Pensja bez zmian i lepsze zdrowie. W Szwecji doceniają 6-godzinny dzień pracy

02.10.2015 08:50
Pracownik Toyoty w serwisie

Pracownik Toyoty w serwisie (Paul Sancya / AP)

Krótszy czas pracy to większa wydajność, zdrowsze życie i większy zysk dla firmy. Szwedzi, którzy systematycznie wprowadzają 6-godzinny dzień pracy, wymieniają same korzyści takich działań.

Polub i bądź na bieżąco!

Z takiego sposobu pracy korzystają już tak duże firmy jak Toyota, ale również szpitale czy domy starców. Testy trwają, a narzekania nie słychać.

Mniej konfliktów, szczęśliwsza załoga

- 8-godzinny dzień pracy nie jest tak skuteczny, jak mogłoby nam się wydawać. Ciągłe skupienie na konkretnym zadaniu przez 8 godzin dziennie jest dużym wyzwaniem - powiedział Linus Feldt, CEO w firmie Filimundus, tworzącej aplikacje mobilne.

Dodał, że "aby sobie poradzić, wykonujemy przy okazji wiele innych działań, a dodatkowo mamy spore problemy, żeby jednocześnie zarządzać naszym życiem prywatnym".

Filimundus przestawił się na 6-godzinny tryb pracy w zeszłym roku. Feldt argumentował wtedy, że firma chciałaby, aby pracownicy spędzali więcej czasu z rodzinami, jednocześnie mając więcej czasu na uczenie się nowych rzeczy. - Chciałem sprawdzić, czy to zadziała - mówił.

Eksperyment w Filimundusie się udał. Celem firmy było, aby dzięki skróceniu czasu pracy pracownicy byli bardziej zmotywowani i zaangażowani. Jak mówi Linus Feldt, poziom wydajności nie zmienił się. - Oprócz tego jest mniej konfliktów w zespole, ponieważ ludzie są bardziej wypoczęci i szczęśliwsi - dodał.

Aby to wszystko się udało, potrzebne jest również zaangażowanie pracowników. - Nasi ludzie zostali poproszeni o niekorzystanie z mediów społecznościowych oraz o to, aby do minimum ograniczyć czas przeznaczany na rozrywki i inne sprawy, które mogą spowodować ich oderwanie się od pracy - mówi Feldt. Jego zdaniem "łatwiej jest teraz skupić się w pełni na swoich zadaniach, a po wyjściu z biura ciągle jesteś pełen siły i energii".

Działa od 13 lat

Wzorem do naśladowania dla Feldta i innych pracodawców były centra serwisowe Toyoty w Goeteborgu. Tam 6-godzinny system pracy działa już od 13 lat. Wnioski płynące stamtąd są jednoznaczne: pracownicy są szczęśliwsi, liczba zwolnień lub odejść z zespołu jest minimalna, a liczba chętnych do pracy zwiększyła się.

O takim systemie pracy w jednym z zakładów producenta samochodów pisaliśmy w ubiegłym roku. Według Toyoty, która w zamian za jedną zmianę wprowadziła dwie krótsze, taki układ opłaca się z punktu widzenia rynku pracy - w miejsce jednej zatrudnione są dwie osoby - ale także z punktu widzenia pracodawcy.

- Maszyny są wykorzystywane bardziej efektywnie, koszty inwestycyjne są mniejsze, a nasze zyski się zwiększyły. Wszyscy jesteśmy bardzo zadowoleni - powiedział Martin Banck z Toyoty.

Eksperyment w domu opieki

W lutym tego roku takie zmiany wprowadził jeden z domów opieki w Goeteborgu. Eksperyment ma trwać do końca 2016 roku i w żaden sposób nie wpływa on na wynagrodzenie pielęgniarek. Wymusił on konieczność zatrudnienia dodatkowych 14 osób, aby wypełnić luki spowodowane krótszym czasem pracy, jednak dla władz miasta ważniejsza jest lepsza opieka nad pacjentem i samopoczucie pracowników.

- Mamy nadzieję, że skrócenie czasu pracy wpłynie pozytywnie na zdrowie pracowników oraz zmniejszy ich absencję - powiedziała odpowiedzialna za domy opieki w Goeteborgu Johanna Leppaenen.

Ten eksperyment zainspirował innych. Jak donosi "The Guardian", oddział chirurgii ortopedycznej w Szpitalu Uniwersyteckim w Goeteborgu wprowadził podobne zmiany.

Więcej pracy, gorsze zdrowie

Magazyn "The Lancet" w zeszłym miesiącu opublikował wyniki badań, które jednoznacznie pokazują, czym grozi spędzanie zbyt dużej liczby godzin w pracy. Naukowcy wzięli pod lupę 600 tys. osób czynnych zawodowo z Europy, Stanów Zjednoczonych i Australii.

Ponad 8 lat badań wykazało, że ci, którzy pracowali po 55 godzin w tygodniu, byli o 33 proc. bardziej zagrożeni ryzykiem wystąpienia udaru mózgu od tych, którzy pracowali po 35-40 godzin tygodniowo. Ponadto pracujący dłużej mieli o 13 proc. większe szanse na rozwój choroby wieńcowej.

Inne badanie wykazało, że ci, którzy spędzają w pracy po ok. 50 godzin, są w zdecydowanie słabszym stanie psychicznym - tu naukowcy podkreślają, że dotyczy to przede wszystkim kobiet.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (140)
Zaloguj się
  • pan.szklanka

    Oceniono 56 razy 36

    Przy sześciogodzinnym dniu pracy lekarz mógłby obskoczyć sześć etatów zamiast czterech.

  • amb25

    Oceniono 45 razy 33

    W 1995 roku pracowalam w firmie w Polsce, gdzie mielismy 6h dzien pracy i rewelacyjne pensje. Nasz szef byl tego zdania, ze czlowiek zrobi to samo w 6 co w 8h, wiec nei ma co tracic czasu bezproduktywnie. Mielismy super wydajnosc, znajomi z innych firm zastanwaiali sie jak my to robilismy :)
    Ale, zeby nie bylo za rozowo, pewnego dnia przyszla Inspekcja Pracy i powiedziala albo wydluzamy dzien pracy, albo nie liczymy tego jako caly etat... Trzeba bylo wydluzyc... W Polsce nawet jak pracodawca chce byc dobry (a zdarzaja sie tacy) to mu nie pozwalaja...

  • korollaq

    Oceniono 37 razy 25

    Jak się niektórym podliczy przerwy na fajki i facebooka to wyjdzie czterogodzinny dzień pracy.

  • jan.w2

    Oceniono 41 razy 17

    A w styropianowej Polandi dzięki wprowadzeniu płacy minimalnej, a nie minimalnej stawki godzinowej, najlepiej kapitalistom opłaca się jak ludziska zapie...ją po 12 i więcej godzin na dwie zmiany. Czyli podobnie jak u Szwedów. Pensja (minimalna) ta sama, a ludzi trzy razy mniej potrzeba i robota jako tako wykonana.

  • fobikspoleczny

    Oceniono 18 razy 14

    U nas pracodawca z 10 h podniesie do 12 h, a pensję obniży o 20 %.
    No i ze dwóch na trzech trzeba jeszcze zwolnić, bo przecież " wystarczy ćwierć człowieka " jak mawia mój kierownik.

  • akiha

    Oceniono 13 razy 11

    Słyszałem takę przypowieść: Wielki bogacz pojechał do pięknego kraju gdzieś w świecie. Zachwyca się przyrodą, czysto, czysta woda, chodzi i podziwia. nad brzegiem czystej rzeki widzi człowieka łowiącego ryby. Ubrany jakoś tak lekko niechlujnie, spodenki lekko przytarte. Bogacz podchodzi do niego i pyta co robi. On, że łowi sobie ryby.
    - Tak przez cały dzień? ciągnie bogacz
    - A co mam robić odpowiada człowiek
    - Iść do pracy, mówi bogacz
    - ale po co?
    - No, żeby zarobić pieniądze i je zainwestować
    - ale po co?
    - żeby mieć dużo pieniędzy.
    - ale po co?
    - Jak będziesz miał Pan dużo pieniędzy to postawisz hotel w takim miejscu jak to i zarobisz jeszcze więcej
    - ale po co? nie może nadziwić się wędkarz
    - jak będziesz miał dużo pieniędzy to ludzie będą za ciebie pracować.
    - ale po co?
    - No wtedy będziesz mógł jeździć w piękne miejsca i nic nie robić
    - ale ja właśnie jestem w takim miejscu i nic nie robię.

  • ganro

    Oceniono 21 razy 11

    Urzędasy to sprawdzają w praktyce od poniedziałku do piątku.

  • qwerfvcxzasd

    Oceniono 20 razy 10

    Od zawsze mówię, że praca szkodzi.

  • starczypl

    Oceniono 10 razy 8

    a w mojej pracy (handel - korporacja) panuje przekonanie (głośno wypowiedziane przez dyrektora generalnego), że "menadżer, który pracuje mniej niż 10 h nie jest nam potrzebny"..., na porządku dziennym jest "niezauważanie" przez przełożonych, że ktoś przychodzi w dni wolne "coś tylko załatwić" - nawet w urlop - taka jest presja "żeby się interesować", często pada stwierdzenie, że "mieszkasz niedaleko, więc wpadnij dopilnować".. itd, itp. ogarnąłbym tematy z pracy w 4 h max dziennie, ale dochodzą debilne tabelki, projekty "do szuflady" byle tylko je robić, procedury zajmujące bezproduktywnie 25% czasu pracy (zebrania, obchody, bicie piany...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje