Po 22.00 zaczęli strzelać. Zabijali jedną osobę po drugiej [CO SIĘ DZIAŁO W BATACLAN]

- To była rzeź - relacjonuje Julien Pearce, jeden z zakładników przetrzymywanych w sali koncertowej Bataclan. Po 22.00 terroryści wtargnęli na koncert i otworzyli ogień. Odtwarzamy przebieg wydarzeń.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Co najmniej 100 osób zginęło w ataku terrorystycznym na salę koncertową Bataclan. Było to jeden z sześciu, prawdopodobnie skoordynowanych ataków, do których doszło w stolicy Francji. Tak wyglądał dramat w Bataclan:

[Ok. 21.00] Początek koncertu w Bataclan

Koncert kalifornijskiej grupy rockowej Eagles of Death Metal zaczyna się około godziny 21.00. Na miejscu jest ok. 1500 osób.

[Ok. 22.00] Do sali wchodzą napastnicy. Zaczynają strzelać

Ponad godzinę po rozpoczęciu koncertu napastnicy wchodzą do sali. Mają na sobie czarne uniformy. Jeden z nich nie ma nawet 25 lat, jak dowiemy się później z relacji jednego z zakładników. Terroryści mają ze sobą broń automatyczną, zaczynają strzelać. Najpierw w powietrze, później - do ludzi.

[22:53] Pierwsza informacja, że przetrzymywani są zakładnicy

Agencje o informacyjne podają pilne depesze: terroryści przetrzymują zakładników w Bataclan.

- Koncert już się zaczął. Byłem przy scenie i usłyszałem huk, jakby ktoś odpalał petardy - relacjonuje Jerome Boucer w rozmowie z "Guardianem". - Było głośno, myślałem, że to coś związanego z koncertem. Wielu z nas tak myślało - tłumaczy.

- Terroryści krzyczą "Allah Akbar" (arab. "Bóg jest wielki".) - relacjonuje jeden ze świadków. - Kolejni zamachowcy mówią: "zapłacicie za to, co zrobiliście w Syrii". "To wina Francois Hollande'a, który podjął decyzję o interwencji w Syrii - opowiadają zakładnicy.

Terroryści strzelają. Panuje wielki chaos, ludzie uciekają, próbują wydostać się z budynku. Zamachowcy strzelają do wszystkich - także tych, którzy leżą na ziemi.

[23:00] "Terroryści zabijają nas jednego po drugim"

Pojawia się pierwsza przerażająca relacja świadka, który jest w środku. "Jestem na pierwszym piętrze. Jestem ranny. Część osób żyje. Terroryści zabijają nas jednego po drugim. Jestem na pierwszym piętrze, szybko!" - pisze Benjamin Cazenoves na Facebooku. Wzywa pomocy.



[23:10] Policja przed Bataclan. Ok. 60 zakładników

Tuż po 23.00 dziennikarz AFP informuje, że na miejscu jest policja. Agencja Reutera podaje, że w środku jest ok. 60 zakładników. Później okaże się, że jest ich więcej.



[23:24] Informacje o 100 zakładnikach i ofiarach

Wiadomo już, że napastnicy przetrzymują ok. 100 zakładników. Pojawiają się informacje o pierwszych ofiarach w Bataclan.

[23.30] Zakładnicy, którzy zdołali uciec: Tam jest rzeź!

CNN cytuje relacje zakładników, którzy zdołali uciec. - Trwało to z 10 minut. 10 strasznych minut, kiedy wszyscy leżeliśmy na ziemi. Zakrywaliśmy głowy rękami. Ludzie krzyczeli, płakali. To była rzeź. Strzelali do nas jak do kaczek. Byli bardzo spokojni i zdeterminowani - mówi dziennikarz Julien Pearce. W chwili ataku był tuż pod sceną. - Wyglądało to jak pole bitwy, wszędzie były ciała. Napastnicy strzelali z balkonów. Upadliśmy na ziemię. Myślałem, że to już koniec. Byłem przerażony. Wszystko było we krwi - mówi.



"Żyję. To była rzeź. Ciała są wszędzie" - pisze Benjamin Cazenoves. Ten, który jako jeden z pierwszych relacjonował, co dzieje się w środku Bataclan.

[23:57] "Trwa akcja policji"

Tuż przed północą prezydent Hollande informuje: "trwa operacja policji". Niedługo później na antenach stacji telewizyjnych, transmitujących na żywo sprzed Bataclan, słychać strzały.

[00:29] Trwa szturm policji. Słychać eksplozje

Policja zdecydowała się na szturm na salę koncertową. Dokonała go elitarna jednostka specjalna francuskiej policji - RAID. Pół godziny po zapowiedzi "operacji policji", świadkowie Bataclan usłyszeli pięć eksplozji, a po nich strzały z broni automatycznej.

[0:53] Koniec akcji policji. Napastnicy "wyeliminowani"

Tuż przed pierwsza w nocy Reuters informuje: operacja zakończona. Czterech terrorystów nie żyje. Trzech z nich zdetonowało pasy z ładunkami wybuchowymi.

Pozostali zakładnicy w sali koncertowej, a także osoby przebywające w okolicy, zostały ewakuowane. Pojawiają się kolejne informacje o liczbie ofiar. Początkowo mowa jest o kilkudziesięciu, a później stu zabitych i kilkudziesięciu liczbie rannych.



Zamachy w Paryżu. Co najmniej 120 ofiar ataków. Stan wyjątkowy we Francji, kontrola na granicach [CO WIEMY]>>>



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: