Ojciec zabrał 7-latka na Rysy. Czy to bezpieczne? Pytamy ratownika TOPR [WIDEO]

29.10.2015 13:03
Ojciec zabrał 7-latka na Rysy

Ojciec zabrał 7-latka na Rysy (youtube.com/ Krzysztof Turzański)

To nie pierwszy raz, kiedy siedmioletni dziś Krzyś zdobył Rysy. Po raz pierwszy na najwyższym szczycie Polski stanął dwa lata temu. Asekurował go ojciec. Co na to ratownik TOPR?

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Siedmioletni Krzyś wspinał się z ojcem na Rysy już nie pierwszy raz. Był wyposażony w uprząż biodrową, do łańcucha przypięty był karabinkiem i taśmą. Dodatkowo był asekurowany przez ojca na linie. Film z wyprawy wrzucili do sieci:



"Na szczycie przywitali go brawami"

- Profesjonalistami nie jesteśmy, ale lubimy próbować różnych rzeczy - skomentował ojciec Krzysia Krzysztof Turzański. - Dzieciaki mają w sobie energię i są gotowe na wszystko. Na szczycie przywitali go ludzie brawami, był strasznie z siebie dumny - dodał.

Pod filmem rozwinęła się dyskusja, czy taka trasa jest odpowiednia dla siedmiolatka.

- Nie demonizowałbym ani trasy, ani poziomu trudności - odpowiedział pan Krzysztof. - Na tej trasie Krzyś radził sobie już, jak miał 5 lat. I z pewnością można kupić więcej sprzętu, na pewno bardziej profesjonalnego, na pewno droższego. Mnie zawsze wydawało się, że liczy się przygotowanie, a młody radził sobie lepiej niż niejeden dorosły - dodał.

O kwestie bezpieczeństwa zapytaliśmy ratownika TOPR.

"Dobrze, że rodzice zabierają dzieci w góry"

- Może zdarzyć się tak, że na Rysy wybierze się osoba dwudziestoletnia i będzie zachowywać się nieodpowiedzialnie. A jeśli sprawne dziecko wybierze się na tę trasę pod opieką doświadczonego rodzica, może to być o wiele bardziej bezpieczne - mówi w rozmowie z portalem Gazeta.pl ratownik TOPR Tomasz Wojciechowski. - W tym przypadku ojciec zrobił wszystko, żeby dziecko było bezpieczne: było asekurowane i odpowiednio wyposażone - dodaje.

Wojciechowski podkreśla jednak, że zabieranie dziecka w wysokie góry może być niebezpieczne, bo często sami rodzice mogą wpaść w tarapaty i wówczas również dziecko będzie zagrożone. - Do wyprawy z dzieckiem w góry trzeba się odpowiednio przygotować i wyposażyć. Trzeba mieć też na uwadze, że dziecko ma inną wydolność organizmu - mówi Wojciechowski. - Nie oznacza to jednak, że dziecko nie jest w stanie wejść na Rysy. Szlak od Morskiego Oka to szlak wymagający i trudny, ale największe niebezpieczeństwo to tłum turystów. Dobrze, że rodzice zabierają pociechy w góry, jeśli robią to bezpiecznie. Ale dzieci będą też zadowolone z wycieczek krótszych i łatwiejszych - dodaje.

Paru internautów w komentarzach pod filmem zarzuciło ojcu, że nie zadbał o to, żeby dziecko miało kask na głowie. - Nie ma wymogu posiadania kasku - odpowiada Wojciechowski. - Oczywiście lepiej, żeby był, ale nie czyniłbym z tego zarzutu - dodaje.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (137)
Zaloguj się
  • darius112

    Oceniono 75 razy 67

    Łolaboga, dziecko w górach. A nie lepiej to przed telewizorem i tabletem posadzić. Wtedy jest spokój i dzieciak zdrowy, krzywdy se nie zrobi.
    Dziadki kochane, dawno, dawno temu, jak nie było fejsa i telefonów co to ludziska przy uchu czymają, dziecioki od 1 klasy zaiwaniały truchtem do szkoły i z powrotem, z ojcem do lasu po drzewo chodziły i po zakupy na rowerach jeździły i po górach też chodziły tylko nie w goratexie i full wypas butach tylko w glanach kupionych w składnicy harcerskiej.

  • verdana

    Oceniono 31 razy 29

    Byłam z dziewięciolatkiem na Świnicy. To naprawdę nie jest Mount Everest. Można, o ile sie zabezpiecza dziecko. I o ile dziecko chce, wytrzymuje i sie cieszy, a nie jest zmuszane, aby rodzice mogli sie pochwalić przed znajomymi.

  • cezar85

    Oceniono 24 razy 22

    na Rysach jest bezpieczny

    to na przejściach dla pieszych musi uważać podwójnie

  • nikifor666

    Oceniono 20 razy 18

    no i? dzieciak przygotowany, wyposazony, ojciec z wyobraznia i wiedza, dzieciak powoli tez oklepany z gorami sie robi.

    ale jasne, lepiej kupic PlayStation i pitolic, ze dzieci grube, nic im sie nie chce, a kiedys to dzieci po gorach chodzily.

  • Zielona Zaba

    Oceniono 16 razy 16

    Jedynie bym się przyczepiła do kasku. Nie zaszkodzi dać dziecku.
    Dzieciak ma pasję i dobrze. Pracuje w szkole podstawowej. Na klasę 25 osób trafią się 2-5 osób sprawnych. Potrafiących poprawnie biegać. Potrafiących wykonać poprawnie jeden przysiad, na całych stopach. Wychowujemy pokolenie nieudaczników. Jeśli zwrócę dziecku uwagę, że wykonuje źle ćwiczenie i powiem co należy poprawić, to od razu jest "foch" obrażanie się na mnie, na całą szkołę i telefon od nawiedzonego rodzica. Czemu stresuję jego dziecko i zwracam uwagę przy całej klasie.
    Swietnie, że dzieciak ma ojca, który zrobi z niego mężczyznę i rozwija w nim pasję.

  • dziadekjam

    Oceniono 18 razy 16

    Filmik wręcz instruktażowy.

  • Shamick P Gaworski

    Oceniono 14 razy 14

    Wiecie co jest bardziej niebezpieczne nizli zabrania 7latka na Rysy?
    Jazda samochodem w Polsce z 7latkiem ... a raczej w jakimkolwiek wieku.
    Bzdury. Jak wie sie co chlopak umie, ma troche rozumu i sprawdzi pogode to nie ma problemu.

  • archieil

    Oceniono 15 razy 13

    Największym niebezpieczeństwem przy zabraniu dziecka w góry są ambicje i pieniądze.

    Gdy mamy zaplanowany wyjazd z dzieckiem, a na miejscu okazuje się, że pogoda może się załamać łatwo jest uwierzyć, że z dzieckiem u boku rodzic poradzi sobie równie dobrze co bez niego.

    Jeśli jechać z dzieckiem w góry to tylko w takiej sytuacji gdy ambicje nie przesłonią możliwości dziecka lub można to dziecko z kimś zostawić jeśli aura nie sprzyja.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje