Prezydent Komorowski podpisał ustawę o in vitro. "Nie jestem prezydentem ludzkich sumień"

22.07.2015 10:11
Prezydent Bronisław Komorowski poinformował, że podpisał ustawę o leczeniu niepłodności, w tym metodą in vitro. Jednak zapowiedział, że jeden z jej punktów skieruje do Trybunału Konstytucyjnego. Oznacza to, jak podkreślił, że ustawa wejdzie w życie.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Sejm uchwalił Ustawę o leczeniu niepłodności pod koniec czerwca. Senat nie wprowadził do niej poprawek. Daje ona prawo do korzystania z procedury in vitro małżeństwom i osobom we wspólnym pożyciu, potwierdzonym zgodnym oświadczeniem. Leczenie niepłodności tą metodą będzie mogło być podejmowane po wyczerpaniu innych metod leczenia, prowadzonych przez co najmniej 12 miesięcy.

Prezydent skieruje jeden punkt ustawy do TK

Zdaniem prezydenta wprowadzana ustawą możliwość pobierania komórek rozrodczych od dawcy, który jest niezdolny do świadomego wyrażenia zgody, budzi poważną wątpliwość co do zgodności z konstytucją i prawem międzynarodowym.

Resort zdrowia wyjaśniał, że ustawa przewiduje taką możliwość - np. w przypadku osób niepełnoletnich bądź ubezwłasnowolnionych - ze wskazań medycznych, w celu zabezpieczenia płodności na przyszłość, np. osób chorych na białaczkę, bo intensywne leczenie tej choroby upośledza zdolność płodzenia.

Niecałe dwa tygodnie temu ustawę przyjął Senat. Po burzliwej debacie w izbie wyższej parlamentu o przegłosowaniu ustawy zdecydowały zaledwie trzy głosy.

Zobacz też: Kuszenie Ewy w raju, wrota piekieł i wymuszony onanizm, czyli... 9 "złotych" cytatów senatorów z debaty o in vitro>>> Senat

"Nie jestem prezydentem ludzkich sumień"

Prezydent zaznaczył, że "nie jest prezydentem ludzkich sumień" i że w jego opinii żaden z polskich prezydentów nie powinien zachowywać się tak, by ktokolwiek miał wątpliwości, czy chce poprzez system prawny regulować funkcjonowanie państwa czy ludzkich sumień.

- Jestem prezydentem polskich obywateli, obywateli o zróżnicowanych poglądach, o zróżnicowanych światopoglądach, o odmiennych, różnych zaangażowaniach religijnych, o różnych sympatiach i antypatiach polityczno-partyjnych - powiedział.

Podkreślił, że jest i czuje się odpowiedzialny za to, aby kształtować prawo tak, by w stopniu maksymalnie możliwym uwzględniało "jak najszerszy obszar ludzkich wrażliwości i ludzkich oczekiwań".

- Jestem zwolennikiem kompromisu politycznego w tych wszystkich trudnych kwestiach, które ludzi dzielą. Kompromis polityczny nie musi i nie oznacza kompromisu moralnego, bo o własnym sumieniu decydują ludzie - powiedział.

"Rolą prezydenta jest dbanie o konstytucyjność ustaw"

Komorowski zaznaczył, że prawo nie może i nie zmusza nikogo do zachowań niezgodnych z jego etyką, ale "musi uwzględniać to, że ludzie mają różne wrażliwości i różne poglądy".

- Każdy w ramach społeczeństwa i w ramach państwa powinien robić to, co do niego należy. W moim przekonaniu rolą prezydenta jest dbanie o konstytucyjność ustaw. O to, aby ustawy, porządek prawny był w zgodzie z fundamentem systemu prawnego, jakim jest konstytucja - powiedział prezydent.

Zaznaczył, że właśnie "w tym duchu" jego kancelaria skierowała jeszcze przed decyzją Senatu w sprawie ustawy o in vitro pismo do marszałka izby, w którym poinformowano, że wprowadzana ustawą możliwość pobierania komórek rozrodczych od dawcy, który jest niezdolny do świadomego wyrażenia zgody, budzi poważną wątpliwość co do zgodności z konstytucją i prawem międzynarodowym.

Co zakłada ustawa o in vitro?

W myśl rządowej ustawy:

1) Z procedury in vitro będą mogły korzystać osoby w związkach małżeńskich oraz osoby we wspólnym pożyciu, potwierdzonym zgodnym oświadczeniem.

2) Leczenie niepłodności tą metodą będzie mogło być podejmowane po wyczerpaniu innych metod leczenia, prowadzonych przez co najmniej 12 miesięcy.

3) Ustawa dopuszcza zapłodnienie maksymalnie sześciu komórek jajowych. Zezwala na dawstwo zarodków, zabrania zaś ich tworzenia w celach innych niż pozaustrojowe zapłodnienie.

4) Uchwalone przez Sejm przepisy zakazują preimplantacyjnej diagnostyki genetycznej w celu wyboru cech fenotypowych, w tym płci dziecka, chyba że wybór taki pozwoli uniknąć ciężkiej, nieuleczalnej choroby.

5) Ustawa zakazuje niszczenia zarodków zdolnych do prawidłowego rozwoju - grozić będzie za to kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5.



Komorowski podpisał też ustawę o TK i Kodeks wyborczy

Poza ustawą o leczeniu niepłodności, prezydent podpisał także dwa inne akty prawne. Jedną z nich jest nowelizowany Kodeks wyborczy, który zakłada m.in. nagrywanie prac członków komisji wyborczych, klasyfikowanie głosów nieważnych i wprowadzanie przezroczystych urn.

Projekt nowelizacji był autorstwa Bronisława Komorowskiego. Prezydent skierował go do Sejmu po kontrowersjach związanych z ubiegłorocznymi wyborami samorządowymi.

Nowelizacja zakłada m.in. dziewięcioletnią kadencję sędziów PKW, która miałaby obowiązywać od 1 stycznia 2016 r. Przewiduje też możliwość rejestracji pracy obwodowych komisji przez mężów zaufania przed rozpoczęciem głosowania np. podczas przygotowania lokalu wyborczego i po jego zakończeniu.

Prezydent podpisał też ustawę o Trybunale Konstytucyjnym. Projekt całkiem nowej ustawy o TK skierował do Sejmu latem 2013 r. sam Komorowski. W Sejmie wprowadzono do niego kilka istotnych zmian. Wyeliminowano m.in. środowiska prawnicze z ustawowej procedury wyłaniania kandydatów do TK.

Zgodnie z prezydencką wersją projektu kandydatów na sędziego TK - tak jak obecnie - miałaby zgłaszać grupa posłów, ale ponadto: SN, NSA, krajowe rady sądownictwa i prokuratury, samorządy prawnicze i ośrodki akademickie.

Spośród tych osób prezydium Sejmu lub grupa posłów zgłaszaliby kandydatury, z których Sejm wybierałby sędziów TK. Parlamentarzyści i osoby z kierowniczych stanowisk w państwie mogliby ubiegać się o wybór po czteroletniej karencji.

Głównym celem ustawy jest skrócenie czasu rozpatrywania spraw w Trybunale. Ma temu służyć możliwość rozpatrywania mniej skomplikowanych spraw na posiedzeniu, a nie na rozprawie (np. gdy do wydania wyroku wystarczą pisemne stanowiska stron). Odstąpiono też od zasady dyskontynuacji - tak, aby Trybunał mógł badać wnioski posłów minionej kadencji Sejmu.

Zobacz też: "Nie przeproszę, że urodziłam" - historie rodzin, które zdecydowały się na in vitro >>

3Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (535)
Zaloguj się
  • fakiba

    Oceniono 674 razy 588

    Brawo , a najbardziej cieszy , że Pan Prezydent nie uległ szantażowi arcy głąbów i tego zakłamanego Chazana i jemu podobnych oszołomów

  • evergreen111

    Oceniono 409 razy 355

    Duduś zacznie urzędowanie od odkręcania ustawy... przecież on w każdym przypadku "ma takie samo zdanie, co Episkopat". Prezydent Wszystkich Katolików się znalazł. A co z innymi, Dudusiu? Jak mają cię szanować za takie wypowiedzi?

  • glos_z_przyszlosci

    Oceniono 340 razy 290

    No i jednak się udało. Choć i tak pewnie cały ten wysiłek na nic, bo przyjdzie ekipa smoleńska i będzie wszystko "odwracała".

  • hamsterx

    Oceniono 294 razy 256

    i bardzo dobrze !!! katolicy zgodnie z naukami funkcjonariuszy kościoła katolickiego
    korzystać z nie będą (tak jak z możliwości aborcji) a reszta par wreszcie doczeka się potomstwa ,czego im życzę z całego serca

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje