Biedroń: Kupowanie super rakiet i wypasionych czołgów to pieniądze w dużej mierze wyrzucone w błoto

- Warto byłoby się zastanowić, co jest bardziej potrzebne - czołg czy darmowe obiady dla dzieciaków - mówił prezydent Robert Biedroń na antenie TVN24 w Święto Wojska Polskiego. Jego zdaniem, ?proporcje nie są do końca zachowane?.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Prezydent Słupska, przed defiladą z okazji Święta Wojska Polskiego był pytany, czy lepiej wydawać pieniądze na zbrojenia, czy odnawialne źródła energii, które Biedroń wprowadza w swoim mieście.

- Popatrzmy racjonalnie i bez wzbudzania w społeczeństwie strachu przed wojną i konfliktem. Wojny nie mieliśmy już od kilkudziesięciu lat i nie zanosi się na to, żeby miało dojść do bezpośredniego konfliktu zbrojnego. Budżet na zbrojenia stanowi dużą część budżetu naszego kraju i przez te kilkadziesiąt lat mogliśmy wydać ogromne pieniądze np. na to, żeby nasze dzieciaki uczyły się w lepszych warunkach, samorządy mogły więcej oszczędzić czy żebyśmy jeździli po lepszych drogach - tłumaczył.

Ja jestem pacyfistą, uważam, że kupowanie super rakiet i wypasionych czołgów to pieniądze w dużej mierze wyrzucone w błoto. Trzeba inwestować w to, co dziś jest nam potrzebne - dobra służba zdrowia, edukacja, drogi, więcej mieszkań, mniej biedy, mniej głodu. To są potrzeby dzisiejszych Polaków - stwierdził.

"Czołg czy darmowe obiady?"

Biedroń wspomniał też sejmowe debaty nad budżetem na obronność. - Mało kto miał skrupuły, żeby go obcinać. Kupowaliśmy drogi sprzęt wojskowy, śmigłowce i odrzutowce najnowszej generacji, których później nie mogliśmy wykorzystywać, bo nie potrafiliśmy ich obsługiwać i nie mieliśmy przeszkolonych ludzi.

A z drugiej stronie, kiedy dyskutowaliśmy o polityce społecznej, potrzebach oświaty czy służby zdrowia, to zawsze mówiono, że brakuje na to pieniędzy - mówił. Jego zdaniem "pogubiliśmy się w tym", a proporcje między wydatkami na obronność i zaspokajaniem podstawowych potrzeb społeczeństwa "nie do końca są zachowane". - Warto byłoby się zastanowić, co jest bardziej potrzebne - czołg czy darmowe obiady dla dzieciaków - dodał.

Duda w wojnie partyjnej

Prezydent Słupska był pytany również o nadzieje pokładane w prezydencie Andrzeju Dudzie. - Kibicuję mu, ale chyba skończyły się moje marzenia, o tym, żeby prezydent bardziej jednoczył, szukał dialogu i pokoju - konstatował.

- Andrzej Duda stał się frontmanem tej wojny polsko-polskiej. Kiedy Platforma Obywatelska, jest zepchnięta do narożnika, kuli się przed ciosami Prawa i Sprawiedliwości (...) Andrzej Duda jako prezydent Polski dodaje kolejnych ciosów? Nie tego spodziewałbym się po prezydencie. Prezydent nie powinien się aż tak mocno angażować w wojnę partyjną - dodał.

"Mam nadzieje, że wydorośleje"

Biedroń stwierdził również, że rozumie specyfikę kampanii przed wyborami parlamentarnymi, ale Andrzej Duda - jako prezydent wszystkich Polaków - "powinien szukać tego, co nas łączy, a nie dzieli". - Nadal mu kibicuje, mam nadzieję, że wydorośleje, bo nie potrzebujemy konfliktów - mówił.

- Rażące jest to bardzo silne przywiązanie do duchowieństwa. Prezydent Duda jeździ do Częstochowy, te wszystkie obrzędy religijne... Oczywiście ma prawo, ale jako głowa państwa powinien pamiętać, że trzeba znaleźć w tym wszystkim umiar. Obawiam się, że tego umiaru niestety brakuje - ubolewał Biedroń i podsumował: - Nie tak wyobrażałem sobie prezydenturę Andrzeja Dudy, ale on sam będzie ją formułował i za pięć lat społeczeństwo wystawi mu ocenę. Nie chciałbym, żeby to była zmarnowana kadencja.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (737)
Biedroń: Kupowanie super rakiet i wypasionych czołgów to pieniądze w dużej mierze wyrzucone w błoto
Zaloguj się
  • pysio62

    Oceniono 929 razy 379

    Niestety to nie jest taka prosta sprawa, na wojsko pieniadze tez sie musza znalezc.

  • bmiara

    Oceniono 685 razy 283

    Niestety - nie możemy sobie pozwolić, na bycie pacyfistami, panie Biedroń.

    Mamy położenie geograficzne, jakie mamy. Mamy takich sąsiadów, jakich mamy. Jeszcze niedawno może i przyznałbym panu rację, ale po wydarzeniach na Ukrainie - niestety nie.

    MUSIMY się zbroić (obronnie) - nie mamy innego wyjścia.

  • co.ty.powiesz

    Oceniono 916 razy 238

    No peeewnieee. Jak przyjdą jakieś obce chłopaki na swoich tankach, to torebką ich, torebką! Albo parasolką... No, chyba że to fajne chłopaki by były...

  • jpy1

    Oceniono 508 razy 222

    Chłopie, startuj w wyborach prezydenckich za 5 lat. Z takim podejściem masz wygraną w kieszeni. Co do wydatków na obronność. Trzeba mieć dobrze wyposażoną armię. Bo ile Ty masz pokojowe nastawienie to Tw?j sąsiad niekoniecznie.

  • kardea

    Oceniono 431 razy 217

    Brak czołgu 1 września 1939 oznaczał i śmierć i cierpienie i głód dla dzieci.

  • wmc-33

    Oceniono 220 razy 174

    Z czołgami i rakietami jest tak, jak z bezpieczeństwem biernym w samochodzie. Wydajesz na nie latami pieniądze i nic z tego nie masz, aż pewnego dnia (oby nie nadszedł) albo masz te wszystkie strefy zgniotu, poduszki, napinacze pasów, albo cię nie ma. A czasami okazuje się, że tych niepotrzebnych bajerów było i tak za mało.

  • jxl82

    Oceniono 201 razy 147

    A dlaczego w ogóle mielibyśmy wybierać? Są inne obszary cięć budżetówka, przerost administracji, dotacje dla górników , wcześniejsze emerytury itd.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX