PiS chce nowelizacji ustawy o TK: unieważnić wybór 5 sędziów i wygasić kadencję obecnego prezesa

13.11.2015 12:09
Zaskarżenie nowej ustawy o TK może sparaliżować prace Trybunału Konstytucyjnego i pozbawić go wiarygodności w oczach opinii publicznej

Zaskarżenie nowej ustawy o TK może sparaliżować prace Trybunału Konstytucyjnego i pozbawić go wiarygodności w oczach opinii publicznej (PRZEMEK WIERZCHOWSKI)

Sejm ma wybierać następców tylko tych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, których kadencja wygasa w trakcie aktualnej kadencji Izby. Projekt takiej m.in. nowelizacji ustawy o TK zakłada PiS, który chce także "wygaszenia" kadencji prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego.

Polub i bądź na bieżąco!

"Sędziów Trybunału wybiera Sejm. Wyboru dokonuje Sejm tej kadencji, w której następuje wygaśnięcie kadencji sędziego Trybunału, w którego miejsce wybierany jest jego następca" - napisano w projekcie - pierwszym, który wpłynął do Sejmu obecnej kadencji, jeszcze w czwartek. Dziś PiS projekt wycofał. - Złożymy go ponownie po poprawkach technicznych, które nie będą zmieniać podstawowych założeń - powiedział szef klubu PiS Ryszard Terlecki.

Zgodnie z nim, kadencja sędziego rozpoczyna się z dniem złożenia ślubowania wobec prezydenta RP - co następuje w terminie 30 dni. Niezłożenie ślubowania w tym terminie lub jego odmowa są równoznaczna ze zrzeczeniem się stanowiska sędziego Trybunału. Zgodnie z projektem w przypadku kandydatów, którzy "nie rozpoczęli kadencji w rozumieniu niniejszej ustawy, wybór przeprowadza się od początku, zgodnie z nowymi przepisami".

Pięciu nowych sędziów wybranych przez poprzedni Sejm

8 października poprzedni Sejm wybrał pięciu nowych sędziów TK - przeciw czemu było PiS. W zeszłym tygodniu - czyli jeszcze w trakcie kadencji poprzedniego Sejmu - skończyła się kadencja trojga sędziów Trybunału, a 2 i 8 grudnia kończy się dwojga następnych. Prezydent Andrzej Duda dotychczas nie zaprzysiągł nowo wybranych sędziów - co jest konieczne, by mogli orzekać. Sędziów TK mógł wybrać nowy Sejm i w normalnych warunkach właśnie w taki sposób by to nastąpiło; w moim przekonaniu to, co się stało, było poważnym naruszeniem zasad demokratycznych - mówił Duda w środę.

Jeżeli nowelizacja ustawy o TK wejdzie w życie w proponowanym kształcie, wybór nowych sędziów może ruszyć od nowa. Nie jest jednoznaczne, czy miałoby to dotyczyć wszystkich pięciu sędziów, czy tylko dwóch, wybranych w miejsce tych, których kadencje mijają w grudniu.

"Konstytucyjnej ochronie podlega nie wybór, ale 9-letni okres kadencji"

Jak napisano w uzasadnieniu projektu, ma on uporządkować przejściową sytuację w związku z nowelizacją ustawy w istotnym zakresie, jakim jest wybór sędziów. "Tego rodzaju procedowanie jest możliwe, ponieważ konstytucyjnej ochronie podlega nie wybór, ale 9-letni okres kadencji" - zaznaczono. Dodano, że w przeciwieństwie do poprzedniego "niejasnego rozwiązania", początek kadencji sędziego niniejsza ustawa jasno definiuje "poprzez moment aktu ślubowania". "Porządkuje tym samym problem rozbieżności między treścią uchwał Sejmu o wyborze, a faktycznym rozpoczęciem kadencji po zaprzysiężeniu" - zaznaczono.

Nowelizacja i koniec kadencji obecnego prezesa TK

Projekt przewiduje też, że w momencie wejścia noweli w życie wygasa kadencja Andrzeja Rzeplińskiego jako obecnego prezesa TK (nie jako sędziego TK - upływa ona pod koniec 2016 r.). Autorzy projektu zaznaczyli, że ustawowe wygaszenie obecnej kadencji prezesa (a także i wiceprezesa Trybunału - Stanisława Biernata) jest konsekwencją wprowadzenia ustawowej kadencyjności pełnienia tych funkcji.

PiS proponuje nową zasadę wyłaniania prezesa TK. Dziś prezydent powołuje go spośród dwóch kandydatów, zgłoszonych przez Zgromadzenie Ogólne TK, a jego kadencja nie ma ograniczenia czasowego. Projekt PiS nie ogranicza liczby kandydatów zgłaszanych prezydentowi oraz wprowadza 3-letnią kadencję prezesa (można by ją pełnić dwukrotnie).

"11 sędziów przy orzekaniu w pełnym składzie"

Ponadto projekt rozszerza z obecnych 9 do 11 sędziów tzw. pełny skład TK. "Zasada orzekania przez pełny skład orzekający wiąże się z koniecznością wnikliwego rozpatrzenia sprawy o szczególnej wadze i znaczeniu dla funkcjonowania państwa" - głosi uzasadnienie. "Zdaniem ustawodawcy, należy zwiększyć zakres spraw, jakie powinny być jednak rozstrzygana na poziomie pełnego składu. Należą do nich w szczególności kluczowe kwestie odnoszące się do ustawowego statusu i organizacji sądownictwa i trybunałów, w tym samego TK" - dodano.

Jeśli nowelizacja wejdzie w życie, to TK nie będzie mógł wyłonić przez pewien czas pełnego składu. Po 8 grudnia TK będzie liczył 10 sędziów, jeżeli prezydent nie zaprzysięgnie żadnego z sędziów wybranych w październiku.

Nowelizacja miałaby wejść w życie w 7 dni od jej ogłoszenia. Autorzy projektu przyznali wprawdzie, że zasadniczy termin wejścia w życie nowego prawa wynosi 30 dni. "Skrócenie terminu wejścia w życie części norm jest uzasadnione koniecznością działania w interesie TK i zagwarantowania mu ciągłości pracy" - stwierdza uzasadnienie.

"Projekt wywołuje pozytywne skutki społeczne, gospodarcze, finansowe i prawne" - napisano w uzasadnieniu projektu.

PiS chce nowej ustawy o TK

We wtorek PiS wycofał z TK swój wniosek ws. nowej ustawy o TK, która była podstawa wyboru nowych sędziów. Autorzy wniosku podkreślali w nim, że o ile wygaśnięcie mandatu trójki sędziów następuje jeszcze w trakcie poprzedniej kadencji Sejmu, o tyle mandat pozostałej dwójki sędziów wygasa w grudniu - w trakcie kadencji nowego Sejmu. W czwartek rzeczniczka PiS Elżbieta Witek wyjaśniała, że wniosek jest bezzasadny, bo PiS chce nowej ustawy o TK.

- Zamach na TK to zamach na konstytucję. "Orbanizacja" zaczęła się na Węgrzech od ataku na tamtejszy Trybunał - mówił b. prezes TK Jerzy Stępień. Według b. prezesa TK Andrzeja Zolla "mieszanie w Trybunale oznacza bardzo niebezpieczny czas dla praworządności". - Nową ustawą nie można unieważniać poprzedniego wyboru sędziów; ona nie może działać "do tyłu", byłoby to ewidentne złamanie konstytucji - oświadczył.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (615)
Zaloguj się
  • krebs06

    Oceniono 141 razy 107

    skok na trybunał. To koniec tej instytucji. Ale w sumie nic dziwnego należało się tego spodziewać. Teraz przyjdą ludzie PiSu i trybunał będzie wydmuszką. Tak się zaczyna nowy reżim. Zobaczymy ile ta tysiącletnia nowa IV RP potrwa

  • viaac

    Oceniono 83 razy 67

    To dla Polaków na pewno bardzo ważne, ale co z ustawą, którą pani Beata chciała przeforsować na ostatnim posiedzeniu Sejmu przed wyborami, a która dotyczyła minimalnej stawki godzinowej za pracę w naszym kraju?
    Przestało to być takie pilne?

  • mrfunnyandnotso

    Oceniono 72 razy 60

    Tak wlasnie, krok po kroku, demontuje sie demokracje w pelnym majestacie prawa.

  • kemor234

    Oceniono 58 razy 50

    Teraz się dowiemy, jak wyglądają rządy jednej partii.
    BOŻE CHROŃ POLSKĘ.

  • Stanisław Zajdler

    Oceniono 71 razy 45

    A co innego się spodziewaliście. Łukaszenka , Fidel Castro i Kim to prawdziwi demokraci w porównaniu z PiSowcami. Oni to wszystko czynię w imię "zniszczenia kondominium" , jak raczył nazywać Polskę ich umiłowany Jarosław . Podwładny prezesa niejaki Andrzej Duda , dla jaj zwany Prezydentem , już wcześniej dawał do zrozumienia , że jego nie obowiązuje przestrzeganie ustaw , uchwalonych w poprzedniej kadencji Sejmu RP.

  • titus_fox

    Oceniono 49 razy 39

    no proszę, wystarczy nie zapraszać niewygodnych sędziów do pałacu przez miesiąc i problem sam znika. To może w ogóle zapiszmy, że Maliniak ich sobie dobiera z podanych przez prezesa? Tylko jak zmuszą tych już wybranych sędziów do respektowania prawa wstecz? IV RP wraca w najbrunatniejszej odmianie.

  • student_zebrak

    Oceniono 65 razy 39

    zderzenie Polski z PiSem, bedzie jak Titanic z gora lodowa. Pozniej zrobia z tego film, di Caprio jako Jaroslaw.
    To jest zwyczajny zamach, to jest lamanie prawa. Od kiedy prawo dziala wstecz?
    Ci sedziowie zostali wybrani. Teraz Sejm i Duda sie sq.....

  • makuzy

    Oceniono 46 razy 34

    W kraju połgłówków wystarczyło obiecać 500zł. Za tyle przekazaliście im kraj. Teraz, aby przywrócić demokrację trzeba będzie rzucać benzyną po ulicach i marznąć w nocy, jak w Kijowie. Jestem ciekaw kiedy wyborcy PiSu, zwłaszcza młodzi, uważający się za patriotów zaczną trzeźwieć...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje