Kaczyński: Zapowiedzi prezesa Rzeplińskiego to rokosz i rezygnacja z funkcji sędziego TK

31.12.2015 06:55
Jarosław Kaczyński o prof. Rzeplińskim

Jarosław Kaczyński o prof. Rzeplińskim (Fot. Sławomir Kamiński / AG)

1. Prezes: Zapowiedzi rozpraw w TK ws. uchwał o wyborze sędziów TK to rokosz
2. Według Kaczyńskiego "rokoszem" jest też stanowisko I prezes SN
3. Kaczyński krytykuje "niebywale wolne tempo pracy" TK
4. "Większość naszych mediów jest w rękach niemieckich"

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Jarosław Kaczyński udzielił w środę wywiadu Radiu Maryja. Odniósł się w nim do bieżących wydarzeń politycznych, w tym do sporu o Trybunał Konstytucyjny.

Pytany o słowa prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego, że TK zbada konstytucyjność wyboru w grudniu 5 nowych sędziów, a także konstytucyjność ostatniej ustawy o Trybunale, jednak nie w trybie przez nią przewidzianym, ale odwołując się wprost do konstytucji, Kaczyński powiedział:

"Traktowałbym to jako rezygnację z funkcji sędziego TK"

- To jest w gruncie rzeczy wypowiedź, która oznacza właśnie nic innego, jak rokosz wobec porządku w państwie. Trybunał rzeczywiście porównując - bo tak to można określić - ustawy z konstytucją, podlega konstytucji. Ale w sprawach organizacji Trybunału i w sprawach proceduralnych decyduje ustawa i o tym jest bezpośrednio mowa w konstytucji. Ta ustawa jest taką ustawą wykonawczą wobec konstytucji. Jest pewien zespół ustaw, które właśnie tego rodzaju rolę pełnią, są jakby wskazane w konstytucji - powiedział prezes PiS.

Jak podkreślił, "to, że Trybunał podlega takiej ustawie, jest poza jakąkolwiek wątpliwością". - Ogłoszenie, że się temu nie podlega, jest po prostu odrzuceniem tej roli, która jest przypisywana Trybunałowi Konstytucyjnemu i sędziom Trybunału Konstytucyjnego. Ja osobiście traktowałbym to jako rezygnację z funkcji sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jeżeli ktoś przychodzi do jakiejś pracy i na wstępnie ogłasza, że reguły tej pracy go nie obowiązują, to jest to równoznaczne z tym, że z tej pracy rezygnuje. Tak bym to traktował - zaznaczył Kaczyński.

Rozprawa 12 stycznia o uchwałach Sejmu ws. 5 nowych sędziów

W poniedziałek Rzepliński poinformował, że TK 12 stycznia zajmie się zgodnością z ustawą zasadniczą uchwały o wyborze 5 nowych sędziów. - Kiedy wyznaczałem termin rozprawy określiłem, że TK w pełnym składzie to będzie rozpatrywał. Pełny skład to jest 10 sędziów orzekających - powiedział. Na pytanie, czy jest to ostateczne, odparł: - A co ja mogę zrobić? 10 to 10, to nie są drożdże, sędziowie. Dodał, że sędziowie, których ślubowanie przyjął prezydent, nie mogą orzekać, dopóki Trybunał nie rozstrzygnie wątpliwości wokół uchwał sejmowych ws. ich wyboru.

Dwie skargi na ustawę "naprawczą" TK

Z kolei w środę na stronie internetowej TK pojawiły się dwa zarządzenia Rzeplińskiego, dotyczące skarg na nowelizację ustawy o Trybunale autorstwa posłów PiS, którą nazywają oni ustawą "naprawczą". Została ona uchwalona w ubiegłym tygodniu, w poniedziałek podpisał ją prezydent Andrzej Duda i po opublikowaniu jej tego dnia w Dzienniku Ustaw weszła w życie. Dzień później nowelę zaskarżyli posłowie PO, a w środę swoją skargę złożyła I prezes SN Małgorzata Gersdorf.

W pierwszym zarządzeniu prezes TK połączył skargi PO i SN do wspólnego rozpoznania "z uwagi na tożsamość przedmiotu wniosku". W drugim Rzepliński wyznaczył 10-osobowy skład orzekający pod jego przewodnictwem. Terminu rozprawy nie podano.

Nowela ustawy o Trybunale

Tymczasem przygotowana przez PiS nowelizacja stanowi, że Trybunał co do zasady ma orzekać w pełnym składzie liczącym co najmniej 13 na 15 sędziów TK. Orzeczenia pełnego składu będą zapadać większością 2/3 głosów, a nie - jak wcześniej - zwykłą. Ponadto terminy rozpatrywania wniosków wyznaczane będą w TK według kolejności wpływu.

PO zaskarżyła całą nowelizację, argumentując, że została ona przyjęta "w skandalicznym trybie, przyjęta niezgodnie z jakimikolwiek procedurami parlamentarnymi, ale przede wszystkim z naruszeniem konstytucji". I Prezes SN zaskarżyła do Trybunału nowelizację wnosząc o to, by Trybunał orzekał w tej sprawie na podstawie ustawy o TK w brzmieniu sprzed tej nowelizacji.

Według prof. Małgorzaty Gersdorf, której wniosek do TK opublikował w środę SN, dokonana w grudniu przez parlament i podpisana przez prezydenta tzw. naprawcza nowelizacja ustawy o Trybunale jest sprzeczna z konstytucyjną zasadą trójpodziału władz oraz zasadą demokratycznego państwa prawnego "przez to, że tworząc instytucję publiczną w kształcie uniemożliwiającym jej rzetelne i sprawne działanie, naruszają zasady państwa prawnego w zakresie kontroli konstytucyjności sprawowanej przez Trybunał Konstytucyjny oraz zasadę racjonalności ustawodawcy".

"Stanowisko SN to swego rodzaju rokosz"

Prezes PiS w Radiu Maryja odniósł się też do tego stanowiska I prezes Sądu Najwyższego.

- Dzisiaj mamy pismo od pani I Prezes Sądu Najwyższego, wzywające do tego, żeby zupełnie bezprawnie rozpatrywać sprawę tej ustawy. To już jest swego rodzaju rokosz. Tutaj mamy do czynienia z taką sytuacją, gdzie nawiązywanie do różnego rodzaju złych tradycji I RP jest jak najbardziej uzasadnione. Przy czym ta władza, która ma być najbardziej zrównoważona, najbardziej zdystansowana, właśnie się w to angażuje. To musi być powstrzymane - mówił.

Kaczyński tłumaczy o co chodzi w sporze o TK

Zdaniem Kaczyńskiego cały konflikt wokół Trybunału, to przede wszystkim "spór o dwie sprawy".

- Sprawa pierwsza, która troszkę umyka uwadze opinii publicznej, a także komentatorów, to spór o to, czy Polska ma być państwem demokratycznym czy korporacyjnym. Bo spór o Trybunał Konstytucyjny to w wielkiej mierze właśnie spór o to, czy w Polsce mechanizmy demokratyczne, a więc te związane z wyborami, są rozstrzygające dla kształtu życia publicznego, czy też jest to jeden z istotnych, ale nie najważniejszy i decydujący mechanizm, bo władza jest - w gruncie rzeczy - w ręku korporacji. Korporacji, które tworzą aparat państwowy. Aparat państwowy nie jest czymś uzależnionym od mechanizmu demokratycznego, tylko ma bardzo daleko idący zakres autonomii, który rolę mechanizmu demokratycznego zasadniczo ogranicza - zaznaczył Kaczyński.

Poza tym, dodał, chodzi też o to, "czy będą mogły być realizowane te wszystkie przedsięwzięcia, które składają się na dobrą zmianę, o której mówimy".

- Jestem głęboko przekonany, że Trybunał, po tym zamachu z czerwca 2015 roku, miał być tym punktem, swego rodzaju bastionem, o który rozbijały się wszelkiego rodzaju nasze próby zmiany. Mówię nie tylko o zmianach np. w wymiarze sprawiedliwości czy w mediach, ale chodzi także o takie zmiany, jak 500 złotych na dziecko. Tutaj też bez trudu średniej klasy prawnik mógłby sobie wymyśleć, w jaki sposób Trybunał mógłby uniemożliwić tę zmianę - przez odpowiednie orzeczenie, przedstawiając do tego siebie jako ten, który chce dać więcej. Tylko, że to "więcej" jest już niemożliwe, nierealizowalne - oświadczył prezes PiS.

Kaczyński przedstawił też bardzo krytyczną ocenę pracy Trybunału.

"Niebywale wolne tempo pracy"

- Trybunał Konstytucyjny nie wykonuje, w gruncie rzeczy, swoich obowiązków. 200 spraw jest niezałatwionych, 100 spraw, gdzie było orzeczenie TK nie zostało wykonane, a Trybunał w tej sprawie milczy. Ma wręcz niebywale wolne tempo pracy. Ludzie mający uposażenie na poziomie prezydenta Rzeczypospolitej - mówiąc uczciwie - bardzo niewiele robią - ocenił prezes PiS.

Dodał, że "porównanie z niemieckim trybunałem, gdzie ta wydajność w przeliczeniu na jednego posła jest przeszło dwanaście razy większa, jest miażdżące".

- W związku z tym, ta ustawa, która jest dziś przedmiotem sporu, ma doprowadzić do tego, żeby po pierwsze, Trybunał nadrobił zaległości i później nie wdawał się w bieżące polityczne spory, tylko po prostu załatwiał sprawę rzeczywiście. Trzeba, żeby w Polsce pilnowano tego, by ustawodawstwo, a także akty normatywne niższego rzędu były zgodne z konstytucją. Ten aspekt naprawy Trybunału - i w istocie swego rodzaju umocnienie Trybunału w jego właściwej roli - jest zupełnie niedostrzegany, bo obok tego mamy rzeczywiście ten bunt korporacji - mówił Kaczyński.

Pytany "dlaczego media w Polsce nie oburzają się na słowa antypolskie płynące z mediów niemieckich, prominentnych polityków brukselskich, tylko się nimi ekscytują i nagłaśniają w formie poparcia?", odpowiedział:

- Po pierwsze, są tu istotne kwestie własnościowe. Większość naszych mediów jest w rękach niemieckich - to musi mieć wpływ na ich postawę. Natomiast w wypadku innych mediów, jest to obrona przywilejów systemu, w którym te media mogły funkcjonować oraz wywierać bardzo duży wpływ na życie publiczne. Dobra zmiana, o której mówimy, ten wpływ ograniczy, sprowadzi do właściwych wymiarów - powiedział Kaczyński.

Pytany, kto jest teraz główną siłą opozycyjną wobec PiS zaznaczył, że "establishment dzisiaj stawia zdecydowanie na pana Petru, który występuje w telewizji publicznej przez 6 godzin, a w tym samym okresie pokazywano prezydenta Polski przez 14 minut". - To jest pokaz tego, o co w gruncie rzeczy chodzi, bo Platforma jest tak bardzo tym co robiła obciążona, że osoby, które w establishmencie myślą i analizują sytuację oraz podejmują działania, uważają, że to nie jest już właściwy obrońca ich interesów - ocenił Kaczyński.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (454)
Zaloguj się
  • iwano10

    0

    Jareczku,wskaż poluszkiem,który z panów jest twoim idolem:
    Stalin
    Hitler
    Pol Pot
    Franco

  • Janusz Senex

    Oceniono 1 raz 1

    Kaczyński,tobie te prochy na uspokojenie sumienia po Smoleńsku,zupełnie przeżarły mózg.
    Przestań wygłaszać te swoje dyrdymały,bo jesteś już nawet nie śmieszny - jesteś żałosny.

  • login-no-name

    Oceniono 1 raz -1

    Jeśli przyjąć, że oberpremier i nadprezydent wie, co mówi (a wie!), to rzeczywiście jest to rokosz, czyli wystąpienie (załóżmy) szlachcica Rzeplińskiego przeciw królowi Kaczyńskiemu. Notabene prezes TK ma lepsze nazwisko na króla niż prezes PiS...

  • baw3

    Oceniono 1 raz 1

    Prezes Rzepliński wypowiedź pana Jarka traktuję jako nieodwołalną i ostateczną rezygnację z resztek rozumu.

  • hastatrespasos

    Oceniono 15 razy -9

    KAŻDE SŁOWO OBERHERSZTA POLSKICH WARCHOŁÓW, JARECZKA CUCHNĄCEGO GNOJEM Z KURNIKA, JEST OBRAZĄ DLA POLAKÓW, I DLA LUDZKIEGO ROZUMU. TEN UCIEKINIER ZE SZPITALA WARIATÓW CORAZ BARDZIEJ WŚCIEKLE WYMACHUJE WIĘDNĄCYMI SKRZYDŁAMI, POZUJĄC NA DYKTATORA WSZECHŚWIATA. PRECZ Z TYM WARCHOŁEM, NAJWIĘKSZYM SZKODNIKIEM W POLSCE OD WIEKÓW! NIECH TEN IMBECYL PAMIĘTA: PEWNEGO DNIA WŚCIEKŁOŚĆ SPOŁECZEŃSTWA NA TWOJE BEZPRAWIE ZAOWOCUJE MAJDANEM W WARSZAWIE I INNYCH MIASTACH POLSKI. Po majdanie kijowskim tamtejszy despota zbiegł do Moskwy. Po majdanie w Warszawie ty wraz ze swymi specami od brudnej roboty w biegu wsiądziesz do helikoptera, ale ŻADEN KRAJ NIE ZGODZI SIĘ CIEBIE PRZYJĄĆ!! TAK, DLA CIEBIE NIE BĘDZIE MIEJSCA UCIECZKI PRZED KARZĄCĄ RĘKĄ NARODU POLSKIEGO, KTÓRY MA JUŻ POWYŻEJ USZU TWOICH SZALEŃSTW. WSZYSTKIEGO NAJGORSZEGO NA 2016 I NA ZAWSZE!

  • pi.mi

    Oceniono 3 razy -1

    Jarek,
    babę sobie znajdź.

    Zostaw ten kraj w spokoju..

  • sylwester51

    Oceniono 5 razy -1

    Kaczyński jesteś najgorszym z najgorszych drani , jesteś niszczycielem kraju. To straszne, że udajesz patriotę a demolujesz Polskę.

  • bog43

    Oceniono 3 razy 3

    to bydle powinno być deportowane do miejsca urodzenia przodków .

  • tadeusz-katolik

    Oceniono 2 razy 2

    Módlmy się za Prezesa aby pokochał Polaków i nie był tak zadufany w sobie. Przecież Jezus mówił kochajmy się a on tylko myśli o sobie .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje