Singapur zniknął w smogu: ludzie nie wychodzą bez masek. Uderzająca zmiana na zdjęciach - przed i po

Ogromne pożary na południu Indonezji wywołały niezwykłe zjawisko. Wiatr zniósł dym na przeciwną stronę cieśniny Malakka, gdzie leży Singapur. Całą metropolię zakrył gęsty, gryzący smog.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas



Na skutek ogromnych pożarów w Indonezji zagrożony został znajdujący się po przeciwnej stronie cieśniny Singapur. Obłok gęstego dymu został zniesiony przez wiatr. Ludzie nie wychodzą z domu bez masek, a władze całą dobę informują o poziomie zanieczyszczenia powietrza.



Winne kryzysu są nie tylko pożary. Do sytuacji przyczynił się również tropikalny sztorm na Morzu Południowochińskim, którego wiatry ściągają dym na singapurską stronę cieśniny. Naukowcy z Narodowego Uniwersytetu Singapuru nazwali to zjawisko formą "magnesu", gdyż normalnie w tym sezonie wiatry wieją w przeciwnym kierunku.



FAQ przetrwania w zanieczyszczonym mieście

Osobom starszym i schorowanym władze Singapuru rozdają maski ochronne. Grupy te są najbardziej narażone na problemy zdrowotne wywołane zanieczyszczeniem powietrza. Rozdysponowanych ma być prawie 30 tys. takich masek z mikrofiltrami. Lokalne media przygotowały nawet dla turystów specjalne poradniki, jak przetrwać w zadymionym mieście. Informują w nich m.in., czym jest wskaźnik standardów zanieczyszczenia PSI oraz jakie maski ochronne najlepiej zakupić.



Wysoki poziom zanieczyszczenia

Władze Singapuru na specjalnej stronie internetowej całorocznie informują o stanie zanieczyszczenia powietrza w mieście. Jak podaje "The Straits Times", na początku tygodnia zagrożenie było największe. Wskaźniki zanieczyszczenia dochodziły do 170 PSI, co oznacza średnio duży poziom zapylenia. Władze ostrzegały, że jeśli wskaźnik przekroczy 200 PSI, powietrze w mieście będzie szkodliwe. Po przekroczeniu 300 PSI władze miasta wprowadzają stan alarmowy. Obecnie sytuacja ulega poprawie.



Grand Prix Singapuru w opałach

W niedzielę ma odbyć się Grand Prix Singapuru. W środę organizatorzy oświadczyli, że wyścig nie będzie odwołany. Dla kibiców przygotowana zostanie zwiększona liczba stanowisk medycznych, a organizatorzy zapewnią maski ochronne. Wyścig Formuły 1 w Singapurze odbywa się w nocy na specjalnie oświetlonym torze ulicznym.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (19)
Singapur zniknął w smogu: ludzie nie wychodzą bez masek. Uderzająca zmiana na zdjęciach - przed i po
Zaloguj się
  • dd_

    0

    Żebyście Wy w Polsce mieli takie problemy jak Singapur...
    Poza tym o smogu to trzeba było pisać w zeszłym tygodniu, a nie dziś gdy prawie go nie ma.
    Bez obaw - wyścig już w niedzielę.

  • pintonek

    Oceniono 4 razy 2

    Bardzo fajne "okienka porównawcze"

  • jxl82

    Oceniono 15 razy 1

    Tak samo będzie w Polsce po 25.X . Wzejdzie "Słońce Narodu Kaczorek" i rozświetli mroki i smog Polski w ruinie.I nastanie raj.Niech będzie pochwalony Jarosław Zawsze Dziewica. Amen.

  • co.ty.powiesz

    Oceniono 15 razy -7

    Tumiwisizm i bylejakość w GW osiąga już zupełne dno. Do tekstów już się przyzwyczaiłam: wiadomo że wykorzystuje się za darmo tak zwanych stażystów po gimnazjum, więc wiele wymagać nie można. A czy tych pięciu par zdjęć nie można było tak dopasować, żeby rzeczywiście się pokrywały? Można - wystarczyłoby dosłownie kilka-kilkanaście minut i każdy element, każda kreska pokrywałaby się w każdej parze. Ale nie - coś tam ściągnęli, nawet nie przyjrzeli się, czy to działa, i już do publikacji, bo czymś przecież zapełnić stronę trzeba. Furda zbliżające się do biliona zadłużenie Polski, furda Hannibal ante portas, my pochylimy się nad problemem smogu w Singapurze, który przecież tak żywotnie dotyczy każdego Polaka.

  • plorg

    Oceniono 11 razy -3

    Co tu komentować? Wybiórcze dno! A raczej G.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX