Szef NIK odpiera zarzuty prokuratury i oświadcza: Sam mogę wystąpić o uchylenie immunitetu

"Nowi dyrektorzy NIK byli wybierani zgodnie z prawem i procedurą" - stwierdza w swoim oświadczeniu prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski i odpiera zarzuty ze śledztwa prokuratury. Podkreśla też, że jest gotów sam wystąpić o uchylenie immunitetu. "Pragnę szybkiego wyjaśnienia sprawy" - stwierdza.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Prokuratura Apelacyjna w Katowicach chce uchylenia immunitetów prezesa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego i szefa klubu PSL Jana Burego - podał wczoraj TVN24.pl. Jeszcze dziś do Sejmu mają wpłynąć wnioski w tej sprawie - podaje RMF FM. Powodem ma być podejrzenie ustawiania konkursów w centrali i delegaturach Najwyższej Izby Kontroli.

Kwiatkowski miał "wpływać na wyniki konkursów na wicedyrektora delegatury Izby w Rzeszowie oraz dyrektora delegatury w Łodzi" - wedle dziennikarzy chodziło m.in. o wyciek pytań z konkursu na stanowisko szefa łódzkiego NIK.

Jak podaje radio RMF FM, śledczy chcą postawić Buremu wyłącznie zarzut podżegania do popełnienia przestępstwa, polegającego na przekroczeniu uprawnień.

"Podczas konkursów pojawiały się trudności"

"Od ponad 20 lat funkcjonuję w życiu publicznym. Zawsze postępowałem uczciwie" - zaczyna swoje oświadczenie Kwiatkowski. Podkreśla on, że prokuratura prowadzi śledztwo od dwóch lat, a żaden z pracowników NIK nie ma postawionych zarzutów.

"Z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że nowi dyrektorzy i wicedyrektorzy zwyciężyli w konkursach przeprowadzonych zgodnie z ustawą i wewnętrzną procedurą" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym na stronie NIK. "Wybrani zostali najlepsi kandydaci dla poszczególnych jednostek" - dodaje szef Izby.

Kwiatkowski wyjaśnia, że "podczas konkursów pojawiały się trudności", a czasem trzeba było je odwoływać. "Np. wtedy, gdy zgłaszał się jeden kandydat nieprezentujący się szczególnie dobrze przed komisją, albo gdy wśród kandydatów nie było osoby zdolnej do udźwignięcia problemów wewnętrznych" - stwierdza szef Izby i dodaje, że "tak stało się np. w Łodzi czy Lublinie".

"Reformując NIK, mogłem naruszyć czyjeś interesy"

"Przez ostatnie 20 lat kadra kierownicza w NIK praktycznie się nie zmieniała w inny sposób, jak przez odejście na emeryturę. To nie była dobra sytuacja" - kontynuuje Kwiatkowski i dodaje, że konkursy zaczął przeprowadzać już jego poprzednik.

Szef Izby podkreśla, że cała obecna kadra kierownicza NIK to osoby z długoletnim stażem kontrolerskim, a także że wzrosła liczba kobiet na stanowiskach dyrektorskich (z 15 do 25 proc.).

"Zdaję sobie sprawę, że reformując NIK, dynamizując jego działalność, prowadząc konkursy, wymagając od kontrolerów bezkompromisowej pracy, mogłem spowodować czyjeś niezadowolenie, naruszyć jakieś interesy i zostać pomówionym" - stwierdza Kwiatkowski.

"Sam mogę wystąpić o uchylenie immunitetu"

"Pragnę szybkiego wyjaśnienia sprawy. Dlatego jeśli Prokurator Generalny skieruje wniosek w tej sprawie do Marszałek Sejmu, wówczas sam wystąpię z prośbą o uchylenie mi immunitetu" - stwierdził Kwiatkowski.

"Szanując Najwyższą Izbę Kontroli, kierując się nadrzędnym interesem dobra publicznego, przekazałem nadzór nad wszystkimi kontrolami moim zastępcom"- oświadczył.

Szef NIK dodaje też, że "postanowił wyłączyć się z wszelkiej aktywności zewnętrznej" po to, aby tocząca się sprawa "nie rzutowała na codzienną pracę NIK".

"Afera podkarpacka"

Na trop ustawiania konkursów w Najwyższej Izbie Kontroli CBA miało wpaść przy okazji tzw. afery podkarpackiej. Podsłuchano wtedy rozmowy szefa PSL z szefem NIK.

W początkach lipca ub.r. śledczy na zlecenie Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie przeszukali m.in. biuro poselskie i pokój poselski Burego. Działania prokuratury prowadzone były w ramach śledztwa ws. korupcji i powoływania się na wpływy w instytucjach przez biznesmenów z Podkarpacia.

Zarzuty usłyszeli wówczas dwaj biznesmeni z Leżajska, były dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie oraz dwóch duchownych z Podkarpacia: ks. płk Robert M., były proboszcz katedry polowej Wojska Polskiego oraz ks. Jan C.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (130)
Szef NIK odpiera zarzuty prokuratury i oświadcza: Sam mogę wystąpić o uchylenie immunitetu
Zaloguj się
  • adam1967r

    Oceniono 4 razy 4

    Jakoś nie zauważyłem, żeby PiS Duda poza stwierdzeniem " nie moja ręka " odniósł się do zarzutu wyłudzenia i poświadczenia nieprawdy. Szacunek dla Kwiatkowskiego

  • leo2rys2

    Oceniono 3 razy 1

    Panie Kwiatkowski nie do wybaczenia były raporty o głodujących w Polsce dzieciach i dużym wzroście liczby osób żyjących w ubóstwie , tego przed wyborami partia miłości , zgody i zielonej wyspy nie wybacza.

  • kuma1

    Oceniono 7 razy 3

    W rzetelność Prokuratury z czapą PIS nie wierzę. Ta sprawa ma służyć kampanii PIS i oczerniania skutecznego działaczy PO , tym razem sprawnego i fachowego obywatela na ważnym stanowisku państwowym.

  • gr_ub_y

    Oceniono 5 razy 1

    Szybko się Platforma odcięła od swojego.

    Tomczyk: "Nie jest już politykiem PO."

  • kot2ka

    Oceniono 1 raz 1

    "Sam mogę wystąpić o uchylenie immunitetu" To na co czekasz ??? Pokaż że masz jaja i nie czekając na nic zrób ten ruch. Co się dotyczy Burego (kota) to każdy z Polaków widzi jak jest chroniony przez organa niesprawiedliwości i jaki ochronny parasol nad tym przekrętem jest rozłożony !!!!

  • malpa-z-paryza

    Oceniono 7 razy 7

    no, tak wrescie mamy porzadnego, uczciwego urzednika, no to musimy go wyrzuci do smietnika, bo wzaial sie za uczciwa prace i niektorym to nie na reke!

  • judas1

    Oceniono 2 razy 0

    Mogę ale nie zrezygnuje...

  • val_drakul

    0

    Jesli Gunofilce robia ciagle walki to dlaczego do wuja PELO jest z nimi w koalicji??
    Reka reke myje??

  • berek_joselewicz

    Oceniono 2 razy 2

    Pedofilli Kardynal Wesolowski zdechl w Watykanie, dlaczego Wybiórcza nie pozwala komentowac tego radosnego faktu ?????

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX