Komorowski mocno na koniec kadencji: Potrzebny rozdział państwa od Kościoła. Przyjazny, nie wrogi, ale rozdział

Bronisław Komorowski

Bronisław Komorowski (Fot. Albert Zawada/ Agencja Gazeta)

- Wszystkie moje obietnice zostały zrealizowane. Andrzej Duda musi potwierdzić to, co pisze i mówi, czynami - powiedział w ostatnim przed końcem kadencji wywiadzie Bronisław Komorowski. I odparł krytykę, jaka spadła na niego ze strony Kościoła katolickiego.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Czuję się człowiekiem środka, wychowankiem Tadeusza Mazowieckiego. Przeszedłem z nim większość drogi przez politykę polskiego państwa demokratycznego - mówił w TVN24 w ostatnim wywiadzie przed końcem kadencji prezydent Bronisław Komorowski. - W ramach tej drogi mieści się też przekonanie o tym, że jest potrzebny rozdział państwa od Kościoła. Przyjazny, nie wrogi, ale rozdział - dodał.

Dopytywany, jakim sposobem on, człowiek kojarzony z konserwatyzmem, kończy jako "wróg Kościoła", odparł: - Jeżeli mnie atakuje skrajna prawica, i nie jestem akceptowany przez skrajną lewicę, to dobrze. To znaczy, że idę środkiem polskiej drogi.

Potrzebny jest rozdział państwa od Kościoła. Przyjazny, nie wrogi

Ustępujący prezydent odniósł się też do wymiany listów z przewodniczącym Episkopatu abp. Stanisławem Gądeckim, który krytykował go za poparcie ustawy o in vitro.

- O ile wiem, jest to list konkretnej osoby, a nie ciała - Episkopatu. O ile wiem, sprawa nigdy nie stała na zebraniu wszystkich biskupów. Tym niemniej brzmi poważnie, bo to pytanie nie tylko o relacje Kościoła i wiernych, ale o relację Kościół - państwo. Moim ideałem jest zawsze przyjazny, ale zdecydowany rozdział Kościoła od państwa - powtórzył Komorowski.

Jest tendencja do upolityczniania Kościoła i ureligijniania polityki

Ze słów prezydenta wyłoniła się wyraźna obawa o relacje państwo polskie - Kościół katolicki. - W kampanii mówiłem, że obawiam się tendencji do budowania średniowiecznych rozwiązań, tego, że się miesza porządki (państwowe i religijne - red.) i zaczyna ścigać za odmienne poglądy. Jest taka niepokojąca tendencja - tym bardziej że nigdzie w Europie tego rodzaju sytuacja nie zaistniała, wszystkie episkopaty zachowywały się zupełnie inaczej w kwestii in vitro.

Prezydent wymienił "dwa niepokojące zjawiska". - Jest tendencja do upolityczniania Kościoła i ureligijniania polityki - stwierdził. Jak dodał, "czym innym jest szacunek wzajemny, czym innym mieszanie poglądów. Niedobrze wróży każda tendencja do upolityczniania Kościoła, nawet na poziomie parafii. Tak samo polityka, która zaczyna się ureligijniać, jest niedobra - dodał.

"Duda musi potwierdzić to, co pisze i mówi, czynami"

Komorowski był też pytany o swojego następcę. - Andrzej Duda musi potwierdzić to, co pisze i mówi, czynami. Dla mnie sprawdzianem będzie jego własne zachowanie - czy będzie zabiegał o to, by być prezydentem nie tylko prawicy, nie tylko własnego ugrupowania, czy w Kancelarii Prezydenta będą ludzie z innych środowisk - powiedział odchodzący prezydent. Zaznaczył, że jest "za wcześnie, by cokolwiek oceniać".

"Wszystkie moje obietnice zostały zrealizowane"

Komorowski odniósł się też do zapowiadanej przez Dudę inicjatywy ponownego obniżenia wieku emerytalnego.

- Widzę dobry kierunek zmian. [Duda] już nie obiecuje, że cofnie wiek emerytalny do rozwiązania sprzed reformy. Bo to jest niemożliwe. Ale trzeba było tego nie obiecywać. Rozumiem, że obecnie mówi się o zmianie tego wieku - stwierdził.

Prezydent dodał: - Nie należy obiecywać czegoś, czego nie ma się szansy wykonać. Ja mogę powiedzieć, że nigdy nie złożyłem obietnic, których nie dotrzymałem. Wszystkie moje obietnice zostały zrealizowane.

"Czasami z przyjemnością myślę o następnych dniach"

Podsumowując swoją kadencję prezydencką, Komorowski ze szczególną estymą wspomniał swoje relacje z wojskiem, które, jak podkreślił, było mu bliskie przez 26 lat działalności publicznej.

Ustępujący prezydent mówił też, że w ostatni wieczór prezydentury czuje smutek. - Ale nie ukrywam, że czasami z przyjemnością myślę o następnych dniach, kiedy będę już bardziej obserwatorem, nie ukrywam, że wypoczywającym - dodał. Podkreślił, że "wycofał się z życia partyjnego na serio".

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (567)
Komorowski mocno na koniec kadencji: Potrzebny rozdział państwa od Kościoła. Przyjazny, nie wrogi, ale rozdział
Zaloguj się
  • promemo

    0

    Teraz mu się przypomniała Konstytucja RP ?
    Stanie okrakiem między Watykanem a Polską już przestało się opłacać, a pan Komorowski wpadł na to dopiero niedawno, kiedy oberwał po głowie z obu stron. Ciekawe, czy i jakie wnioski wyciągnie z tego pan Duda ?

  • misfire01

    0

    "Potrzebny rozdział państwa od Kościoła."
    Coś pan robił przez 5 lat, panie Komorowski?
    Dlaczego dopiero teraz "potrzebny ten rozdział"?

  • stan-1

    0

    "Komorowski mocno na koniec kadencji: Potrzebny rozdział państwa od Kościoła. Przyjazny, nie wrogi, ale rozdział."
    Ktoś miał pilnować zapisu Konstytucji i jakoś mu to umknęło.

  • lole-k111

    Oceniono 1 raz 1

    Gdyby wszyscy katolicy poznali historię kościoła,to pognali by kler z życia publicznego.Lecz niestety ludziska ślepo wierzą w słowa kleru i modlą się do żydowskiego partyzanta,który chciał zjednoczyć naród i uwolnić z pod panowania rzymian.A czy istnieje coś co nazywamy bogiem.Owszem że istnieje,wszystko co nas otacza,cały nie zrozumiany wszechświat jest bogiem,ponieważ nasze mózgi tego nie pojmą.Wyłoniła się grupa pasożytów w historii ludzkości i żeruję na ludzkim nie pojmowania wszech świata.

  • mrjarwit

    0

    Czy to, że potrzebny jest rozdział kościoła od państwa ,dotarło dopiero na koniec kadencji??? To tylko świadczy o poziomie byłego (na szczęście) prezydenta i jego podejściu do spraw zarządzania państwem za które też odpowiadał!!! Żegnam bez żalu!!!

  • si-si2

    0

    Rzegnam, ach rzegnam :((((

  • vertigo13

    Oceniono 2 razy 2

    .

    ---Drive by politics---

    Jak wiadomo jedynym celem
    dzialania kazdego polityka
    jest intensywna 24/7 praca nad
    WLASNĄ REELEKCJA

    praca dla dobra kraju i obywateli
    ktorzy ich wybrali jest aktywnoscia
    WTORNĄ i prowadzona przy okazji,
    tzw. DRIVE BY ACTIVITY

    Bronek juz sie szamanom
    podlizywac nie musi bo sie
    o urzad nie ubiega, to pewnie
    na sume i do komuni chodzic

    NIE BEDZIE

    ~

  • mirekch60

    Oceniono 1 raz 1

    Panie Komorowski,rozdział państwa, ale nie przyjazny.Pokazać klechom gdzie ich miejsce tylko że oni nam pokazują gdzie nasze miejsce,rozliczyć złodziejską kościelną komisje majątkowa.Przez 8 lat wchodziliście im za przeproszeniem w tyłek i dostaliście kopa od nich.Minister Spraw Zagranicznych II RP Józef Beck ostrzegał,nie wyclą-gliście z tego wniosków.Po wygranych wyborach przez pisowców,polska będzie krajem wyznaniowym.Dziękuje wam za taką polskie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje