Komorowski o "nieuchronności przyjęcia uchodźców" i przyczynach swojej wyborczej porażki [U LISA]

21.09.2015 23:39
Bronisław Komorowski

Bronisław Komorowski (Fot. TVP2)

- Kiedy staniemy się bogatsi - a staniemy się - to Polska będzie dla imigrantów też krajem docelowym, a nie tylko tranzytowym - mówił Bronisław Komorowski w programie "Tomasz Lis na żywo". Podkreślał, że przyjęcie uchodźców jest "nieuchronne".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Cztery miesiące po przegranych wyborach były prezydent Bronisław Komorowski był gościem w programie Tomasza Lisa. Prowadzący podkreślił, że skierował też zaproszenia do prezydenta Andrzeja Dudy i kandydatki PiS na premiera Beaty Szydło.

Pierwszym poruszanym tematem była kwestia uchodźców. - To najgorszy okres do zaliczania spraw trudnych - powiedział były prezydent i pokreślił, że przyjmowanie uchodźców jest sprawą "trudną, ale nieuchronną". - Logika współczesnego świata jest taka, że ludzie się przemieszczają. Także Polacy, szukając lepszych warunków i lepszego życia - stwierdził Komorowski.



"Staniemy się bogatsi i też będziemy krajem docelowym dla imigrantów"

Według byłego prezydenta spór o to, czy Polska przyjmie 2 czy 12 tys. uchodźców, "nie jest teraz ważny" i trwa z powodu kampanii. - Tego zjawiska nie da się uniknąć. Sprawą istotną jest przygotowanie państwa i przygotowanie mądrej polityki imigracyjnej - powiedział Komorowski.

Jak mówił, państwo ma już wypracowaną pewną politykę imigracyjną, ale "zupełnie nie ma polityki integracyjnej" i na tym także powinien skupić się rząd: - Ważne jest nie to ilu, ale jak przyjmiemy imigrantów w Polsce. Dziś Polska jest postrzegana przez ludzi z zewnątrz jako kraj tranzytowy. Ale kiedy staniemy się bogatsi - a staniemy się - to będziemy też krajem docelowym.

"Kwestia uchodźców jest nieuchronna"

Komorowski skomentował też wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego podczas debaty w Sejmie. Prezes PiS pytał m.in.: - Czy rząd ma prawo podejmować takie decyzje pod obcym naciskiem?

- To będzie jedna z najważniejszych kwestii dla przyszłego rządu. Każdy, kto mówi poważnie o wzięciu odpowiedzialności za Polskę, powinien ważyć słowa - ocenił były prezydent i zachęcał do spotkania prezydenta i premiera w tej sprawie. - Nie mogę uwierzyć, że do tej pory nie doszło do tego spotkania. Nie ma na to wytłumaczenia.

Projekt Dudy dotyczący emerytur? "Katastrofalny pomysł"

Jak były prezydent ocenia projekt prezydenta Dudy, by przywrócić poprzedni wiek emerytalny? - Jeśli mówi się A, że chce się powrotu poprzedniego systemu, to trzeba powiedzieć B, że emerytury, a szczególnie kobiet, muszą być przez to dużo niższe. To jest pomysł katastrofalny.



Lis sprecyzował, że takie zmiany doprowadziłyby do obniżenia wysokości emerytur o 70 proc., na co Komorowski dodał, że pozwoli obywatelom ocenić, czy mają zapłacić "za swoistą fanaberię, jaką jest obsesja odwracania reform w Polsce".

"Przegrałem, bo Polacy chcieli zmiany"

Pytany o sondaże wyborcze, w których zdecydowanie wygrywa PiS, Komorowski powiedział, że "strasznie łatwo jest popełnić grzech pychy". - A to mówi pan z doświadczenia? - spytał na to Lis.

- Mówię też z doświadczenia, bo przegrałem kampanię m.in. dlatego, że ogromna część środowisk mi życzliwych była przekonana, że wygram te wybory w każdej sytuacji - odparł Komorowski.

Na końcu rozmowy padło pytanie o porażkę w starciu z Dudą. - Przegrałem, bo Polacy chcieli zmiany. W demokracji zmiana jest rzeczą normalną i nie można kwestionować oczekiwania tej zmiany, bo wynika ona z natury demokracji. Dla mnie jest ważnym pytaniem to, dlaczego Polacy ulegli w znacznej mierze mitowi nieszczęścia, mitowi "państwa w ruinach" - ocenił Komorowski.



Były prezydent uzasadniał to tym, że jego zdaniem obywatele "dobrze oceniają zmiany ostatnich 25 lat w ich najbliższym otoczeniu", ale "słyszą, że gdzieś w Polsce jest źle, że tu jest korupcja, tam nieszczęście".

- Dlatego Polacy, gdy pyta się ich, "jak mają się sprawy na poziomie kraju", to mówią: generalnie to kiepsko - powiedział prezydent. - To jest pytanie do polityków, którzy bez odpowiedzialności lansują taką wizję katastrofy polskiej. To także pytanie do dziennikarzy, a w najmniejszym stopniu do wyborców - stwierdził Komorowski.



Robert Biedroń na żywo w Gazeta.pl!

Pod naszymi tekstami o uchodźcach pojawiała się zatrważająca liczba komentarzy, które nawoływały do przestępstw, zawierały treści rasistowskie i ksenofobiczne. Nie chcemy ich pokazywać. Nie godzimy się na naruszanie godności innych ludzi na naszym forum. Dlatego zdecydowaliśmy, że wyłączymy możliwość komentowania pod naszymi tekstami o uchodźcach. Będziemy też zgłaszać do prokuratury przypadki nawoływania do nienawiści na tle rasowym i religijnym.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
  • Liderzy partii KORWiN na demonstracji antyimigranckiej Sondaż dla Faktów TVN: Wybory - choć traci - wygrywa PiS. KORWiN przed Kukizem. Siedem partii w Sejmie

Najnowsze informacje