Nie, ten uchodźca nie był członkiem Państwa Islamskiego. Walczył przeciwko dżihadystom

?Zobaczcie, kto kryje się wśród uchodźców - dżihadysta!? - grzmią przeciwnicy przyjmowania do Europy migrantów z Syrii. I pokazują zestawienie zdjęć Laitha Al Saleha - z lipca 2014 i sprzed 2 tygodni. Pierwsze zdjęcie pokazuje Syryjczyka w mundurze i z bronią. Ale wcale nie walczył w szeregach Państwa Islamskiego. Wręcz przeciwnie. Walczył przeciwko dżihadystom.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

"Pamiętacie tego faceta? W zeszłym roku pozował z bronią jako członek ISIS, teraz jest 'uchodźcą'. Czy jesteśmy aż takimi frajerami?". To tylko jeden z wpisów w mediach społecznościowych, które prezentują zdjęcia Laitha Al Saleha.

Remember this guy? Posing in ISIS photos last year - now he's a "refugee"Are we suckers or what!

Posted by Peter Lee Goodchild on 3 września 2015


Ale Laith nigdy nie był członkiem Państwa Islamskiego. Wręcz przeciwnie. Walczył w rebelianckiej Wolnej Armii Syrii. Walczył z reżimem prezydenta Asada, ale walczył też przeciwko dżihadystom z Państwa Islamskiego i Al-Kaidy.

I właśnie z czasów jego walki w szeregach WAS pochodzi zdjęcie, którym dzielą się internauci na całym świecie.

"Pochodzę z najniebezpieczniejszego miasta na świecie"

- Sytuacja w Syrii jest bardzo zła - mówił Laith w rozmowie z portalem news.yahoo.com. Tłumaczył, że wojska rządowe niszczą wszystko. - To bardzo trudne: wziąć do ręki broń i walczyć. Ale chcemy wolności - powiedział Al Saleh.

W Syrii dowodził oddziałem 700 wojowników. Walczyli z siłami rządowymi, Al-Kaidą, Państwem Islamskim i Frontem Nusra. W jednej z potyczek został poważnie ranny.

Dotrzeć do Holandii i... wrócić do Syrii

Teraz Laith zmierza przez Bałkany do Holandii. Mieszka tam jego kuzyn. Syryjczyk ma nadzieję, że po kilku miesiącach spędzonych na miejscu, gdy uda mu się uzyskać status uchodźcy, będzie mógł ściągnąć z Syrii żonę i 3-letniego synka.

Laith marzy, żeby wrócić do Syrii. Ale chce zapewnić bezpieczeństwo swojej rodzinie. - Może jak będą już bezpieczni w Holandii, to wrócę? - rozmarza się. - Wszystko w Syrii jest piękne. Zniszczone, ale dla mnie piękne. Nie mogę tego porzucić na zawsze. Nie mogę zostawić mojego kraju. Ani przyjaciół, którzy tam wciąż walczą.

O emigrantach, którzy dla lepszej przyszłości ryzykują życie, przeczytaj w książce "Na południe od Lampedusy. Podróże rozpaczy" >>



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: