Jeżeli jesteś mężczyzną, musisz przeczytać ten tekst

W ciągu ostatnich 30 lat jakość spermy zmniejszyła się o 75 proc. I wciąż spada, co ma ogromny wpływ na problemy z płodnością. Większość Polaków codziennie robi rzeczy, które szkodzą ich nasieniu, ale najczęściej nie ma o tym pojęcia. Dobra wiadomość? Tym kłopotom można zapobiec.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Z roku na rok jakość spermy się pogarsza. Najlepiej widać to na przykładzie spadku liczby plemników zawartych w nasieniu: na przestrzeni ostatnich 30 lat Światowa Organizacja Zdrowia obniżyła wartość uznawaną za prawidłową aż o 75 proc. - z 60 mln plemników w 1 ml ejakulatu do zaledwie 15 mln.



Liczba plemników w 1 ml spermy

Pierwsze alarmujące wyniki badań pojawiły się już pod koniec lat 90. Duńscy naukowcy pisali wtedy, że w ostatnim półwieczu procentowa zawartość plemników w nasieniu spadła o połowę. Nie lepiej było we Francji - tamtejsi badacze odkryli, że jakość spermy spada średnio o 2 proc. rocznie. W skali roku to niewiele, jednak już kilka lat wystarczy, by zobaczyć ogromną różnicę.

Za granicą jest źle. A w Polsce?

Niestety, w naszym kraju nie jest lepiej: ejakulat przeciętnego Polaka zawiera od trzech do pięciu razy mniej plemników niż nasienie Fina czy Kanadyjczyka. To już powód do niepokoju - malejąca liczba plemników ma bezpośredni wpływ na problemy z płodnością. Według szacunków problem ten dotyka już ok. 15 proc. par w Polsce; u 35 proc. z nich źródło kłopotów leży po stronie mężczyzny.

I choć blisko połowa młodych Polaków codziennie robi rzeczy, które szkodzą spermie (prowadzi siedzący tryb życia, trzyma laptop na kolanach bądź nosi obcisłe bokserki), aż 93 proc. z nich nigdy nie zbadało swojego nasienia - wynika z raportu "Płodny Polak".

Prawidłowa liczba plemników to nie wszystko

Proces powstawania spermy jest dość skomplikowany. - Na wydzielinę składają się produkty jąder, pęcherzyków nasiennych, najądrzy, gruczołów opuszkowo-cewkowych oraz prostaty, w których stale wytwarzane jest nasienie - tłumaczy w rozmowie z portalem Gazeta.pl dr Grzegorz Mrugacz, dyrektor medyczny Kliniki Leczenia Niepłodności "Bocian" oraz były wiceprezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu.

Jak dodaje, pełny cykl produkcji plemnika trwa niemal trzy miesiące; tyle czasu potrzeba, by wytworzyć w pełni dojrzałe nasienie. Plemniki magazynowane w najądrzach są z nich następnie zabierane przez strumień spermy podczas ejakulacji.



Budowa plemnika (Wikipedia Commons/ M. Komorniczak)

Choć do zapłodnienia wystarczy tylko jedna męska komórka, im mniej plemników, tym trudniej o ciążę. - Gdy liczba plemników w 1 ml ejakulatu jest zbyt niska, męskie komórki giną albo w ogóle nie docierają do komórki jajowej. To prawda, zapładnia ją tylko jeden plemnik, ale nie wiadomo, ile z nich musi wcześniej otoczyć jajo, by zainicjować zapłodnienie - dodaje dr Mrugacz.

Liczba plemników to jednak nie wszystko - nawet jeżeli jest ona w normie, może dochodzić do zaburzeń w strukturze DNA komórek. Na problemy z płodnością wpływają także zmiany w ruchliwości i budowie plemników (np. komórki o dwóch główkach), ich zbyt krótka żywotność, zmiana konsystencji spermy oraz stany zapalne jąder, gruczołu krokowego bądź cewki moczowej. U kilku procent mężczyzn testy nie wykazują też w ogóle obecności plemników w spermie.

Problemy z płodnością ma coraz więcej mężczyzn

WHO globalny spadek jakości nasienia tłumaczy głównie czynnikami środowiskowymi - niektóre związki chemiczne występujące w zanieczyszczonym środowisku, nawozach sztucznych, dodatkach do żywności czy środkach czystości mogą negatywnie wpływać na spermę.

Wśród najgroźniejszych substancji wymienia się m.in. parabeny (konserwanty używane do produkcji leków i kosmetyków), związki perfluorowane (znajdują się w lakierach, naczyniach z powłoką teflonową czy foliach spożywczych), rtęć (szkodzi jej nadmiar; tego pierwiastka jest dużo zwłaszcza w owocach morza i drapieżnych rybach) oraz BPA (składnik plastikowych opakowań, puszek i wieczek słoików).

Niestety, mimo badań wciąż nie wiadomo, w jakim stopniu używanie powyższych substancji w życiu codziennym wpływa na płodność.

Cichy zabójca płodności? Stres

Na co jeszcze powinni uważać panowie? Na jakość spermy źle wpływają nieodpowiednio zbilansowana dieta (otyłość!), siedzący tryb życia, noszenie zbyt obcisłych spodni (które prowadzi do przegrzewania się jąder; to szkodzi plemnikom), częste trzymanie laptopa na kolanach, używki. - Szkodliwy jest także stres, który nazywamy "cichym zabójcą płodności" - zauważa dr Mrugacz. Ekspert zwraca uwagę również na toksyczne działanie niektórych leków oraz promieniowanie elektromagnetyczne i rentgenowskie.

Na pogarszanie jakości nasienia wpływa też wiek, ale proces ten postępuje dużo mniej drastycznie niż spadek płodności u kobiet. Nie zmienia to jednak faktu, że mężczyźni są najbardziej płodni między trzydziestym a trzydziestym piątym rokiem życia.

Zły stan spermy to najczęstsza przyczyna niepłodności

Im wcześniej zdiagnozujemy stan nasienia, tym większą mamy szansę na zmianę złych przyzwyczajeń, zanim będzie na to za późno. To powód, dla którego spermę powinni zbadać zwłaszcza młodzi mężczyźni, którzy nie są jeszcze ojcami, ale chcą nimi być w przyszłości.

- Czasem musi minąć nawet rok, by nasienie wróciło do normy. Im wcześniej wykryje się jakiekolwiek nieprawidłowości, tym sprawniej można rozpocząć leczenie albo zmienić tryb życia czy sposób odżywiania się. To może być kluczowe posunięcie decydujące o tym, czy para nie będzie miała potem problemów z uzyskaniem ciąży - wyjaśnia dr Mrugacz.

Ekspert medyczny kampanii "Płodny Polak" podkreśla, że na badanie spermy powinni się zgłosić nawet ci panowie, którzy nie chcą mieć dzieci. - Takie testy powinno się wykonywać przesiewowo raz na kilka lat, podobnie jak bada się krew, wzrok czy słuch. Jakość nasienia świadczy nie tylko o płodności, lecz również o stanie zdrowia - mówi. Jak dodaje, badanie może wykazać m.in. stan zapalny cewki moczowej czy gruczołu krokowego.

Spermę wystarczy badać raz na kilka lat

Jak często powinno się badać spermę? W przeciwieństwie do innych testów przesiewowych nie trzeba tego robić np. raz w roku. - Chodzi o to, żeby zorientować się, jaką mamy płodność. Jeżeli wszystko jest w porządku, badanie powtórzone za kilka lat powinno w zupełności wystarczyć. Natomiast jeśli podczas badań zostaną wykryte jakieś nieprawidłowości, mężczyzna powinien zgłosić się do lekarza. Pacjent powinien dodatkowo zmienić tryb życia, odczekać kilka miesięcy i ponownie wykonać badanie - mówi ekspert.

Nasienie można zbadać zarówno w laboratoriach medycznych (nie w każdym jest jednak taka możliwość), jak i w klinikach diagnostyki niepłodności. Podstawowe testy kosztują 50-60 zł; droższe są tzw. rozszerzone posiewy, za które trzeba zapłacić nawet 200-300 zł.

Nasienie można oddać w domu albo klinice

Przed przystąpieniem do badania należy zachować wstrzemięźliwość seksualną przez trzy do pięciu dni. Dlaczego? - Regularne współżycie korzystnie wpływa na jakość nasienia, ale każdy mężczyzna ma swoje własne tempo, w którym się regeneruje: jednemu wystarczy dzień, inny potrzebuje nawet kilku. Jeżeli chcemy otrzymać wiarygodny wynik, nasienia musi się nazbierać trochę więcej - wyjaśnia dr Mrugacz.

Spermę uzyskuje się podczas masturbacji, a nasienie można oddać w placówce albo w domu. Trzeba jednak pamiętać, że sperma zebrana do sterylnego pojemniczka powinna być przechowywana w temperaturze pokojowej i dostarczona do laboratorium w ciągu 30 minut.

Zmiana diety nie przynosi natychmiastowych skutków

Nawet jeżeli wynik badania nie jest najlepszy, nie jest jeszcze za późno, by poprawić jakość nasienia. Regularny wysiłek fizyczny, unikanie używek oraz nieprzegrzewanie jąder to czynniki, które korzystnie wpływają na spermę. Płodność poprawia również regularne współżycie (popularnym mitem jest np. ten o "oszczędzaniu" plemników podczas starania się o dziecko).

Najlepszą dietą wpływającą korzystnie na nasienie jest dieta śródziemnomorska, czyli lekkostrawne posiłki bogate w warzywa, ryby, tłuszcze roślinne, owoce, chude białko, orzechy. Minerały i witaminy, które powinny znaleźć się w codziennej diecie, to cynk, kwas foliowy, selen oraz witaminy E i C.



Źródła witamin i minerałów w codziennej diecie

Panowie powinni też zwracać uwagę na konserwanty zawarte w żywności; jądra są jednym z czulszych narządów w organizmie i nadużywanie środków sztucznie przedłużających świeżość jedzenia może zaburzać ich pracę.

Nie można jednak oczekiwać, że zmiana diety i trybu życia przyniesie natychmiastowe skutki. - Jeżeli para nie mogła uzyskać ciąży przez dwa czy trzy lata, miesiąc nic tu nie zmieni - zastrzega dr Mrugacz. Najlepszym przykładem na to, że pożywienie wpływa na spermę z pewnym opóźnieniem, jest jej smak. Nasienie mężczyzn, którzy regularnie jedzą ananasa lub piją sok z tych owoców, jest słodsze - ale zanim partnerka/partner zaobserwuje zmianę, musi minąć co najmniej kilka dni.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (219)
Jeżeli jesteś mężczyzną, musisz przeczytać ten tekst
Zaloguj się
  • asija149

    0

    kupiłem niedawno temu prosent 600 głównie dla składu jakim jest putrecyna związek który namnarza spermę.i nie popełniłem błędu,możliwe że nawet dwu i pół krotnie zwiększyłem objętość spermy.ale zanim do tego doszedłem to dałem się dwukrotnie oszukać na kremach.cały czas myślałem że kremy to najlepsza droga do większej ilości a to wyciskacz kasy,bardzo odradzam szkoda czasu.

  • Irena Maćka

    0

    Zanim pójdzie się do kliniki warto przeprowadzić domowe testy płodności u mężczyzn. Bardzo często przyczyna leży do ich właśnie stronie. U mojego męża dzieki takiemy testowi wykryliśmy niepłodność i bardzo nam to pomogła w dalszym staraniu się o dziecko. My stosowaliśmy ten test bo jest bardzo skuteczny www.accusperm.pl/

  • tenare

    Oceniono 1 raz -1

    A czy red.Bańkowska umie taką sztukę, jak przyjęć spermę do ust i wykichać ją nosem?

  • tenare

    0

    Jakość spermy poprawiają obcisłe bokserski i laptop na kolanach.

  • przemasowski

    Oceniono 1 raz 1

    Przed zbliżeniem proponuję najeść się w/g powyższego wzorca , brukselki , czosnku , cebuli i kapusty ...efekt murowany... :)

  • hrabia_onejski

    Oceniono 1 raz 1

    Ja swoją spermę przepuszczam przez durszlak.
    W szczególnych okolicznościach i jak się spieszę, to przez sitko.
    Te największe zostają, najsłabszymi zaś się nie przejmują.
    I tak sobie żyję - ja i moje plemniki.
    Dobrze nam ze sobą. Innym też podobno z nami jest dobrze,

  • sselrats

    Oceniono 2 razy 2

    Komorka trzymana przy uchu napromieniowuje jajka.

  • red-akcja

    Oceniono 2 razy -2

    Cała Polska wybiera celę dla Schechtera!!!!!!!!
    W kwiatki? W tyncze? W Jaruzele? Czy w akcje agory??? Ha ha ha

  • kochamgw13

    Oceniono 4 razy -2

    Ciekawe czy wasz szef Biedroń to czytał :)))))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX