Prezydent ułaskawił Mariusza Kamińskiego jeszcze przed uprawomocnieniem wyroku

17.11.2015 18:29
Prezydent ułaskawił byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego - podała oficjalnie Kancelaria Prezydenta. Kamiński został skazany za nadużywanie władzy. Wyrok sądu w tej sprawie jest nieprawomocny.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Poza Kamińskim prezydent ułaskawił wszystkich byłych funkcjonariuszy CBA skazanych za działania w tzw. aferze gruntowej - wiceszefa Macieja Wąsika i byłych dyrektorów Zarządu Operacyjno-Śledczego Grzegorza Postka i Krzysztofa Brendela.

Prezydencki minister potwierdził, że Andrzej Duda zastosował prawo łaski. - W odczuciu pana prezydenta cała sprawa miała charakter polityczny (...) Tą decyzją pan prezydent uwalnia polski wymiar sprawiedliwości od oceny dotyczącej polityczności - powiedział minister Andrzej Dera.

- Pan prezydent uznał, że lepiej sprawę przeciąć na początku i dać jasny sygnał, że osoby, które walczą z korupcją, przeciwstawiają się władzy powinny być w sposób szczególny chronione - dodał.

W marcu 2015 r. Kamiński został skazany na karę 3 lat więzienia i 10-letni zakaz zajmowania stanowisk publicznych za przekroczenie uprawnień w związku z akcją CBA dotyczącej tzw. afery gruntowej. Wyrok jest nieprawomocny, a Kamiński złożył od niego apelację.

Symbol przywracania sprawiedliwości?

"Decyzję Pana Prezydenta traktuję jak symbol przywracania podstawowego poczucia sprawiedliwości, uczciwości i przyzwoitości w życiu publicznym" - skomentował polityk w oświadczeniu.

Andrzej Duda krótko po zakończeniu sprawy, a jeszcze zanim został prezydentem, ocenił wyrok jako "skandaliczny, bo za gwałt dostaje się trzy lata".

Afera gruntowa

Finał operacji CBA w sprawie "afery gruntowej" miał miejsce w lipcu 2007 r. CBA podstawiło swoich agentów, którzy udając biznesmenów skontaktowali się z dwoma mężczyznami (Piotrem R. i Andrzejem K.) powołującymi się na wpływy w ministerstwie rolnictwa. Podstawieni agenci oferowali łapówkę za przekształcenie gruntów na Mazurach z rolnych na budowlane.

Łapówka miała trafić do ówczesnego wicepremiera i ministra rolnictwa Andrzeja Leppera, który jednak miał zostać ostrzeżony o akcji. Sam Lepper twierdził, że cała sprawa była prowokacją CBA. Mężczyzn skazano dwukrotnie w procesach o płatną protekcję.

Rozpad koalicji

Sąd II instancji dwukrotnie uchylał wyroki. Ich proces będzie się toczył po raz trzeci. Lepper został zdymisjonowany, bo ówczesny premier Jarosław Kaczyński uznał, że szef Samoobrony jest w kręgu podejrzeń. Afera spowodowała rozpad koalicji PiS-Samoobrona-LPR i nowe wybory, w wyniku których władzę przejęła PO i PSL.

W procesie byłych szefów CBA sąd uznał, skazując ich, że Kamiński zaplanował i zorganizował prowokację CBA, zlecił wprowadzenie w błąd Andrzeja K. i podżeganie go do korupcji. Zdaniem sądu brak było podstaw prawnych i faktycznych do wszczęcia akcji CBA w resorcie rolnictwa.

Sprawa doktora G.

Pierwsza głośna akcja Biura odbyła się w lutym 2007 r. Ówczesny kierownik kliniki kardiochirurgii szpitala MSWiA w Warszawie Mirosław G. został wyprowadzony ze swojego gabinetu w kajdankach - było to filmowane przez funkcjonariuszy CBA i później upublicznione w mediach. - Okazało się, że pan dr Mirosław G. jest bezwzględnym cynicznym łapówkarzem. Zebrane w tej sprawie dowody mogą też świadczyć o tym, że mogło też dojść do zabójstwa - mówił podczas konferencji prasowej w połowie lutego 2007 roku Kamiński.

Po ponad roku śledztwa prokuratura wycofała się z najpoważniejszych zarzutów wobec G.: zabójstwa jednego z pacjentów i narażenia życia dwóch kolejnych. Po kilku latach sąd skazał go na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata i grzywnę za przyjęcie ponad 17,5 tys. zł od pacjentów. Lekarze specjalizujący się w transplantologii alarmowali, że efektem spektakularnego zatrzymania doktora G. stał się dramatyczny spadek liczby przeszczepów w Polsce. Opinię publiczną zbulwersował ujawniony przez media kryptonim "Mengele", jaki CBA nadało akcji dotyczącej G.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (1893)
Zaloguj się
  • plumgazeta

    Oceniono 3 razy -1

    Niewinnego UKRZYŻOWALI !!!!
    "Nie znajduję żadnej winy w tym człowieku"
    Lecz oni nastawali i mówili: "Podburza lud, szerząc swą naukę po całej Judei, od Galilei, gdzie rozpoczął, aż dotąd"

  • lalamido76

    Oceniono 2 razy -2

    haaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaahahahahahahahahahahahaha
    Agent Tomek bedzie mogl znowu zostac poslem!
    I Masa! Tez w koncu niewinny!

  • maria18

    Oceniono 2 razy 0

    Prezydent stracił szacunek w oczach wszystkich Polaków, swoją decyzja w sprawie UŁASKAWIENIE WINNEGO MARIUSZA KAMIŃSKIEGO.

  • 2-julita

    Oceniono 1 raz -1

    banda zapchlonych kundli szczeka do księżyca a PREZYDENT robi swoje
    to co uważa za stosowne
    partia Petru to jakieś PO wskie popłuczyny

  • zimnabuka2016

    Oceniono 1 raz 1

    Zgadzam sie z prezydentem - skandalem jest 3 lata za gwałt, bo to za mało. A za ten udowodniony korowod naduzyc osoby bedacej u wladzy to akurat. I 10 lat zakazu pelnienia funkcji publicznych. I przypomnę, że prezydent Kaminskiego ułaskawił czyli zdjął z Kamińskiego karę za przestępstwa, które zostały udowodnione i i wyrok skazujący został wydany. Prezydent nie ma wladzy (i dobrze) unieważnic tego wyroku. To tylko zasadzona kara nie bedzie wykonana.Kaminski jest osądzony i uznany za winnego, jak byl tak juz zawsze bedzie, bo zrezygnowal z apelacji ktora mogla go uniewinnic. To znow jest ciekawe, bo obserwujac nonszalancję (czyt. nieobcyndalanie się) prezydenta (i obozu wladzy) w sprawie wyroku na Kaminskim, moznaby podejrzewac, ze odpowiednio zastsowane naciski mialyby duza szanse doprowadzic do uniewinnienia Kaminskiego w apelacji, a jednak na to sie nie odwazyli .... co moze swiadczyc dodatkowo o mocnym materiale dowodowym i zapewne niewygodnych faktach z poprzedniech rzadow PIS, ktore przy apelacji bylyby dokladnie i szeroko omawiane. A tak ... konce w wode. Winny, a nieukarany. Wstyd.

  • Piotr Zedler

    Oceniono 3 razy 1

    Kamińskiego skazano za nadużycie władzy i nielegalne prowokacje.Sawicką uniewinniono, bo dowody przeciwko niej zdobyto w sposób nielegalny. Gdyby nie bezprawna prowokacja CBA, to by nie było sprawy Sawickiej. Kamiński nie walczył z istniejącymi łapownikami, tylko tworzył nowych, żeby mieć haki na opozycję. Tak w przeszłości działa komunistyczna bezpieka.tr.zed

  • plumgazeta

    Oceniono 1 raz 1

    Skad wy to wiecie.?
    Jedyne co wiadomo , że było to 16-go.
    Przedwczoraj.
    Nawet b. premiera Schetynę wprowadziliście w błąd.

  • czytelnik3

    Oceniono 1 raz 1

    Interesuje mnie natomiast fakt, czy Kamiński jako osoba skazana może sprawować urząd. Ułaskawienie to akt łaski - skazany może odejść wolny, jak np. kazus ułaskawionego bohatera filmu "Dług". Ułaskawienie to nie uniewinnienie. Jednoznaczny zatem wniosek to Kamiński złamał prawo, ale skoro nam to pasuje, to nie będzie odpowiadał za czyn.
    Jednak co z dostępem do informacji niejawnych i tym wszystkim czego nie może robić skazany?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje