Nieszczepiony 6-latek zmarł na błonicę. Jego rodzice "dali się zwieść" ruchom antyszczepionkowym

02.07.2015 10:50
Lekarz, który wystąpił w programie Jimmy'ego Kimmela

Lekarz, który wystąpił w programie Jimmy'ego Kimmela (YouTube)

Na przełomie maja i czerwca sześciolatek z hiszpańskiego miasteczka Olot trafił do szpitala ze zdiagnozowaną błonicą. Nie był szczepiony. Rodzice tłumaczyli, że "dali się zwieść" ruchom antyszczepionkowym. Kilka dni temu chłopiec zmarł. Czy ten przypadek zamknie usta antyszczepionkowcom?

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

6-latek przebywał w szpitalu prawie miesiąc. Zmarł kilka dni temu z powodu niewydolności narządów. Toksyna wydzielana przez bakterie błonicy zaatakowała i poważnie uszkodziła serce, układ oddechowy i nerki. Nie mógł oddychać samodzielnie. Korzystał ze sztucznego płuco-serca i sztucznej nerki.

Specjaliści podkreślają, że gdyby był szczepiony, mógł uniknąć zachorowania i - bardzo częstych w tej chorobie - powikłań.

Konsultant zdrowia publicznego Boi Ruiz powiedział, że ma nadzieję, że śmierć chłopca wywoła wspólną refleksję na temat konieczności szczepienia dzieci.

Groźba epidemii?

Po zdiagnozowaniu sześciolatka z miasta Olot władze sanitarne przebadały prawie 60 osób z otoczenia chłopca. Obecność bakterii wykryto u ośmiu - inne media podają, że siedmiu - dzieci i jednej osoby dorosłej. Ze względu na potencjalne zagrożenie rozprzestrzenienia się nosicielstwa poddano ich kwarantannie i antybiotykoterapii. Testy po jej zakończeniu nie wykazały obecności bakterii błonicy u żadnej z osób.

- Dzięki temu, że wszyscy nosiciele byli szczepieni, nie doszło do kolejnych zachorowań - skomentował rzecznik hiszpańskiego ministerstwa zdrowia.

Hiszpańskie media podają, że zainteresowanie szczepionkami na błonicę wzrosło o 20 proc., także u ludzi dorosłych. Również rodzice zmarłego chłopca zaszczepili siebie i młodsze, wcześniej nieszczepione, dziecko.

Media: Brawo, antyszczepionkowcy!

Rodzice chłopca deklarowali, że "dali się zwieść ruchom antyszczepionkowym". Przedstawiciel resortu zdrowia, który rozmawiał w ich imieniu z dziennikarzami, powiedział na początku czerwca, że byli wstrząśnięci "złą decyzją, którą podjęli", i mają głębokie poczucie winy.

W Hiszpanii coraz mocniejsze są ruchy antyszczepionkowe. Po przypadku sześciolatka ich popularność wydaje się jednak spadać. Hiszpanie dyskutują zażarcie o konieczności szczepienia dzieci i nałożenia kar na nieszczepiących rodziców.

Liga Wolności Szczepień [jedna z hiszpańskich organizacji lobbujących na rzecz dowolności szczepień - red.] opublikowała na początku czerwca na swojej stronie oświadczenie, w którym zachęca do dalszego działania na rzecz pozostawienia rodzicom decyzji o szczepieniu dziecka.

Media zastanawiają się, czy może dojść do kolejnych zachorowań: nie wiadomo wszak, czy nosiciele błonicy nie "przekazali" dalej bakterii. "I co teraz?" pyta serwis "Bebes y mas", podając, że wciąż nie ustalono ogniska bakterii. Zwraca uwagę, że ze względu na czas wakacyjny ludzie "wymieniają się" zarazkami, łatwiej więc spotkać - nawet przypadkiem - osoby nieszczepione. "Czy możemy mówić o możliwości epidemii?", pyta.

"Antyszczepionkowcy kłamią"

Lekarz leczący sześciolatka, Stephan Schneider, przyznaje w rozmowie z portalem ABC, że jest możliwość ponownego pojawienia się choroby. Mówi, że ostrzegał przed tym już kilka lat temu.

Schneider ostro krytykuje ruchy antyszczepionkowe, mówiąc, że "kłamią". Podkreśla konieczność dyskusji i uświadamiania rodziców o konsekwencjach ich decyzji o nieszczepieniu.

Hiszpański spot o skuteczności szczepień



W Polsce dyskusja po zachorowaniach na odrę

W Polsce fala dyskusji o szczepionkach przetoczyła się kilka miesięcy temu, kiedy to w Niemczech odnotowano kilka zachorowań na odrę. Wiązano je właśnie z nieszczepieniem dzieci.

Dane niepokoją ekspertów: w ciągu ostatnich dwóch lat podwoiła się liczba rodziców nieszczepiących dzieci bez wyraźnych wskazań zdrowotnych.

Z nieszczepieniem dzieci walczą również Stany Zjednoczone. Oto klip, jaki pojawił się w programie Jimmy'ego Kimmela. Ostry, zgodny z konwencją talk show, ale przemawiający do wyobraźni.



Czym jest błonica?

Błonica - zwana inaczej dyfterytem - to poważna choroba układu oddechowego. Pierwsze objawy są bardzo podobne do anginy: gorączka, katar, kaszel. Potem pojawiają się zmiany w gardle, czasem na błonach śluzowych.

Bakteria wywołująca chorobę wydziela toksynę, która przenika do narządów wewnętrznych i je uszkadza. Może wywołać np. zapalenie mięśnia sercowego, uszkodzenie nerek czy zaburzenia funkcjonowania układu nerwowego.

Śmiertelność błonicy utrzymuje się na poziomie 10 proc.

Szczepionka - głównie przeciw powikłaniom

Błonicę leczy się dwutorowo. Antybiotykami (m.in. penicyliną) walczy się z bakterią, ale równie ważne (o ile nie ważniejsze) jest podanie antytoksyny.

Gdy hiszpański sześciolatek zachorował, okazało się, że w większej części Europy ani w Stanach Zjednoczonych nie ma odpowiedniej dawki antytoksyny. Sprowadzono ją, w walizce ambasadora, dopiero z Moskwy.

Dzięki wprowadzeniu w większości krajów Europy szczepienia na błonicę do kalendarza szczepień obowiązkowych uważana jest ona za chorobę rzadką. Praktycznie nie występuje już w Europie. W Polsce ostatnie przypadki odnotowano w latach 1992-1996 i były związane z podróżami do Rosji i byłych republik radzieckich, w których w tamtym czasie wystąpiła epidemia błonicy. Poprzedni przypadek zachorowania w Hiszpanii odnotowano w 1987 r.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
  • Skuteczność szczepień przeciw błonicy w Anglii i Walii w latach 1914-2003 Zastanawiasz się, czy zaszczepić dziecko? To powinno cię przekonać [ZOBACZ WYKRESY]
  • Szczepienie Pierwszy przypadek błonicy w Hiszpanii od 1987 r. Chore dziecko nie było szczepione
Komentarze (272)
Nieszczepiony 6-latek zmarł na błonicę. Jego rodzice "dali się zwieść" ruchom antyszczepionkowym
Zaloguj się
  • Anna PP

    0

    Dlaczego zarażają się szczepione osoby? Rodzina tego dziecka była zaszczepiona, a nie była odporna na chorobę? O co chodzi?

  • mavsmavs

    Oceniono 1 raz -1

    Przekraczasz prędkość na drodze publicznej i powodujesz wypadek? Lecz się za swoją kasę i jeszcze dawaj odszkodowanie tym, którzy ucierpieli. Dajesz dziecku słodycze i psują mu się zęby? Z kasy chorych chcesz to naprawić? Lecz dziecko za swoje! Pijesz, palisz i ogólnie źle się odżywiasz? Swojego raka, otyłość, cukrzycę i inne choroby głupoty... lecz za swoje!!! Skoro nieszczepieni mają ponosić odpowiedzialność to reszta też. Ja nie chcę ponosić kosztów (bo z mojej kasy też to idzie!) leczenia głupoty. Fajnie teraz? Miło? Takie same argumenty są wysuwane w stronę rodziców nieszczepionych dzieci. Przez kogo? Przez tych, którzy wierzą lekarzom podczas gdy lekarze nie potrafią prawie niczego wyleczyć bez poczynienia kolejnego uszczerbku na zdrowiu. Ci, którzy nie potrafią kojarzyć faktów mają problem.

  • mavsmavs

    Oceniono 3 razy 1

    Tutejsze forum jest albo moderowane, albo są tu same owieczki. Ludzie, obudźcie się! W USA jest dwa razy tyle szczepionek co u nas. Za 20 lat u nas też będzie tyle. Widzicie dzisiaj potrzebę wprowadzania kolejnych szczepionek? Są jakieś epidemie u nas a kraju? Nie. Problem w tym, że za 20 lat szczepionek będzie dwa razy tyle. Będą konieczne? Służby medyczne będą wmawiać Wam, że TAK a Wy w to uwierzycie. Nie wszystkie szczepionki są konieczne i nie wszystkie muszą być podawane tak wcześnie. Poza tym lekarze którzy się wyłamali i coś na ten temat więcej wiedzieli zostali wyklęci z medycznej "wiary". Przykładem jest Andrew Wakefield i jego kolega którzy RAZEM popełnili pracę przez którą zostali pozbawieni praw do wykonywania zawodu. Wakefield jest niższy stopniem i biedniejszy. Dlatego się nie wywinął. Jego kolega już cieszy się swoim tytułem, bo udało mu się wygrać i udowodnić swoje racje. Wnioski pracy był takie, że po szczepionkach dzieci doznawały uszkodzeń jelit w wyniku których powstawała brama do innych chorób. Poczytajcie sobie najpierw tą pracę bo Wakefield nigdy nie powiedział w niej że szczepionki powodują autyzm. To media i środowiska medyczne tak temat przekręciły. Wciąż jesteście tacy pewni siebie i wierzycie w super szczepionki? Niestety ich działanie nie opiera się na wiedzy, badaniach ani statystyce, tylko na wierze w to, że koncerny mówią Wam prawdę. Lekarze nie znają anatomii (doznałem tego na sobie i udowodniłem im), nie wiedzą jak leczyć (tuszowanie objawów to nie leczenie) i nie potrafią diagnozować, bo w systemie nie ma kasy na badania. Ja wykonuję badania sam na własne zlecenie, bo lekarze są teraz bezradni i nie wiedzą co zrobić. Przepisują więc to co im farmaceutyka podsunie. Przykro mi, ale jedynie chirurgia jest w miarę posunięta do przodu ze względu na dwie wojny. Reszta to eksperymenty. Nie wierzycie? Teraz nagle medycyna odkryła, że masło jednak jest lepsze od margaryn. Tyle lat wkładali Wam głupoty do głowy a Wy dalej im wierzycie!!!

  • zwyklaosoba

    Oceniono 3 razy 3

    Ale dziwne też jest, że w 40 milionowym kraju (i krajach ościennych) nie mają nawet jednej dawki antytoksyny. Błonica to jednak nie ospa i wciąż występuje. To pokazuje jak lobby farmaceutyczne potrafi zwieść zdrowy rozsądek osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo zdrowotne kraju.

  • rudy_63

    Oceniono 7 razy -1

    W Polsce rocznie umiera 2000 dzieci do 1 roku życia - 99 % szczepionych. Czyli ponad 5 dzieciaczków szczepionych umiera dziennie. Nagłaśniane są natomiast wszystkie przypadki np śmierci dzieci nieszczepionych - występujące kilkadziesiąt razy rzadziej. Ale zrobić wodę w mózgu ludziom wyszczepionym (80 % Polaków szczepionych w pierwszym dniu po urodzeniu - wszystkie roczniki) ni trudno

  • fullajt

    Oceniono 9 razy -1

    Brawo rodzice!! Brawo!! I co teraz? Wybór trumienki?

  • Jerzy Kamiński

    Oceniono 15 razy -1

    @druboss
    Macie rację. Skopano mi zdrowie i życie, wszczepiając mi w 1968 roku w szpitalu w Poznaniu, polio. Zachorowałem na dziecięce porażenie mięśni tuz po podaniu "wzbogaconej" szczepionki na to g....Nie da się nauczyć, przekazać wiedzy czy przedstawić problemu edukacji na temat szczepionek, dzisiejszym dzieciakom. To jest tylko dowód na to, że propaganda koncernów farmaceutycznych ma skuteczne oddziaływanie. Najbardziej podoba mi się fakt, że niejaki Kochanowski, gardłował, że rząd musi przyjąć nieprzebadane szczepionki na grypę. Sam się zaszczepił i....ciężko zachorował. Dobrze mu tak, idiocie. Dla miłośników sczepień polecam filmy na temat powikłań poszczepiennych, które są w necie.

  • sselrats

    Oceniono 6 razy 2

    No przeciez rodzice musieli znalezc kogos winnego innego niz oni...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje