Tłumaczenia blogerki po ataku na Lisów: "Ktoś włamał się na moje konto". Sprawą zajmują się prawnicy

"Wobec autorki wpisu zostały podjęte kroki prawne, sprawą zajmują się prawnicy" - powiedziała Hanna Lis w rozmowie z portalem WirtualneMedia. Chodzi o komentarze dotyczące rzekomych "skłonności pedofilnych" Tomasza Lisa. Tymczasem blogerka tłumaczy, że wpisy dodawał ktoś inny.
Po wywiadzie Tomasza Lisa w "Gazecie Wyborczej", dziennikarz padł ofiarą zmasowanego hejtu internetowych trolli. Tym razem jednak zaatakowano w prawdziwie perfidny sposób nie tylko samego Tomasza Lisa (nazwano go "pedofilem"), ale też jego żonę i córki.

Pojawiły się insynuacje na temat ich rzekomych uzależnień. "Pan Lis niech uważa na swoje córki, bo ludzie plotkują coraz bardziej" - napisała Irena Szafrańska, prawicowa blogerka. Potem było już tylko gorzej. Do nagonki dołączyli kolejni.

Sprawa dla prawników

Hanna Lis - dziennikarka i żona Tomasza Lisa - wdała się w dyskusję. Odpowiadała na każdy atak, co podsycało jeszcze bardziej atmosferę. Też używała mocnych słów ("O pani esbeckich skłonnościach wiedziałam od jakiegoś czasu. Teraz dowie się prokuratura").

W rozmowie z "Wirtualnymi Mediami" Lis poinformowała, że sprawą zajmują się prawnicy i od ich decyzji zależy dalsze postępowanie. "Pani Irena Szafrańska nie jest osobą prywatną i anonimowym użytkownikiem Twittera. To jest osoba, która występuje jako komentator publicystyczny na antenie Telewizji Republika" - dodaje.



Włamanie na konto

Z kolei Szafrańska ogłosiła, że padła ofiarą hakerów. "Ktoś włamał się na moje konto zmieniając hasło" - napisała. Zablokowała też swoje konto tak, że czytać jej wpisy mogą tylko osoby przez nią zweryfikowane.



Lis: Nie uciszycie mnie

Zareagował też Tomasz Lis. "Polskę zalewa fala nienawiści, największa od 1968 roku. Największy i jedyny życiowy sukces Kaczyńskiego" - napisał na Twitterze.

Wcześniej, w tekście "Nadchodzą", opublikowanym w serwisie NaTemat.pl, napisał: "Nie histeryzuję, przeciwnie, z jakimś, może masochistycznym nastawieniem, wszystko to przyjmuję spokojnie".

Wymienił wszystkie oskarżenia, jakie o sobie przeczytał: o tym, że jest agentem WSI, że jego ojciec to syn enkawudzisty, że jego ojciec zabijał Polaków. "Po co ta wyliczanka, powie ktoś" - pisze Lis. "By w razie kolejnych ataków, mieć przed sądem dowód, stwierdzałem jasno, a mimo to insynuowali i kłamali. Tyle" - wyjaśnia.

Dodał, że boi się wyłącznie o Polskę, a nie "fabrykowanych internetowych brudów" na swój temat. "Nie uciszycie mnie. Wręcz przeciwnie" - zakończył.

Co spowodowało tak ostrą dyskusję?

"Szaleństwo nienawiści" i "mroczne strony" Kaczyńskiego

W wywiadzie dla "Magazynu Świątecznego" "Gazety Wyborczej" Tomasz Lis skrytykował PiS i prezesa Kaczyńskiego, którzy najpewniej przejmą władzę po wyborach parlamentarnych.

"Wirtuozem gry na czarnych klawiszach polskiej duszy okazał się Jarosław Kaczyński. On je czuje, rozumie, nazywa i używa. Tej muzyce, temu szaleństwu nienawiści i mrocznych stron sprzyja nowoczesna technologia" - mówił Lis.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (668)
Tłumaczenia blogerki po ataku na Lisów: "Ktoś włamał się na moje konto". Sprawą zajmują się prawnicy
Zaloguj się
  • ultra_mega_orzel

    Oceniono 2 razy 0

    Wspaniale :)

  • dublet

    Oceniono 4 razy 0

    Typowe dla Pisiorów i Putina: "To nie moja ręka!".

  • krusnik02

    Oceniono 3 razy -3

    Panie Tomaszu, abstrahując od wynurzeń pani blogerki (nie wnikając, czy jej osobistych czy dodanych w ramach ewentualnego włamania na konto) - Pana styl dziennikarski pozostawia wiele do życzenia, Pana subiektywne, prorządowe nastawienie, skrzętnie przykrywane przez zaprzyjaźnione media pod płaszczykiem autorytetu branżowego nie działają już tak na odbiorców jak kilka lat temu. Teraz jest Pan dla ludzi rozsądnych zwykłym psem łańcuchowym PO - proszę wybaczyć, ale tylko w takich kategoriach można rozpatrywać przerobienie przez Pana poczytnego tytułu prasowego jakim był Newsweek w partyjny brukowiec (nota bene, na wzór GW). Ja rozumiem, że po ewentualnej wygranej PiS będzie miał Pan olbrzymi problem z funkcjonowaniem w szeroko pojętej przestrzeni publicznej, ponieważ jest Pan zaliczany do tzw. dziennikarzy reżimowych, podobnie zresztą jak Pan Michnik, który dzięki zażyłości z obecną władzą "przytulił" ponad 50% ministerialno - rządowego rynku zamówień na publikacje i artykuły, nie mówiąc już o zaskarbionej wdzięczności Pani Gronkiewicz-Waltz i zamówieniach na publikacje w GW, złożonych przez stołeczny magistrat. Generalnie - w branży czuć popłoch bo za dużo rzeczy było zamiatanych pod dywan i dla zmylenia przeciwnika - przykrywanych żenującymi artykulikami na temat głównej partii opozycyjnej. Przyjął więc Pan jedyną słuszną, w Pana mniemaniu, strategię obrony, tj. robienie z siebie ofiary władzy, która jeszcze nie nastała. Być może twardy elektorat PO, zapatrzony w Pana ślepo jak elektorat PiS w Prezesa Kaczyńskiego jeszcze łyknie taką bzdurę, natomiast pozostała część społeczeństwa podejdzie do tematu zdroworozsądkowo i po prostu to oleje.

  • jegorism

    Oceniono 5 razy -3

    Sprawdziłem w Polskim Związku Łowieckim.
    Sezon ochronny lisa się już skończył.

  • Thomas Polaczek

    Oceniono 1 raz -1

    Największy zarzut wobec Lisa nie przewidział wygranej PANA DRA Dudy.
    Skandal. I zbrodnia.
    A kto przewidział ? Red Wróbel jako jedyny.

  • gadolinn

    Oceniono 3 razy -3

    skoro sie oburzyla to znaczy, ze on ...
    (a) jest pedalem
    (b) nie jest pedalem

  • realistas

    Oceniono 3 razy -1

    Kobieta powinna być ukarana. Tak nie wolno.

  • vald

    Oceniono 6 razy 0

    To może być niestety prawda z tym blogiem Szafrańskiej. Tylko idiota pisałby takie hejty z własnego konta

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX