego muzyka jazzowego Nata King Cole'a (1919-1965) i wielką popularyzatorką jego dorobku. Do historii muzyki przeszło to wykonanie jego wielkiego hitu "Unforgettable", który nagrała dzięki cyfrowej obróbce dźwięku w duecie z nieżyjącym ojcem:



W oficjalnym komunikacie po śmierci gwiazdy jej rodzina nawiązała właśnie do tego przeboju: "Natalie stoczyła zaciekłą, odważną walkę, umierając tak, jak żyła: z godnością, siłą i honorem. Będzie nam brakować naszej ukochanej Matki i siostry. Pozostanie ona na zawsze niezapomniana w naszych sercach".

Gdy Nat King Cole umarł na raka płuc, Natalie miała 15 lat i już za sobą pierwsze próby śpiewu. Wydany w 1991 roku album piosenek jej ojca w nowych aranżacjach "Unforgettable: with love", z takimi przebojami jak "That Sunday That Summer", "Too Young" i "Mona Lisa", okazał się wielkim sukcesem, sprzedając się w 14 milionach egzemplarzy i zdobywając sześć nagród Grammy, w tym za album roku i piosenkę roku - tytułową "Unoforgettable". Kolejny duet z Nat King Cole'em - piosenka "When I Fall in Love" z 1996 roku - zapewnił jej ponownie nagrodę Grammy.

Natalie Cole wychowywała się na eleganckich przedmieściach Los Angeles Hancock Park, gdzie jej rodzice mieszkali od 1948 roku. Dorastała w domu pełnym muzyki; na dobre zaczęła śpiewać w latach college'u. Jej debiutancki album "Inseparable" z 1975 roku przyniósł jej nagrodę Grammy w kategorii "najlepsza piosenkarka rhythm and blues". W sumie nagrała około 30 albumów i zdobyła dziewięć nagród Grammy.

W latach 80. walczyła z uzależnieniem od heroiny, kokainy i alkoholu, co opisała w autobiografii wydanej w 2000 roku.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! 

Najnowsze informacje