Koniec reformy sześciolatków? Zmiany już w grudniu. Szefowa MEN zapowiada ustawę po spotkaniu z Elbanowskimi

23.11.2015 12:29
Anna Zalewska, minister edukacji, zapowiedziała odwrót od reformy dotyczącej obowiązku szkolnego sześciolatków. - Dajemy wolność rodzicom, wracamy do zerówek - mówiła na wspólnej konferencji prasowej z Karoliną i Tomaszem Elbanowskimi.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

W ciągu najbliższych 10 dni będzie projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty likwidujący obowiązek szkolny dla sześciolatków, ustalający wiek siedmiu lat jako czas rozpoczynania obowiązkowej nauki w szkole - zapowiedziała minister edukacji Anna Zalewska.

W grudniu ustawa

Szefowa MEN spotkała się w siedzibie resortu z Karoliną i Tomaszem Elbanowskimi ze Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców, zabiegającymi o obniżenie wieku obowiązku szkolnego, oraz z ekspertami związanymi ze Stowarzyszeniem.

- W grudniu dostaniecie państwo informację o zmianie w ustawie o systemie oświaty, która będzie polegała na tym, że siedmiolatki to jest ten moment obowiązkowy dla dziecka, jeśli chodzi o pójście do szkoły. Dajemy wolność rodzicom. Mówimy o nauczycielach przedszkoli, że mają umiejętności i kompetencje dyskusji i wsparcia rodzica w decyzjach czy sześcio- czy siedmiolatek - powiedziała Zalewska na konferencji prasowej po spotkaniu.

"Koniec z tajnymi kompletami"

Poinformowała także o planowanych zmianach w podstawie programowej. - Koniec z tajnymi kompletami w zerówkach. Oficjalnie nauczyciele będą uczyli liczyć, czytać i pisać. W związku z tym możemy powiedzieć, że niczego nie zmieniamy - mamy obniżenie wieku szkolnego, ale w przyjaznych warunkach, tzn. dzieci będą w swoim środowisku, nie będą zmuszane do tego, żeby być w szkole - zaznaczyła.

Minister zaznaczyła, że w związku z zapowiedzianą zmianą "oczywiście jest wiele miejsc, w których może dojść do zawirowań organizacyjnych, ale o nich też dyskutowaliśmy".

Co z sześciolatkami?

Zalewska zapowiedziała, że w projekcie wprowadzi m.in. zmiany w używanym słownictwie - zniknąć ma "stygmatyzujące określenie 'odroczenie'". Prawdopodobnie pojawi się też "powtórne zapisanie do klasy pierwszej". Powiedziała, że będzie możliwość powrotu, jeśli dziecko nie będzie sobie radzić w pierwszej klasie, do "zerówki, do przedszkola jeśli będzie tam miejsce". Zaznaczyła, że są miejscowości, gdzie może być problem z wolnymi miejscami. - Myślimy o takim swobodnym pozostawieniu ucznia w klasie pierwszej, ale rodzic będzie mógł zdecydować o powtórnym zapisaniu do klasy pierwszej - dodała.

- Szczegóły, jeśli chodzi o projekt ustawy, niebawem. Myślę, że w ciągu najbliższych 10 dni państwo ten projekt zobaczą. Ponieważ zależy nam, żeby te zmiany weszły w grudniu, będzie to projekt poselski - powiedziała.

Pytana, jakie będą rozwiązania dla rodziców, którzy będą chcieli posłać swoje dziecko do szkoły w wieku sześciu lat, odpowiedziała, że brane są pod uwagę dwa warianty. Pierwszy będzie pozostawiać rodzicom pełną swobodę decyzji, w drugim rodzice sześciolatków urodzonych po 1 września będą musieli zasięgnąć opinii poradni psychologiczno-pedagogicznej.

"Rodziców nie można ignorować"

Obecna na konferencji prasowej Elbanowska podziękowała Zalewskiej za zaproszenie i spotkanie. - Jest to dla nas w jakimś stopniu symboliczne, że możemy być tutaj i rozmawiać w absolutnie przełomowy sposób - powiedziała. - Okazało się, że warto było walczyć, warto było działać - podkreśliła. Pogratulowała i podziękowała także wszystkim rodzicom zaangażowanym w akcję. - To jest wasz rodzicielski sukces - podkreśliła. - Jesteśmy grupą społeczników, którzy wreszcie zostali wysłuchani. Rodziców nie można ignorować, bo to się źle kończy dla władzy - mówiła Elbanowska.

Z kolei ekspertka Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców Dorota Dziamska przekazała Zalewskiej projekt podstawy programowej wychowania przedszkolnego i kształcenia ogólnego dla klas I-III przygotowany pod jej kierunkiem przez zespół nauczycieli współpracujących z Pracownią Pedagogiczną im. Ryszarda Więckowskiego. Minister edukacji zapowiedziała, że będą kolejne spotkania z Elbanowskimi.

Rewolucja w szkole

Stopniowe obniżanie wieku obowiązku szkolnego z siedmiu do sześciu lat trwa w Polsce od 2009 r. Przez pierwszych pięć lat decyzję o tym, czy dziecko rozpocznie naukę w wieku sześciu czy siedmiu lat, podejmowali rodzice. 1 września tego roku po raz pierwszy do I klasy szkoły podstawowej poszedł obowiązkowo cały rocznik dzieci sześcioletnich, czyli urodzonych w 2009 r. Rok wcześniej - we wrześniu zeszłego roku - obok siedmiolatków do pierwszych klas obowiązkowo poszła połowa rocznika sześciolatków.

W swoim expose premier Beata Szydło zapowiedziała m.in. przywrócenie rodzicom prawa wyboru, czy ich dzieci pójdą do szkoły w wieku sześciu czy siedmiu lat. Poinformowała, że zmiana ta zostanie przeprowadzona w ciągu pierwszych 100 dni działania rządu.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (776)
Koniec reformy sześciolatków? Zmiany już w grudniu. Szefowa MEN zapowiada ustawę po spotkaniu z Elbanowskimi
Zaloguj się
  • eend

    0

    W jakim celu media zajmują się tymi cynicznymi bałwanami obojga płci ? Tymi jednostkami bez twarzy gotowymi dla korzyści zaprzedać duszę diabłu ...Tfu z takimi obmierzłymi i obrzydliwymi postaciami ....

  • jo_2811

    0

    Cofają nam dzieci!!!

  • danpol2

    0

    Ale dlaczego od siedmiu lat, ja chcę żeby mój wnuk mógł pójść do szkoły w wieku lat dwunastu, mój syn i synowa chcą w ogóle zrezygnować ze szkoły publicznej dla mojego wnuka. Będzie się uczył u księży, na prywatnych lekcjach

  • aluksz

    0

    I co ci elbanowscy teraz będą ratować i kogo naciągać na forsę??????

  • pietro62

    Oceniono 1 raz 1

    Rodzice będą mogli zadecydować czy ich dziecko pójdzie do szkoły w wieku 6 czy 7 lat ... O wszystkim innym zadecyduje Jarosław Kaczyński i Ojciec Rydzyk!

  • jo_2811

    Oceniono 1 raz 1

    Elbanowscy tak nośnie się nazwali fundacja "rzecznikrodziców" Daje to poczucie dla zwykłych rodziców, że są namaszczeni przez rząd tak jak rzecznik praw dziecka. Cwane, bardzo cwane! Wielu rodziców się nabiera myśląc, że to stanowisko rządowe. Chociaż z drugiej strony pensje sobie wypłacane są na poziomie rządowym.

  • kmicic-1-1

    Oceniono 2 razy 2

    Najlepiej jak dzieci nie pójdą w ogóle do szkoły a do salek katachetycznych potem grzecznie założą bereciki i pójdą głosować na ukochany Pisek. HEJ

  • w.s3

    Oceniono 1 raz 1

    Polskie dzieci są głupsze od unijnych i nie mogą zaczynać nauki w wieku 6 lat. Polski siedmiolatek poziomem umysłowym dorównuje unijnemu sześciolatkowi. Pani minister z Elbanowską przeprowadziła badania i stąd to przykre stwierdzenie.

  • jo_2811

    0

    Faktycznie zainteresowałam się tą fundacją www.rzecznikrodziców.pl i cóż czytam w sprawozdaniu finansowym za 2013 rok
    VI. Poniesione koszty na: Działalność statutową:188.586,58 (w tym 172.606,95 zł na wynagrodzenia.Miesięcznie 14 382.91.
    Czyli prawie wszystko z wpłat darowizn idzie na pensje dla Elbanowskich,. Nieźle!!!
    Ciekawe dlaczego nie ma sprawozdania za 2014 rok, jak już jest za miesiąc 2016. Przecież to jest obowiązek.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje