#ShoutYourAbortion. Amerykanki otwarcie piszą o swoich aborcjach. "Nie wstydzę się. Nie żałuję"

"18 lat, spłukana i w ciąży - złe połączenie". "Miałam 19 lat. Nie wstydzę się. Nie żałuję". Od kilku dni kobiety w USA dzielą się na Twitterze historiami o swoich aborcjach. Zaczęło się od jednego wpisu i debaty w Kongresie.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Pierwszą osobą, która przed trzema dniami użyła na Twitterze hashtagu #ShoutYourAbortion (ang. "wykrzycz swoją aborcję") była pisarka Lindy West. Udostępniła ona w portalu historię innej kobiety, Amelii Bonow.

Amelia pisze o swojej aborcji, na którą zdecydowała się rok temu i przeprowadziła zabieg w klinice organizacji pozarządowej Planned Parenthood (ang. dosłownie "zaplanowane rodzicielstwo"). "Wspominam to z ogromną wdzięcznością. Wszystkie kobiety w klinice otoczyły mnie niezwykłą opieką" - wspomina Bonow. Dalej kobieta wyjaśnia, że zdecydowała się podzielić swoją historią ze względu na toczącą się w Kongresie debatę - w piątek amerykańscy parlamentarzyści zagłosowali za odcięciem rządowego dofinansowania, które otrzymuje Planned Parenthood (organizacja, poza prowadzeniem klinik, zajmuje się też edukacją seksualną, uświadamianiem w kwestiach antykoncepcji i chorób wenerycznych).

"Opowiadam o swoim doświadczeniu, ponieważ ci, którzy chcieliby zabrać fundusze dla Planned Parenthood, wychodzą z założenia, że aborcja to coś, o czym należy mówić szeptem" - napisała Bonow.

"Nie byliśmy gotowi, by zostać rodzicami"

Lindy West zacytowała na Twitterze wpis Amelii Bonow i oznaczyła go hashtagiem #ShoutYourAbortion. To zapoczątkowało falę tysięcy wpisów kobiet, które postanowiły opowiedzieć o swoich doświadczeniach z przerwaniem ciąży.

"Miałam 18 lat, byłam spłukana i w ciąży. To fatalne połączenie. Zdecydowałam się na aborcję i po trzech latach mam męża, stabilną pracę i mogę zapewnić świetne warunki mojemu dziecku" - pisze Sophia. "Aborcja pozwoliła mi stanąć na nogi, zająć się kolejno studiami, pracą i macierzyństwem" - wspomina Ruby Sinreich, która podobnie jak wiele innych kobiet zwraca uwagę, że dzięki przerwaniu nieplanowanej ciąży mogła lepiej zaplanować i przygotować się na bycie matką po pewnym czasie. "Spotykaliśmy się od ośmiu tygodni, zawiodła antykoncepcja. Nie byliśmy gotowi, by zostać rodzicami. To był najlepszy wybór. Teraz jesteśmy małżeństwem już 14 lat i mamy dwoje dzieci" - pisze Harmony. Wiele kobiet podkreślało, że nie żałuje swojej decyzji. "Poddałam się aborcji 21 lat temu, gdy byłam 19-latką. Nie doznałam traumy. Nigdy tego nie żałowałam. Nie wstydzę się" - napisała jedna z nich.

"Czym się tu chwalić?"

Po tymi historiami i w osobnych wpisach, oznaczonych hashtagiem #ShoutYourAbortion, pojawiło się też wiele wypowiedzi przeciwników aborcji oraz samej akcji dzielenia się związanymi z nią doświadczeniami.

"Nie jestem naiwny, rozumiem aborcję. Ale nie rozumiem, dlaczego chcecie "wykrzyczeć swoją aborcję". Czym się tu chwalić? - napisał jeden z internautów. Inni użytkownicy Twittera określali związaną z hashtagiem akcję jako "ohydną" czy "haniebną".

Po wpisami, w których kobiety pisały o swoich doświadczeniach, wywiązywały się dyskusje między nimi a przeciwnikami przerywania ciąży. Często w agresywnych komentarzach oskarżano kobiety o "morderstwa". Pojawiały się także pozytywne komentarze, wspierające ich decyzję.

W polskim Sejmie też o "zabijaniu dzieci"

Dyskusja na temat aborcji na chwilę rozgorzała też w polskim parlamencie, gdy przed dwoma tygodniami w Sejmie pojawił się projekt całkowitego zakazu i karania lekarzy za zabieg przerwania ciąży.

Taki obywatelski projekt zmiany prawa złożyła (już po raz czwarty) w Sejmie Fundacja Prawo do Życia. Sejm odrzucił propozycję projektu w pierwszym czytaniu, jednak podczas posiedzenia było sporo emocji - szczególnie gdy przedstawicielka wnioskodawców Kaja Godek porównywała aborcję do praktyk nazistowskich Niemiec czy doszukiwała się związków między prawem do aborcji a katastrofą smoleńską.

Jednak to, że ponownie odrzucono projekt zakazu aborcji, nie znaczy, że pomysł nie wróci - z ostatnich sondaży wynika, że po wyborach większość w Sejmie będzie miało Prawo i Sprawiedliwość, które teraz głosowało za dalszymi pracami nad inicjatywą Fundacji Prawo do Życia.



Robert Biedroń na żywo w Gazeta.pl!

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (41)
#ShoutYourAbortion. Amerykanki otwarcie piszą o swoich aborcjach. "Nie wstydzę się. Nie żałuję"
Zaloguj się
  • yuo7leo9

    Oceniono 1 raz 1

    Aborcja nie jest morderstwem. Ani embrion, ani płód nie są "dzieckiem". Naziści i Stalin zakazali aborcji. Aborcja zakazana jest w dyktaturach.

  • klarysa.sc

    Oceniono 2 razy 2

    TŁUMACZĘ O CO CHODZI

    KONTEKST: Sytuacja w Stanach jest na ostrzu noża. Chodzi o to, że Republikanie z powodu aborcji, chcą skasować cały program refundowanych klinik zapewniających opiekę ginekologiczną, badania profilaktyczne, mammografię itd. setkom tysięcy kobiet.
    Tylko, że: JEDYNIE 3% to aborcje, w dodatku są one NIErefundowane!
    Do tego głównym argumentem Republikanów jest KŁAMSTWO: fałszywe (zdemaskowane) wideo oskarżające kliniki o handel organami z przeprowadzonych aborcji.
    To wyrachowany skandal!
    Stąd wybuchła wojna na Twitterze, bo traktuje się aborcję jako problem który tak naprawdę nie istnieje, kosztem zdrowia ogromnej części populacji.

    Droga redakcjo: bez kontekstu ten artykuł to tanie epatowanie luźnymi faktami.

  • jdkonrad

    Oceniono 3 razy 3

    a co Kościół sądzi nt. aborcji płodu poczętego in vitro?!

  • wyciety

    Oceniono 4 razy -4

    Calkowity zanik moralnosci,byc dumnym z zabicia czlowieka.Zupelnie jak u muzulmanow,gdzie odciac glowe czlowiekowi to honor i powod do dumy.

  • zocha688

    Oceniono 6 razy -2

    o aborcji mozna komentowac a o uchodzcach nie. a ja i tak skomentuje. nie zgadzam sie na bezczelnych zdrowych silnych mezczyzn ktorzy zamiast bronic swojego kraju wybieraja sie na latwy duzy socjal. a w miedzyczasie beda chcieli narzucic nam swoja kulture.

  • clash67

    Oceniono 3 razy -3

    Spowiedź powszechna, a deklarują się jako ateistki najczęściej.

  • ef.ha

    Oceniono 6 razy 4

    Ale dlaczego wlasciwie tak strasznie sie denerwujecie - przeciez nikt wam nie kaze dokonywac aborcji i umieszczac tego w internecie...O co wlasciwie te wsciekle slowotoki?!

  • ef.ha

    Oceniono 9 razy 5

    Mam wrazenie, ze to same chlopy komentuja...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX