Internauci pieklą się: "Nie można wnieść wody na OFF Festival?". Sprawdziliśmy

Do OFF Festivalu kilka dni. Ma być straszliwy upał, a internauci pieklą się o zakaz wnoszenia wody na teren imprezy. Czy to prawda? Sprawdziliśmy.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

W najbliższy piątek w Dolinie Trzech Stawów w Katowicach rozpocznie się OFF Festival. To będzie naprawdę gorący weekend - prognozy pogody są nieubłagane. IMGW alarmuje: w Katowicach od piątku do niedzieli temperatura będzie wahać się od 35 do 37 stopni Celsjusza.

Dla uczestników OFF Festivalu, który potrwa od 7 do 9 sierpnia, oznacza to jedno: upał da im się we znaki. Na szczęście Dolina Trzech Stawów to nie bezdrzewne pole. Internauci martwią się przede wszystkim o zapasy wody. Pojawiła się plotka, że na teren festiwalu nie będzie można wnieść wody. Co wywołało lawinę spekulacji i złośliwości.

- Na [festiwalu] Colours w Ostrawie woda na terenie festiwalu jest za darmo, bez ograniczeń. To chyba powinno być normą wszędzie - komentuje pani Joanna.

- Przecież [woda dostępna] jest na terenie festiwalu: 0.5L/8 zł - ironizuje pan Bartosz.

Zraszacze i pół litra wody na głowę

Organizatorzy jednak uspokajają: - Można wnieść ze sobą pół litra wody, fabrycznie zakręconej, którą ochrona odkręca na wejściu na festiwal. Będziemy jednak reagować w zależności od sytuacji, by zapewnić uczestnikom festiwalu komfort i bezpieczeństwo - mówi Jarek Szubrycht, PR manager OFF Festivalu. - Zarówno na festiwalu, jak i w miasteczku będą kurtyny wodne, zapewnione przez straż pożarną - dodaje.

Szybrycht informuje też, że na festiwalowych stoiskach będzie można kupić butelkę wody o pojemności 0,7 l za 5 zł. Zapewnił, że organizatorzy zrobią wszystko, by uczestnicy czuli się bezpiecznie i komfortowo. Gorąco może być szczególnie przy scenach pod namiotami. Na OFF Festivalu są takie dwie: to scena Trójki i Eksperymentalna. Szubrycht zapewnia jednak, że w razie tak dużego upału podnoszone będą ścianki boczne, by zapewnić dopływ powietrza.

Dziesięciolecie festiwalu

Pomysłodawcą imprezy jest Artur Rojek, dawniej lider Myslovitz. Co roku ściąga do Katowic tysiące fanów muzyki i artystów nie tylko z całej Polski, ale i świata. Rojek postawił sobie za cel wspieranie muzyki trudnej, nietuzinkowej, nowej - i to właśnie na jego festiwalu wielu znakomitych wykonawców z całego świata ma okazję zaprezentować się w Polsce po raz pierwszy.



W tym roku festiwal świętuje swoje 10-lecie. Usłyszymy ponad sto koncertów. Główną gwiazdą festiwalu będzie Patti Smith. Niespodzianką będzie też koncert członka The Bad Seeds Micka Harveya, który zagra na OFF-ie utwory Serge'a Gainsbourga. Gratką będzie też zespół Xiu Xiu, który przygotował swoją wersję muzyki z "Twin Peaks" Davida Lyncha.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (105)
Internauci pieklą się: "Nie można wnieść wody na OFF Festival?". Sprawdziliśmy
Zaloguj się
  • expel

    0

    Typowe polskie BURACTWO!
    Zarobić na wodzie, na wc, na parkingu, itd.
    W cywilizowanych krajach w każdej knajpie wodę dostaje się gratis.
    5 zł. za 0,7l WODY przy 37st.C. dla ludzi, którzy KUPILI bilet?
    Rojek, ku**a, wstydź się!

  • gr_ub_y

    Oceniono 1 raz -1

    Na biednych nie trafiło.

    Jak się bogacze trochę odwodnią, to zostanie więcej wody dla biednych.

    Ot co.

  • wolo71

    Oceniono 2 razy 0

    Pie... nie jade

  • plorg

    Oceniono 2 razy 2

    "Organizatorzy jednak uspokajają: - Można wnieść ze sobą pół litra wody, fabrycznie zakręconej ...."

    Pier....i łaskawcy. Każdy mądry olałby festiwal organizowany przez takie faszystowskie towarzystwo.

  • comeonbabe

    Oceniono 2 razy 2

    A co z lodówkami na leki???? Np na insulinę!! Prosimy o to od kilku lat i zawsze odpowiada nam automat mailowy. Gdyby nie panie z gastronomii, to cienkie pierdy. ARTUR! To PODSTAWA!!! No i ta woda.... wstyd!

  • Lupro Pibaki

    Oceniono 3 razy 3

    "Biznes po polsku" ? Ja bym się nie pieprzył, 50zł za litr i 20zł za 30 sekund pod kurtyną wodną.
    A co sobie żałować?
    Nowe mesie stygną w salonach.

  • darrek11

    Oceniono 1 raz -1

    Nie rozumiem o co tyle krzyku. Ci co sie wybieraja na festiwal podejrzewam, ze nie robia tego po raz pierwszy i zapewne byli juz na niejednym koncercie. A na takich imprezach sa jasne powszechnie znane obyczaje – sprzedaz wszelkiego rodzaju gastronomii odbywa sie w mocno zawyzonych cenach. Tak bylo, jest i bedzie, nie tylko w Polsce. Dlatego jest tez zakaz wnoszenia swoich napojow bo uczestnik zabawy ma dac zarobic organizatorom. I nie mozna tez sie dziwic temu ze nie wolno wnosic nawet zakupionego napoju na miejscu imprezy (np zakreconej butelki wody) w bezposrednia strefe koncertowa. Po prostu wzgledy bezpieczenstwa. Moze sie przeciez znalezc fan muzyki, ktory bedzie az tak podescytowany muzyka ze w porywie szalenstwa rzuci pelna butelka w tlum (choc odkrecona jeszcze nieoprozniona tez moze rzucic przeciez) i moze byc klopot. Takie przypadki sie z pewnoscia zdarzaly. Zwazywszy jednak na zapowiadane upaly pan Rojek i spolka powinna jednak sie zastanowic jak wybrnac z tej sytuacji bo inaczej beda mieli wykorzystany limit interwencji medykow na ladnych pare lat. I zamiast o poziomie artystycznym festwialu bedzie sie mowilo o poziomie organizacji jubileuszowej edycji Off Festivalu.

  • imesch

    Oceniono 1 raz 1

    Przed wieloma laty, na koncercie Petera Gabriela w Poznaniu, takze odbierano uczestnikom wode. Po wejsciu na stadion okazalo sie ze mozna kupic... tylko cole i piwo w plastikowych kubkach. Awantura i bunt kilku tysiecy uczestnikow, ktorzy nie chcieli ani coli ani piwa przywrocil rozum organizatorom. Pozwolili nawet wrocic do bramek i wziac z kontenerow odebrane wcczesniej butelki.
    Ale wtedy ludzie byli bardzej ludzcy, potrafili wspoldzialac i na wzajem sie wspierac nie tylko przez "internetowe oburzenia.

  • wranek

    Oceniono 2 razy 0

    "Artysta". Typ, którego nie toleruję. Bufon.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX