Tomasz Arabski został odwołany z ambasady w Madrycie

Minister spraw zagranicznych odwołał Tomasza Arabskiego ze stanowiska ambasadora w Hiszpanii - potwierdził dziennikarz radia TOK FM Dariusz Zalewski. Odpowiednie dokumenty podpisał już szef resortu, Witold Waszczykowski.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Tomasz Arabski był dziennikarzem w Radiu Wolna Europa i Radiu Zet, a także dyrektorem programowym sieci rozgłośni Plus, redaktorem naczelnym "Dziennika Bałtyckiego" i członkiem zarządu Polskiego Radia Gdańsk. W 2006 roku PO wystawiła go też jako swojego kandydata do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Rok później Arabski został szefem kancelarii premiera w rządzie Donalda Tuska - prawicowe media wypominają mu, że to on organizował wylot do Smoleńska 7 i 10 kwietnia 2010 roku. "Arabski rozmawiał z urzędnikami rosyjskimi, m.in. o organizowaniu wizyty w Katyniu, w taki sposób, który uniemożliwiał udział Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w obchodach 70. rocznicy zbrodni katyńskiej" - opisuje portal wpolityce.pl.



Dzień po katastrofie Arabski został członkiem Międzyresortowego Zespołu do spraw koordynacji działań podejmowanych w związku z tragicznym wypadkiem lotniczym pod Smoleńskiem, powołanego przez premiera. Ambasadorem Hiszpanii był od maja 2013 roku.



O odwołaniu dyplomaty jako pierwszy nieoficjalnie poinformował portal kulisy24.pl.

Prokuratura: Nie ma podstaw do postawienia zarzutów

W listopadzie ub.r. praska prokuratura umorzyła prawomocnie śledztwo ws. organizacji lotów do Smoleńska z 7 i 10 kwietnia 2010 r. przez cywilnych urzędników. Prokuratura oceniła, że choć były nieprawidłowości, to nie wystarczają one do postawienia zarzutów.

Stwierdzono m.in. "poważne naruszenie". instrukcji HEAD z 2009 r. przez urzędników KPRM ws. dysponowania wojskowym specjalnym transportem lotniczym, polegające m.in. na: niewywiązywaniu się z obowiązku ustalania limitów dysponowania tym transportem na potrzeby osób uprawnionych, nierzetelnym prowadzeniu ewidencji czy bezpodstawnej odmowy skorzystania z transportu przez podmiot uprawniony.

Według prokuratury odpowiedzialność spoczywa m.in. na Arabskim, który scedował na inne osoby z KPRM nałożone na niego obowiązki w tym zakresie.

Część rodzin pozywa

Po umorzeniu tego śledztwa prywatny akt oskarżenia wobec pięciorga urzędników za niedopełnienie obowiązków złożył pod koniec ub.r. pełnomocnik części rodzin ofiar katastrofy, w tym bliskich prezydenta Lecha Kaczyńskiego, mec. Piotr Pszczółkowski.

Jednym z oskarżonych jest właśnie Tomasz Arabski.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (310)
Tomasz Arabski został odwołany z ambasady w Madrycie
Zaloguj się
  • Agata Jasińska

    0

    Ciekawe kiedy potwierdzą te informacje, jak na razie są nieoficjalne, a słyszałem o arabski dla firm Katowice na Preply

  • anonim_ka

    Oceniono 1 raz 1

    Kaczy ród ma charakterystyczną i nieprzyjemną dla otoczenia właściwość....
    Mianowicie fajda wszędzie !!! gdzie postawi krótkie i krzywe łapy...
    Obrzydliwość i cięzki smród wlecze się za każdym osobnikiem.
    Należ unikać kontaktu , bo to zaraźliwa przypadłość od której psuja się zęby i cuchnie z gęby.

  • kukunapniu

    Oceniono 3 razy 1

    swoją droga to czy w ogóle potrzebna nam jest ambasada w Madrycie?

  • hbire

    Oceniono 3 razy 1

    Arabski zimą odwołany z cieplutkiej posadki ? - to nieludzkie !!!

  • 1pirat2

    Oceniono 3 razy 1

    To teraz kolej, na odwolanie Tuska..:-)

  • Mariusz Koc

    Oceniono 3 razy 1

    Lemingi, a Arabski zna język hiszpański? Czy dopiero zaczął się go uczyć gdy został powołany na ambasadora Hiszpanii? :-)

  • Mariusz Koc

    Oceniono 3 razy 1

    Leminigi, a Arabski zna język hiszpański? Czy dopiero zaczął się go uczyć gdy został powołany na ambasadora Hiszpanii? :-)

  • antygazeta.pl

    Oceniono 4 razy 4

    Aby go posadzić trzeba wcześniej odwołać.

  • jedrek490

    Oceniono 5 razy 1

    GooWno w Warszawie HGW. Nie zdradzając, że jesteśmy dziennikarzami, dzwonimy do warszawskich wodociągów: – Co się stało, że kolektorem wyciekają do Wisły nieoczyszczone ścieki? To jakaś awaria?
    – Trzeba kanalizację przebudować. Ścieki zrzucamy prosto do Wisły – słyszymy.
    – Ścieki do Wisły?! Tak można?
    – Tak. Ochrona środowiska wie o tym i akceptuje, z tego wniosek, że można – odpowiada nasz rozmówca.
    Z wodą nabraną z kolektora wylotowego pojechaliśmy do siedziby warszawskich wodociągów. Ich rzecznik, Roman Bugaj, również przyznał, że nieoczyszczone ścieki wpuszczano wprost do rzeki. – To się działo przez pięć dni i ma związek z budową kolektora Burakowskiego na północy Warszawy. Wszystkie instytucje odpowiedzialne za ochronę środowiska były o tym powiadomione. Ta inwestycja jest po to, by Warszawa jeszcze bardziej stała się miastem ekologicznym – mówi pan rzecznik.
    – Jeszcze bardziej ekologicznym? Trudno powiedzieć, żeby w ogóle była miastem ekologicznym, skoro wpuszcza do rzeki nieoczyszczone ścieki – ripostują dziennikarze. I dopytują, czy na czas budowy nie można było przygotować zastępczych zbiorników. – Nie ma technicznej możliwości zmagazynowania tych ścieków. W ciągu doby to jest potężna ilość! Objętość dwóch dużych statków! – mówi obrazowo Roman Bugaj. Dopytujemy, czy pan rzecznik pije wodę prosto z kranu, do czego miasto zachęca wszystkich warszawiaków. – Tak. Ta woda jest bezpieczna i zdatna do spożycia – odpowiada. Jak wytłumaczy się z tego, że wodociągi prowadzą dla uczniów edukacyjny program pod nazwą "Z Wisły do Wisły, podróże z Kropelkiem", w którego ramach przekonują młodych ludzi, że należy dbać o środowisko, a jednocześnie same wpuszczają nieoczyszczone ścieki do Wisły? – Nie mieliśmy innej możliwości – upiera się Bugaj.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX