Giertych: "Dobrze znam autora realizowanego [w Polsce] planu, (...), ma manię bycia Piłsudskim"

26.12.2015 10:31
Roman Giertych

Roman Giertych (SŁAWOMIR KAMIŃSKI/AG)

Roman Giertych napisał na Facebooku post, który określił jako "list do konserwatystów". Przestrzega w nim przed władzą Jarosława Kaczyńskiego, tłumaczy, dlaczego w pewnym momencie zerwał z nim współpracę i apeluje do Kościoła katolickiego, by przemyślał swoje wsparcie dla PiS.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

"Ten list kieruję do tych wszystkich, którzy podzielając wartości tradycyjne dla naszej kultury czują się coraz bardziej zaniepokojeni sytuacją w Polsce" - zaczyna były wicepremier. I od razu dodaje, że rozumie, dlaczego jest ona taka, a nie inna. "Dobrze znam autora realizowanego planu, (...), spędziłem z nim dziesiątki godzin na poufnych rozmowach" - stwierdza.

List do konserwatystów.Szanowni Państwo!Chciałbym po pierwsze złożyć najserdeczniejsze życzenia z okazji Narodzenia...

Posted by Roman Giertych - strona oficjalna on Thursday, December 24, 2015


Chodzi oczywiście o Jarosława Kaczyńskiego, z którym Giertych współtworzył rząd w latach 2005-2007. Były szef Ligi Polskich Rodzin tłumaczy, dlaczego w pewnym momencie zerwał współpracę z PiS, choć propozycja, jaką otrzymał od prezesa, byłaby dla niego bardzo, bardzo korzystna.

"Premier Jarosław Kaczyński proponował mi udział w rozbiorze Samoobrony po uchyleniu immunitetu dla Andrzeja Leppera i oskarżeniu go o korupcję" - pisze prawnik. Po co ten zabieg? Mecenas tłumaczy, że szef PiS wiedział, że nie może przyjąć do swojej partii licznej grupy posłów Samoobrony - a Giertych mógł. Po co?

Według byłego wicepremiera - by zrealizować kolejny etap projektu "IV Rzeczypospolitej".

Tym etapem miała być zmiana ustawy o TK poprzez podporządkowanie Prezydentowi i stworzenie sądu prasowego dla sądzenia spraw mediów publicznych w jednym wydziale, gdzie sędziów powołałby Prezydent RP - pisze Giertych. I przyznaje, że zdawał sobie sprawę, iż odmowa oznacza dla jego partii trudne czasy - i dla niego samego też.

Dlaczego odmówił Kaczyńskiemu?

"Co więc spowodowało, że nie przyjąłem tej oferty i od tego czasu jestem bardzo konsekwentnym przeciwnikiem PiS? Jedna rzecz: Kaczyński ma manię bycia Piłsudskim. Ma obłędne przekonanie, że jego misją życiową jest i zrealizować . A warunkiem tej misji jest posiadanie władzy takiej jak Piłsudski" - wykłada swoją interpretację Giertych.

A dla wychowanego na endeckich ideach lidera LPR i byłego szefa Młodzieży Wszechpolskiej "tego typu władza w Polsce XXI wieku jaka Piłsudski posiadał w XX wieku oznaczałaby stałe przesunięcie naszego kraju w obszar niestabilności politycznej charakterystycznej dla krajów postsowieckich" - na co nie chciał się zgodzić.

Zdaniem Giertycha Jarosław Kaczyński nie rozumie procesów międzynarodowych - a jedną z przyczyn tego stanu rzeczy ma być nieznajomość języków obcych. "Ktoś to nie zna żadnego języka obcego nie jest w stanie zrozumieć świata poza Polską" - pisze mecenas i sugeruje, że szef PiS dąży do sprawowania władzy w sposób, który "na stałe może nas usunąć ze Świata Zachodu (...)".

Apel do Kościoła o nadzór nad mediami katolickimi

Giertych krytykuje też polskich biskupów Kościoła katolickiego za to, że nie dopilnowali katolickich mediów, które "które gremialnie poparły jedną partię". "Szanowni Księża Biskupi! Im wcześniej przyznacie się do błędu braku nadzoru nad mediami katolickimi, które gremialnie poparły jedną partię tym mniejsze będą straty po tym, jak projekt dyktatury Jarosława Kaczyńskiego minie w niesławie" - pisze i apeluje, by Kościół próbował raczej łączyć strony sporu politycznego, niż opowiadał się wyraźnie po jednej ze stron tego sporu.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnijnaszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (700)
Zaloguj się
  • adam900

    Oceniono 2 razy -2

    śmieszna jest ta "końska gęba", specjalista od "mundurków"i pajac podskakujacy jak "wieprz przed ubojem"

  • lewco

    Oceniono 2 razy 2

    Polska prezydenta nie ma. Jest co prawda jakiś budyniowaty Maliniak, ale to nic nie znacząca kukiełka. Marionetka w rękach dyktatora Kaczyńskiego. Zresztą podobnie jak Straszydło, które udaje premiera, druga pacynka.

  • polak1706

    Oceniono 3 razy -3

    Koń który mówi!

  • polak1706

    Oceniono 3 razy -3

    Ty Giertych zamilcz na zawsze!

  • tekameka

    Oceniono 4 razy -2

    Roman Giertych wysyła rządową limuzynę i funkcjonariuszy BOR, by wozili na zakupy jego własną rodzinę, a potem odwozili ją do domu - czytamy w "Fakcie".
    Zimowy wieczór, okazała willa wicepremiera w podwarszawskich Łomiankach. Roman Giertych gości u siebie rodziców. Najwyraźniej czegoś w lodówce zabrakło, bo mama ministra, Antonina Giertych, wychodzi po zakupy.
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,3954353.html

  • tekameka

    Oceniono 3 razy -1

    Roman Giertych i Andrzej Lepper zabiegają o wsparcie dyrektora Radia Maryja. Wczoraj na Jasnej Górze szef Samoobrony spotkał się z o. Tadeuszem Rydzykiem - pisze "Dziennik".
    "Dziennik" ustalił, że o. Tadeusz Rydzyk spotkał się z Andrzejem Lepperem wczoraj po południu. Wówczas na Jasnej Górze nie było jeszcze Romana Giertycha, który uczestniczył w posiedzeniu rządu. "Lepper długo rozmawiał z Rydzykiem. Prosił go, by pogodził się z Giertychem" - twierdzi informator "Dziennika".

    Według niego po godzinie 19 doszło też do spotkania dyrektora Radia Maryja z Giertychem. Informator "Dziennika" z otoczenia Giertycha twierdzi, że wicepremier miał opowiadać redemptoryście, jak Jarosław Kaczyński potraktował Leppera i prosić o błogosławieństwo dla LiS. "Dziennik" zapytał samego Giertycha, czy był wczoraj na Jasnej Górze. "Nie mogę tego panu powiedzieć" - odparł tajemniczo nowy przewodniczący LiS.

    "Dziennik" przypomina, ze Giertych od dawna był w bardzo złych stosunkach z o. Rydzykiem. W zeszłym roku dyrektor Radia Maryja wprost powiedział, oceniając szanse wyborcze LPR: "Oni są już na katafalku". Giertych z kolei miał zabiegać w Watykanie o usunięcie ojca dyrektora. Opowiadała o tym posłanka Anna Sobecka, którą Giertych i Wojciech Wierzejski mieli zapraszać w kwietniu 2006 r. na majowe spotkanie w Radio "już pod nowym kierownictwemń.

    Dziś lider LPR szuka jednak łaski u o. Rydzyka. Miał go podobno ostrzec, że bracia Kaczyńscy prowadzą przeciwko niemu zakulisowe działania u generała redemptorystów o. Josepha Tobina. Chcą, aby przełożony zakonu wyciągnął surowe konsekwencje za obraźliwe wypowiedzi o prezydencie i jego żonie. Także Lepper miał ostrzegać Rydzyka przed dalszym popieraniem PiS - mówią rozmówcy "Dziennika".
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,4321946.html

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje