Sejm głosami PiS-u cofnął sześciolatki do przedszkoli

29.12.2015 23:45
1. Sejm w nocy zniósł obowiązek szkolny dla 6-latków.
2. I przedszkolny dla 5-latków.
3. Oznacza to ogromne komplikacje, m.in. powtarzanie 1. klas przez część dzieci.


Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Dzieci będą obowiązkowo rozpoczynać naukę w szkole dopiero w wieku 7 lat.

Za przyjęciem nowelizacji głosowało 269 posłów (PiS, większość Kukiz'15), 156 było przeciw (PO i Nowoczesna), 17 wstrzymało się od głosu (15 z PSL). Nowelizacja trafi teraz do Senatu, przez który powinna przejść bez problemu. Wejdzie w życie 14 dni po publikacji.

Ustawa znosi obowiązek szkolny sześciolatków. W miejsce obowiązku przedszkolnego dla pięciolatków wprowadzone zostaje ich prawo do wychowania przedszkolnego. Utrzymane zostaje też prawo do wychowania przedszkolnego dla czterolatków. Prawo do wychowania przedszkolnego oznacza, że

samorząd musi je zapewnić dziecku, jeśli o to wystąpią rodzice. W ustawie pozostawiony został zapis, zgodnie z którym dzieci trzyletnie prawo do wychowania przedszkolnego otrzymają od 1 września 2017 r.

Co z obecnymi pierwszoklasistami? Część powtórzy klasę

Nowelizacja przewiduje, że od nowego roku szkolnego dzieci sześcioletnie będą mogły pójść do I klasy pod warunkiem odbycia rocznego przygotowania przedszkolnego. Jeśli nie będą go miały, konieczna będzie pozytywna opinia poradni psychologiczno-pedagogicznej.

Co z obecnymi pierwszoklasistami? Nowelizacja ma umożliwić rodzicom dzieci sześcioletnich, którzy w tym roku szkolnym posłali je do I klasy, ponowne zapisanie ich do I klasy w przyszłym roku. Rodzice będą mieli czas na złożenie takiego wniosku do 31 marca.

MEN szacuje, iż we wrześniu 2016 r., oprócz dzieci siedmioletnich - którym w tym roku jako sześciolatkom odroczono obowiązek szkolny (jest ich 91 tys., czyli 21 proc. rocznika) - do I klasy trafi ok. 10-15 proc. sześciolatków, których rodzice będą chcieli skorzystać z tego, że klasy będą mniej liczne oraz 10-15 proc. dzieci, będących obecnie w klasach I, które na wniosek rodziców będą zapisane ponownie do klas I.



Analogiczne prawo do powtórzenia roku na wniosek rodziców otrzymają też dzieci urodzone w pierwszej połowie 2008 r. obecnie uczące się w II klasie. Dzieci te są pierwszą grupą, która rozpoczęła obowiązkowo naukę w szkole w wieku sześciu lat.

Cofnięcie reformy

Nowelizacja przesuwa o trzy lata - do 2019 r. - wejście w życie przepisów nakazujących samorządom przekształcanie oddziałów przedszkolnych w szkołach w przedszkola i w ten sposób utworzenia zespołów szkolno-przedszkolnych. Zgodnie z dotychczasowymi przepisami, samorządy na takie

przekształcenie mają czas do 1 września 2016 r. Według resortu edukacji samorządy sygnalizują, że nie są w stanie tego zrobić.

W związku ze zwiększeniem liczby dzieci w przedszkolach poprzez pozostawienie w niej sześciolatków zwiększona ma być w 2016 r. kwota dotacji z budżetu dla samorządów na jednego przedszkolaka z 1305 zł na 1370 zł.

Powrót do obowiązku szkolnego od siódmego roku życia był też jednym z haseł wyborczych PiS w kampanii wyborczej.

Stopniowe obniżanie wieku obowiązku szkolnego z siedmiu do sześciu lat trwa w Polsce od 2009 r. Przez pierwszych pięć lat decyzję o tym, czy dziecko rozpocznie naukę w wieku sześciu czy siedmiu lat, podejmowali rodzice. 1 września tego roku po raz pierwszy do I klasy szkoły podstawowej poszedł

obowiązkowo cały rocznik dzieci sześcioletnich, czyli urodzonych w 2009 r. Rok wcześniej - we wrześniu ub. roku - obok siedmiolatków do I klas obowiązkowo poszła połowa rocznika sześciolatków.

Nasze najlepsze teksty z 2015 roku. Czytaj w aplikacji Gazeta.pl LIVE!

Komentarze (371)
Zaloguj się
  • szabepio

    0

    Ja nie respektuję rządow wpisdowcow. Obywatelskie nieposluszenstwo.

  • mirkawyrwinska

    0

    Nad rozlanym mlekiem nie ma już co dyskutować, bo teraz trzeba myśleć o własnym dziecku, które właśnie rozpoczęło edukację. I cieszyć się, że są dzieci które świetnie sobie radzą i wspierać dzieci mające problemy. Istotną kwestią jest tutaj tylko i wyłącznie dobry nauczyciel, dyrektor , który zna i przestrzega prawa oświatowego, które proszę mi wierzyć właściwie wdrażane umożliwia każdemu dziecku przezwyciężenie niepowodzeń i odniesienie sukcesu na miarę jego możliwości. I wiem z własnego doświadczenia, że w samej warszawie jest szkoła, która świetnie to robi, super nauczyciele pracujący na tym etapie dbający o szeroko rozumianą drogę adaptacyjną dziecka. I jest szkoła w której pracuje się jak w starej bajce ....nie zna się i nie przestrzega żadnych przepisów, nie zna się podstawy programowej, nie zna się zalecanych warunków i sposobów jej realizacji u,czy standardowo prawie jak w systemie klasowo lekcyjnym, dzieci nie śpiewają nie uczą się wierszyków na pamięć etc. ,piszą, piszą piszą i sprawdzian, sprawdzian. A w rozmowie z nauczycielem jest winny albo rodzic albo uczeń, który w tym czasie np nie uważa ( a dlaczego nie uważa- proste lekcja jest ...). Nie widać żadnej autorefleksji ze strony nauczyciela. Oj wstyd.
    Obecnie takim sztandarowym standardem jest jak najwłaściwiej , najpełniej ( po tym co sama widzę) przeprowadzić ewaluację zewnętrzną problemową w klasach pierwszych. NIE TAK się już nie powinno pracować. Żadna ustawa, nawet wiek dziecka nie ma tu aż takiego znaczenia jak właściwy dobór nauczyciela. A szkoda, bo taki pracownik psuje opinię nauczycielem, z prawdziwego zdarzenia z pięknym przesłaniem dla małych dzieci. Ukłon w stronę dyrekcji szkół popatrzcie na pracę w obecnych klasach pierwszych.

  • konfuziussagt

    Oceniono 13 razy -13

    Doroslych tez.

  • velluto

    Oceniono 1 raz -1

    Najbardziej dotknie to tych, którzy w ramach tejże ekhm... reformy podarowane 500 zł na dziecko będą musieli wydać na zapłacenie co najmniej tysiąca zł za prywatne przedszkole. W państowych miejsc dla 3-4-5-latków brakowało od zawsze, teraz zabraknie ich znacznie więcej. Czy intencją władz jest uniemożliwienie pracy kobietom?

  • Oceniono 5 razy -3

    Nareszcie matołki - dzieci matołów będą mogły rozpoczynać edukację od 7 lat

  • opt

    Oceniono 1 raz -1

    Jak bezmózgowcy płodzą dzieci, to i trudno o dojrzałość szkolną u spłodzonych. Jełopy zawsze będą jełopami i dostęp sześciolatka do nauki trudno osiągalny.

  • sennachmura

    Oceniono 3 razy -1

    Nie wierzę, że to dzieje się naprawdę! Żal mi was, polskie dzieciaki:-(

  • perakles

    Oceniono 3 razy -1

    teraz edukacje dzieci zastąpi katechizm :)

  • buszmean

    Oceniono 2 razy 0

    To ja może tak bardziej obrazowo. Mianowicie może być tak że:

    w pierwszej klasie w przyszłym roku będzie 6-latek który idzie do szkoły po raz pierwszy, 7-latek który idzie po raz pierwszy oraz 7-latek który powtarza pierwszą klasę.

    w drugiej klasie z kolei będę 7-latki, którzy jednak nie zostaną w pierwszej klasie i 8-latki, które zostaną w drugiej klasie.

    Wprost cudownie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje