Syryjskie MSZ: "Jeśli zajdzie potrzeba, poprosimy rosyjskich żołnierzy". Rządowe siły walczą z rebeliantami

18.09.2015 06:59
Aleppo

Aleppo (STRINGER / REUTERS / REUTERS)

Syryjski minister spraw zagranicznych Walid el-Mualim powiedział, że jego kraj poprosi rosyjskich żołnierzy o walkę razem z siłami syryjskimi, jeśli zajdzie potrzeba. Zaprzeczył jednak, by obecnie w Syrii znajdowały się takie rosyjskie oddziały. Siły rządowe bombardują Aleppo. W środę i czwartek zginęło blisko 60 osób.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Obecnie nie ma takich wspólnych działań bojowych z rosyjskimi żołnierzami, lecz jeśli poczujemy taką konieczność, przemyślimy ją i poprosimy - powiedział minister Mualim w telewizji państwowej.

Przyznał, że chociaż syryjska armia jest dotychczas w stanie walczyć samodzielnie, potrzebuje nowoczesnej broni w celu odparcia grup, które chcą obalić rząd prezydenta Baszara el-Asada.

Zaznaczył, że rosyjska pomoc wojskowa ograniczała się dotychczas do dostaw broni i szkolenia w obchodzeniu się z nią. Podkreślił, że stosunki jego kraju z Rosją są strategiczne.

Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow powiedział w czwartek, że odejście prezydenta Asada, jak domaga się tego wielu przywódców na Zachodzie, to "utopia".

Siły rządowe prowadzą ofensywę

"Co najmniej 53 ludzi zginęło w środę i czwartek w następstwie nalotów syryjskich sił powietrznych na rejony miasta Aleppo w północnej Syrii kontrolowane przez rebeliantów" - poinformowało w czwartek Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka.

Według Obserwatorium wśród zabitych w nalotach jest 15 dzieci.

- Sytuacja w Aleppo jest katastrofalna. Większość terenów jest całkowicie zniszczona - powiedział rzecznik ratowników Chalid Chatib.

Nalot po ostrzale rebeliantów

"Do bombardowania doszło po ostrzelaniu przez rebeliantów trzech rejonów Aleppo kontrolowanych przez siły rządowe" - poinformowało Obserwatorium. W ostrzale zginęło co najmniej 38 osób, w tym 18 dzieci.

Wysoki przedstawiciel ONZ powiedział w ubiegłym tygodniu, że do końca roku w Syrii kolejny milion ludzi będzie zmuszony się przesiedlić. Szczególne obawy wywołuje exodus z Aleppo i Dary w południowo-zachodniej Syrii.

Wojna domowa w Syrii, tocząca się między siłami lojalnymi wobec prezydenta Baszara el-Asada a ugrupowaniami opozycyjnymi, w tym radykałami islamskimi, trwa od ponad czterech lat. Zginęło w niej ok. 240 tys. ludzi; miliony straciły dach nad głową bądź zostały zmuszone do ucieczki. Z 24 mln mieszkańców Syrii około 9 mln musiało się już przesiedlić wewnątrz kraju, około 4 mln według szacunków ONZ uciekło za granicę.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (71)
Zaloguj się
  • bog43

    0

    dziwię się tylko , dlaczego uchodźcy syryjscy nie szturmują granic Rosji ?
    Gdzie się zwykle ucieka jak nie do przyjaciół ?
    Jeśli chodzi o Rosję , to chyba nigdy nie przestanę się dziwić - wszystko tak jakoś odwrotnie aniżeli w całym pozostałym świecie .

  • zigzaur

    Oceniono 2 razy 0

    Matki tych rosyjskich żołnierzy są prawdopodobnie wniebowzięte. Z sołdata zostanie co najwyżej niedopałek zwany popularnie petem.

  • jerzy.zywiecki

    Oceniono 2 razy 2

    Obserwując działanie Państwa Islamskiego, widzę, że jest ono dobrze zorganizowane, jak na taką - podobno - zbieraninę. Zbiera podatki na swoim terenie, uruchamia produkcję w przejętych zakładach i sprzedaje ropę t.z.w. państwom demokratycznym! Leniwe pohukiwanie tych państw "demokratycznych" daje wiele do myślenia, tylko czemu Europa się dziwi, że część mieszkańców terenów objętych tym państwem chce z niego uciec do tych co stoją za inicjacją tego "potworka".

  • krl11

    Oceniono 4 razy 2

    Poważna agencja badania opinii publicznej z Wielkiej Brytanii przeprowadziła właśnie ankietę wśród Syryjczyków:
    www.opinion.co.uk/perch/resources/syriadata.pdf
    Wyniki ankiety są diametralnie odmienne od obrazu sytuacji prezentowanego w GW:
    1. Spośród wszystkich sił politycznych w Syrii Assad i jego polityka cieszą się zdecydowanie największym poparciem Syryjczyków. W zasadzie popiera go większość społeczeństwa.
    2. Winą za powstanie i sukcesy ISIS Syryjczycy obarczają Arabię Saudyjską, Turcje i przede wszystkim USA i ich sojuszników.

  • zalogopeda

    Oceniono 4 razy 2

    Internacjonalistyczna pomoc wojskowa Rosji dla Syrii? To da sie zalatwic! :)
    ...
    po czym przyszlo mi do glowy...
    Demokratyczna pomoc wojskowa USA dla Iraku? Tez bardzo chetnie!
    na szczescie jestesmy po drugiej stronie, wiemy ktora pomoc jest "dobra", a ktora "zla". Gazeta Wyborcza - prawde Ci powie!

  • mateusztt

    Oceniono 2 razy 2

    wojna w Syrii zakończy się w sposób naturalny - wszyscy wyjadą do Niemiec a na opuszczonych terenach stworzy się park krajobrazowy.

  • anwdin-san

    Oceniono 2 razy -2

    Cóż, wolność i demokracja wymagają ofiar. Nic nie ma za darmo.
    Chwalmy Pana (i Amerykanów - obrońców wolności demokracji)

  • bialyrasizm

    Oceniono 8 razy 4

    Izrael też wypowiedział wojnę Syrii, oczywiście ani słowa o tym tutaj nie przeczytamy.
    Dlaczego UE nie naciska na Izrael, aby ten przestał bombardować Syrię?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje