Pies w domu jest dobry dla twojego dziecka! I potwierdzają to badania [3 PUNKTY]

30.11.2015 17:32
Psy pomagają w obniżeniu stresu u dzieci.

Psy pomagają w obniżeniu stresu u dzieci. (Pixabay)

Psy to nie tylko towarzysze zabaw. Wyniki badań potwierdzają, że dzieci wychowujące się z psem są mniej zestresowane od tych, które żyją w domu bez czworonoga. Dzieci żyjące z psami są też mniej podatne na alergie.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Naukowcy z Bassett Medical Center w Nowym Jorku przebadali ponad 600 dzieci w wieku od 4 do 10 lat. Przez 18 miesięcy sprawdzali, czy obecność psa w domu wpływała na rozwój dzieci. Swoje wyniki opublikowali w dzienniku Medical News Today. Oto, co ustalili:

1. Dzieci, wychowujące się z psem są mniej zestresowane.



W grupie dzieci wychowujących się z psem, tylko 12 proc. wykazywało objawy stresu. Wśród tych, które żyły bez psa, zestresowanych było 21 proc. badanych.

- Interakcja z przyjaznym psem obniża poziom kortyzolu - zwanego "hormonem stresu". Dzieje się to najprawdopodobniej z powodu oksytocyny - hormonu pobudzającego uczucie ufności i bezpieczeństwa. Wzmożona produkcja oksytocyny - związana z zabawą z psem - obniża więc fizjologiczną reakcję na stres. Ta korelacja może tłumaczyć skuteczność terapii z użyciem zwierząt, w tym psów - napisali badacze z Basset Medical Center.

2. Psy pomagają w zapobieganiu otyłości i alergii u dzieci.



Jak wykazały badania Amerykańskiej Służby Zdrowia (US Public Health Service, USPHS), dzieci z psami mają również mniejsze problemy z otyłością. Według USPHS, dzieci wychowujące się z psami mają mniejsze problemy z nadwagą, niż dzieci wychowujące się bez psów. Dzieci psiarzy mają też mniejsze problemy z alergiami i astmą. Dzieje się tak przez nieustanny kontakt z alergenami pochodzenia zwierzęcego, jak np. psią sierścią.

3. Obecność psa w domu wpływa na rozwoju emocjonalny dziecka.



- Dzieci mają bardzo silną więź z psem. Często ich pierwszym słowem jest imię pupila - pisze dr Anne Gadomski, współpracująca z Bassett Medical Center. - Psy, rozumiejące ludzkie odczucia, mogą bardzo pomóc dziecku w rozwoju emocjonalnym - dodaje. Naukowcy wskazują na fakt, że psy doskonale odczytują i reagują na emocje właścicieli. Ta "instynktowna empatia" sprawia, że psy doskonale radzą sobie z emocjami dziećmi, które nie zawsze są w stanie zrozumieć swoje uczucia.

Badania wykazały też, że dzieci, które miały w domu psa, lepiej radzą sobie z relacjami międzyludzkimi, są bardziej pewne siebie i mają wyższą samoocenę.

Nie tylko psy

Uspokajamy właścicieli kotów. One też mają pozytywny wpływ na zdrowie i samopoczucie tak dzieci, jak i dorosłych. - To, że psy mają pozytywny wpływ na dzieci nie znaczy, że koty go nie mają - zaznaczają naukowcy z Bassett Medical Center.

1. Koty również pomagają zwalczać stres u dzieci.

Wbrew stereotypom, koty nie oczekują wiele - chcą, żeby ich właściciel był przy nich. Bezwarunkowa miłość i towarzystwo pomagają obniżyć hormon stresu - stwierdzili naukowcy z Instytutu Badań nad Stresem w Atlancie (SIA). Tu efekty zabawy z kotem są dla dziecka równie pozytywne jak te związane z zabawą z psem - twierdzą badacze.



2. Właściciele kotów rzadziej czują się samotni.

Koty, podobnie jak psy, szukają towarzystwa swoich właścicieli. Badania SIA wykazały, że właściciele kotów nie są narażeni na stres związany z uczuciem odosobnienia w takim stopniu, jak ludzie nie posiadający zwierząt.



3. Głaskanie kota obniża poziom stresu.

Rytmiczne ruchy towarzyszące głaskaniu pomagają uwolnić się od stresu. Tworzą też więź z kotem. To pomaga dzieciom tworzyć relację, napisali naukowcy z SIA. Jak sugerowały wyniki badań, mruczenie kota ma pomagać w zredukowaniu napięcia i stanów lękowych tak u dzieci, jak i u dorosłych.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (29)
Pies w domu jest dobry dla twojego dziecka! I potwierdzają to badania [3 PUNKTY]
Zaloguj się
  • moyokoyani

    Oceniono 6 razy -2

    Nałuka nam powiedziała łała łała. To teraz trochę faktów. Pies jest brudnym zwierzęciem podobnie jak świnia. Hodowanie go w sypialni np. to robienie z niej chlewu. Nie ma sensu sprzątać, odkurzać bo czy ktoś odkurza chlew? To działanie bezsensowne. Pies przynosi na sobie błoto oraz ekskrementy, które to wraz z sierścią i śliną wszędzie się sypią. Pies pije mocz i zjada kał wszelaki. Przez sporą część swojego życia pies trzyma język i nos w odbycie oraz narządach płciowych swoich i innych stworzeń. Oczywiście śpiąc w łóżeczku z pańcią chlasta ją tym jęzorem prosto z dupki po ustach np. Słodziak. Prócz oczywistego zagrożenia wirusowego, bakteriologicznego oraz grzybicznego jest niemal pewne, że piesio zarobaczy pańcię czyż nie tak? Pies zwyczajnie nie może nie mieć robali. Taka możliwość nie istnieje. Oczywiście człowiek (zwłaszcza w polskawym czymś) nie jest pod tym kontem diagnozowany i leczony z czego wynika fakt nieziemsko dużej liczby zgonów spowodowanych zeżarciem żywcem przez robale. Jest również udowodnione naukowo, że przeszła obecność pewnego rodzaju pasożyta w organizmie ludzkim wywołuje chorobę nowotworową a raczej nowotworowo podobną absolutnie do tej pory nie kojarzoną z pasożytami. Piesek ponadto jest upychany w blokach często gdzie żyć nie powinien. Piesek często służy do głaskania oczywiście jak jest młody i pocieszny bo potem robi się brzydszy jakiś zaczyna chorować i już pańcia i stadko jakby mniej się nim zajmuje. Piesek jest bo się przygarnęło jako dobry ludź a, że się nie ma czasu, bo praca, bo caca nie caca... Oczywiście prócz obsrywania najbliższego środowiska z czego słynie człowiek puszczający kałstatki na wodzie musi sobie jeszcze ów sapiens zafajdać każdy centymetr trawnika czy chodnika przy pomocy psiej dupki.

  • blski

    Oceniono 1 raz -1

    Przebadanie tych 600 przypadkow, analiza i publikacja wynikow kosztowalo zapewne pare milionow i potwierdzilo to co kazdy myslacy czlowiek dobrze wiedzial.

  • bezpocztyonline

    Oceniono 2 razy 0

    Ani psy, ani koty stanowczo nie przepadają za towarzystwem dzieci. Unikają, jak tylko mogą.

  • Janusz Kot

    Oceniono 4 razy -2

    Państwo pis-owskie płaci na schroniskowego psa 510 PLN na miesiąc,a na dziecko człowiecze może w przyszłym roku będzie płacić 10 PLN mniej i to tylko od drugiego.
    Dlatego te psie dzieci nie chcą opuszczać schroniska,bo wtedy państwo pis-owskie nic nie płaci.

  • white_lake

    Oceniono 7 razy -1

    moje dziecko ma psa i kota :)

  • luzuj

    Oceniono 4 razy 2

    "Dzieci, wychowujące się z psem są mniej zestresowane."
    Za to psy wychowujących się z dziećmi mają odwrotnie..

  • ryho61

    Oceniono 7 razy -1

    Dzieci z pewnoscia tak. Gorzej z kobietami - moja obecna partnerka caly czas ma stres bo pies brudzi i smierdzi! Postanowila sie wyprowadzic jesli nie pozbede sie psa!

  • wranek

    Oceniono 6 razy -4

    Z kim przestajesz, taki się stajesz. Kto się upodobni do kogo?
    Dziecko do psa czy pies do dziecka?
    Proponuje jeszcze wysłać psy z dziecmi do szkoły aby się razem uczyły.
    Dziś jadąc przez Polske widziałem kilkanaście bezdomnych, wychudzonych psów.
    To ofiary tych, lepiej rozwiniętych, wrażliwszych rodziców i, może, ich dzieci.
    I chodowcy( sponsorzy artykułu). Trzymajacy i rozmnażający zwierzęta w skandalicznych warunkach. I obsrane i zarobaczone trawniki.
    I chlewik w domu.
    Zaprawde, trzeba mieć zryty mózg, aby spać z psem i się z nim lizac.
    Oczywiście, najsmaczniejsze pocałunki sa po powrocie pieska "ze spaceru", jak wylize wszystkie gó..na na trawnikach.
    Wiocha, z miast robi się na wielkie państwo z wyżłami.
    Tylko dlaczego, po przejściu takich śmierdzieli, na chodniku znajduje słomę?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje