Korwin-Mikke z zarzutem ws. spoliczkowania Boniego

18.06.2015 17:18
Janusz Korwin-Mikke

Janusz Korwin-Mikke (Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta)

Janusz Korwin-Mikke usłyszał zarzut ws. spoliczkowania Michała Boniego; nie przyznał się do winy - poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Przemysław Nowak.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

19 maja na wniosek prokuratury europarlament wyraził zgodę na pociągnięcie Korwin-Mikkego do odpowiedzialności karnej, uchylając mu immunitet. Korwin-Mikke mówił wtedy, że sam głosował za uchyleniem immunitetu, ponieważ "chce z zainteresowaniem śledzić, jak prokuratura będzie zajmowała się tą sprawą". On sam uznaje ją za honorową. Pytany, czy nie żałuje swojego czynu, odparł: - Ależ skąd! Po raz drugi bym mu dołożył.

Zarzut za incydent z udziałem Michała Boniego

Wcześniej prok. Nowak informował, że po uchyleniu immunitetu Korwin-Mikke został wezwany na przesłuchanie w charakterze podejrzanego. - Zostanie mu ogłoszony zarzut w związku z incydentem z udziałem Michała Boniego - mówił.

- Prokurator po południu ogłosił ten zarzut, europoseł nie przyznał się i złożył bardzo krótkie wyjaśnienie, że nie uważa swego czynu za przestępstwo - powiedział prok. Nowak.

"Kto narusza nietykalność cielesną..."

Według art. 222 par. 1 Kodeksu karnego, "kto narusza nietykalność cielesną funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat trzech".

Korwin-Mikke mówił po incydencie, że spoliczkował Boniego, bo tak mu obiecał. - Kiedy w czasie debaty w sprawie ustawy lustracyjnej (w 1992 r.) Boni wypierał się, że był agentem SB i wyzywał mnie od idiotów, dałem mu słowo i go dotrzymałem. Przyznał się potem, że był agentem, od początku miałem rację - mówił Korwin-Mikke.

W 1985 Boni podpisał deklarację współpracy z SB

31 października 2007 r. Michał Boni, który otrzymał propozycję wejścia do rządu Donalda Tuska, poinformował, że podpisał pod wpływem szantażu w 1985 r. deklarację współpracy z SB, choć samej współpracy nigdy nie podjął.

Po incydencie na spotkaniu Boni napisał na Twitterze: "Powiedziałem 'dzień dobry' posłowi Korwin-Mikkemu, uderzył mnie w twarz. To nie jest normalne!!". Zaznaczył też, że za różne rzeczy już przepraszał. "Z pokorą przyjmuję ataki! Ale jest granica!" - podkreślił.

Wcześniej prokurator Nowak w rozmowie z mediami podkreślał, że z materiału dowodowego wynika, iż do inkryminowanego czynu doszło podczas oficjalnego spotkania polskich posłów do PE, a cel spotkania pozostawał w bezpośrednim związku ze sprawowaniem mandatu. - Do naruszenia nietykalności doszło więc podczas pełnienia obowiązków służbowych przez pokrzywdzonego - dodał.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
Komentarze (239)
Korwin-Mikke z zarzutem ws. spoliczkowania Boniego
Zaloguj się
  • jedyny_twardziel

    0

    Ja tam nie darzę sympatią
    Jednego, ani drugiego,
    Więc też bym musiał się straszną
    Siłą wstrzymywać od tego.

    Widać imć Korwin-Mikke
    Ma słabszą siłę woli,
    Więc zaraz rywalowi
    W pyski pięścią przy.....oli.

  • michalmos

    0

    Ależ bardzo dobrze! Bycie politykiem na takim szczeblu nie zwalnia od odpowiedzialności. Powiem wręcz więcej. Takie zachowanie, kiedy jeden poseł daje w mordę drugiemu, kojarzą mi się z krajami trzeciego świata a nie z wysoko cywilizowanym parlamentem Unii Europejskiej. To przestępstwo, i owszem, ale też zwyczajny przejaw zwyczajnego buractwa.

  • jacek-1111

    Oceniono 1 raz 1

    to co z policjantami i policjantką co pobili sławnego posła pod knajpą?

  • evergreen111

    Oceniono 2 razy 0

    Bohater Sk.rwin: czekał tyle lat, aż dostanie immunitet i wtedy będzie mógł się za niego schronić. Wcześniej wolał nie ryzykować, śmierdzący tchórz. A tu niespodzianka!

  • kermit.dolomit

    Oceniono 4 razy 2

    Trybuna Wyborcza jak zawsze na straży gotowa bronić UBeckich kapusiów

  • prawdaboli88

    Oceniono 1 raz 1

    Oni się boją rewolucji, oni się was boją !
    www.youtube.com/watch?v=Fv7qvSNU7VM

  • wyciety

    Oceniono 3 razy 3

    Ktos sie dziwi?Przeciez wiadomo,ze komuna i jej TW wstydu i honoru nie maja.

  • blski

    Oceniono 5 razy -1

    Bez wzgledu na to czy Boni byl konfidentem, Korwin wykazal brak kultury. Blazenstwa maja swe granice i w tym przypadku on je przekroczyl.
    Ciekawe jak z tego wybrnie sad. Wyrok skazyjacy na przeproszenie ten blazen zapewne zignoruje. Prawo pewnie przewiduje jakie tego beda konsekwencje i nalezy sie spodziewac, ze wtedy Mikke przypomni sobie o immunitecie. Ale niewykluczone, ze zechce zwiedzic jeden z panstwowych pensjonatow dla niegrzecznych. Ja sam bym to wybral w celu poznania jak teraz ten system wyglada od srodka (lata temu bylem czestym bywalcem, w sumie ladnych pare lat, ale ostatnio jakos nikt sie mna nie interesuje. W tamtych latach wladze naprawde interesowaly sie obywatelem, nie to co teraz)

  • neospasmin

    Oceniono 3 razy 3

    Zastanawiacie sie panstwo czemu pan Komorowski przegral wybory, a p.Kukiz uzyskal tak dobry wynik? Tu jeden z powodow: czlowiek ktory ukaral podlosc jest scigany przez Panstwo Polskie. Czlowiek ktory zachowal sie niegodnie nie dosc ze nie poniosl zadnej odpowiedzialnosci ale jeszcze sprawuje funkcje zaufania publicznego.

    Jesli proces ruszy przed wyborami to p.Korwin-Mikke bedzie mial swietna i w dodatku bezplatna reklame wyborcza. PO bedzie mialo natomiast mocna antyreklame.
    Wyobrazam sobie przesluchania p.Boniego i wyjasnienia p.Korwina Mikke.
    Wyobrazam sobie przypomnienie debat lustracyjnych i tego kto co wtedy twierdzil.
    Wyobrazam sobie jak trudno bedzie pominac milczeniem caly ten proces i jego nastepstwa.

    marcin lazarowicz
    neospasmin.blox.pl

    A i dzis kazde dzialanie prokuratury to kolejny gol do bramki srodowisk popierajacych p.Boniego (tu PO). Moze wlasnie o to panom prokuratorom chodzi?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje