"Kochanie, musimy porozmawiać" - padnie dziś w milionach domów. Hakerzy publikują dane niewiernych

"Szukam kogoś, kto pragnie przygody" - napisał jeden z użytkowników portalu dla niewiernych Ashley Madison. Wiemy, że jest z Ottawy, znamy jego nazwisko i numer telefonu. Opublikowali je hakerzy. Opublikowali też nazwiska, adresy e-mail i numery kart kredytowych 32 milionów innych użytkowników serwisu.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

"Życie jest krótkie. Pozwól sobie na romans" - reklamuje się serwis AshleyMadison.com. Powstał w 2001 roku i ma około 124 milionów wejść w miesiącu. Korzysta z niego około 38 milionów osób z 46 krajów. Wśród tych krajów jest też Polska. W zeszłym roku portal wszedł na nasz rynek. "Jesteśmy najpopularniejszym serwisem ułatwiającym dyskretny seks osobom zamężnym i żonatym" - czytamy na stronie.



Nazwiska, numery i adresy w darknecie

Właściciele portalu zapewniali dyskrecję aż do wczoraj, kiedy hakerzy z Impact Team - jak sami się określają - opublikowali dane 32 milionów użytkowników: nazwisk, numerów kart kredytowych i adresów e-mail (część z nich pochodzi z domen rządowych i wojskowych). Ale nie tylko. W pliku znajdują się też prywatne opisy: "Szukam kogoś, kto jest nieszczęśliwy lub znudzony, tkwiąc w domu. Kogoś, kto szuka przygody" - napisał użytkownik z Ottawy, podaje portal Wired. Obok tego opisu dostępny jest też jego numer telefonu, adres domowy, adres e-mail.

Do sieci TOR, tzw. darknetu, który powstał, żeby zapewnić internautom anonimowość, trafiło około 9,7 gigabajtów informacji. ImpactTeam wcześniej ostrzegał serwis o publikacji prawdziwych nazwisk klientów i żądał jego zamknięcia. Dlaczego? Według hakerów właściciele portalu działają niemoralnie.

"Znalazłeś swoje nazwisko na tej liście?"

"Mają pecha ci, którzy zdradzają i nie zasługują na dyskrecję. Ma pecha portal Ashley Madison, który obiecuje dyskrecję i jej nie zapewnia" - piszą hakerzy. "Znalazłeś swoje nazwisko na tej liście? To Ashley Madison cię zawiódł i okłamał. To ich musisz oskarżyć o straty. A potem ogarnij się i zacznij żyć. Teraz jesteś zawstydzony, ale później ci przejdzie" - dodali.

Z kolei spółka Avid Life Media, do której należy Ashley Madison, poinformowała, że w sprawę zaangażowała już organy ścigania. "Przestępcy, którzy biorą w tym udział, postrzegają siebie jako strażników moralności, sędziów i katów jednocześnie. Nie będziemy siedzieć bezczynnie i pozwalać, aby ich osobista ideologia wpływała na życie ludzi na całym świecie" - podali w oświadczeniu.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (266)
"Kochanie, musimy porozmawiać" - padnie dziś w milionach domów. Hakerzy publikują dane niewiernych
Zaloguj się
  • Karolina Wasik

    Oceniono 1 raz 1

    No i dobrze, jak zdradzasz to musisz poniesc tego konsekwencje. Sama byłam zdradzana i nikomu tego nie życze. Podejrzewałam ze moge być zdradzana i za szafa w pokoju chłopaka schowałam taki dyktafon: www.alfatronik.com.pl/dyktafony-dyktafony-operacyjne-mikrorejestrator-dzwieku-h400-p-1105.html Okazało się że miałam rację, nagrania nie pozostawały złudzen.

  • hiperklasa

    Oceniono 1 raz 1

    Normalnie łkam rzewnymi łzami nad nieszczęsną dolą tych k u r w i s z o n ó w (płci obojga), którzy będą musieli ponieść konsekwencje swojego draństwa :P

  • flyer

    Oceniono 1 raz 1

    Ogólnie trochę Polaków tam jest, ale garstka - z tego co się zorientowałem to jest środowisko portalu Linkedin albo/i GoldenLine, więc prawdopodobnie bez rewelacji - temu, kto będzie chciał to wszystko przeszukać życzę szczęścia. ;>

  • kato-rznik

    Oceniono 4 razy -2

    Skończcie pierniczyć o "zdradzie". Nikt nie mówił zaangażowaniu emocjonalnym. Zwykłe bzykanko to czynność fizjologoczna potrzebna do prawidłowego funkcjonowania jak drugie śniadanie. I pamiętajcie, że przy jednej mysiej norce to nawet kot zdechnie.

  • danny_trejo

    Oceniono 4 razy 4

    Haslo 'Life is short' zapewne nabierze od dzis doslownego wymiaru dla przynajmniej niektorych ujawnionych uzytkownikow, ktorych stali partnerzy zle znosza zdrady... :-))

  • flyer

    0

    Btw. gazeto - jeżeli ktoś nie podał swojego służbowego maila, jak jeden z użytkowników w GB, to zapewne trudno będzie udowodnić prawdziwość danych użytkowników portalu.

  • z-zimny

    Oceniono 1 raz 1

    W USA gdzieś w tv mówili że jeden z "hakerów" był związany z tym portalem zawodowo. Odchodząc urażony skopiował bazę danych. Szantażowali portal, chcieli dużo kasy, za dużo, to im nie dali. Teraz dadzą bo jeszcze dane 6mln użytkowników mają, zostawili sobie na taką ewentualność same grube ryby.

  • mhjunior007

    Oceniono 8 razy 2

    Kiedys zdrada malzenska byla przestepstwem. Teraz portal zajmujacy sie w zasadzie streczycielstwem wzywa na pomoc policje i prokurature. O tempora, o mores.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX