Odcinkowy pomiar prędkości tuż-tuż. Także na Dolnym Śląsku

Jeszcze przed wakacjami na terenie kraju staną pierwsze urządzenia do odcinkowego pomiaru prędkości. W naszym województwie - na razie tylko w Lubinie. Tam montaż planowany jest na lipiec
W ramach projektu Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego pomiarem prędkości zostanie objętych 29 odcinków dróg. Najkrótszy z nich ma niecały kilometr, a najdłuższy - ponad 6 km. Wdrożenie tego systemu kosztuje 9 mln zł i jest finansowane z funduszy unijnych.

Nowy system

Na czym to polega? Na wysięgniku są kamery, a na słupie - specjalne urządzenie do rejestracji prędkości, z jaką porusza się mijający je pojazd. Znajdują się one na początku i na końcu kontrolowanego odcinka. Po tym, jak samochód minie oba te punkty, zliczana jest jego średnia prędkość. Jeżeli jest ona wyższa niż dopuszczalna na tym odcinku trasy, kierowca otrzymuje pocztą mandat na podstawie zdjęcia. Pojazd może być rejestrowany zarówno z przodu, jak i z tyłu.

- Trwa montaż urządzeń. Do końca roku będą działać na wszystkich zaplanowanych odcinkach. Początkowo będziemy je testować, po czym włączać na "tryb karania" w niezapowiedzianym momencie. Dlatego uważać trzeba już teraz - mówi Łukasz Majchrzak z Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym GITD.

Jak omijać zatory spowodowane remontami na A4 [MAPY]
Czytaj więcej

Lubin musi zwolnić

Na terenie Dolnego Śląska nowym pomiarem prędkości zostanie objęty wyłącznie dwukilometrowy odcinek drogi krajowej nr 3 w Lubinie.

- Instalacja urządzeń planowana jest w drugiej połowie lipca, nie wiadomo jednak, od kiedy system w Lubinie będzie pracował. To zależy od inwestora - informuje Agnieszka Kamińska, dyrektorka marketingu w firmie Sprint (wykonawca systemu).

Odcinki zostały wybrane na podstawie badań Politechniki Gdańskiej i Politechniki Krakowskiej. Pod lupę wzięto względy bezpieczeństwa. Kryterium wyboru kontrolowanych fragmentów dróg była też stała obowiązująca prędkość (zmienna uniemożliwiłaby precyzyjny pomiar).

Ale to nie koniec. Główny Inspektorat Transportu Drogowego chce starać się o kolejną dotację i rozbudowywać sieć obserwowanych tras. W najbliższych latach możemy się więc spodziewać większej liczby takich odcinków w naszym regionie. Na podstawie takiego pomiaru również można stracić prawo jazdy na trzy miesiące - w sytuacji, gdy kierowca będzie jechał na terenie zabudowanym dwa razy szybciej, niż to dozwolone.

Urządzenia staną na terenie 20 dróg krajowych w 14 województwach. Szczegóły - w załączonych materiałach.

ZOBACZ TAKŻE: Gdzie w Polsce najdrożej zapłacisz za wynajem mieszkania. Kraków? Wrocław? A może Gdańsk? ZOBACZ TAKŻE: Gdzie w Polsce najdrożej zapłacisz za wynajem mieszkania. Kraków? Wrocław? A może Gdańsk?

Więcej o:
Komentarze (80)
Odcinkowy pomiar prędkości tuż-tuż. Także na Dolnym Śląsku
Zaloguj się
  • wojna100letnia

    Oceniono 1 raz 1

    ONI są kochani. Tak bardzo dbają o naszą przyszłość i bezpieczeństwo, że dzieciom i wnukom zostawili "tylko" 1000 mld długu do spłacenia. Oficjalnego.

  • student_zebrak

    Oceniono 1 raz -1

    odcinki powinny byc znacznie dluzsze

  • kuma1

    Oceniono 9 razy 5

    Dziwią się dla czego podróżujący samochodami ich krytykują. Może dla tego, że zamiast wydawać kasę na brednie lepiej było zalepić dziury w asfalcie i usprawnić ruch w mieście , postawić przy przejściach dla pieszych światła sterowane przyciskiem przez pieszych , zamiast urządzać polowanie na kierowców.

  • kingaps

    Oceniono 2 razy 0

    Pomimo znacznej poprawy i gęstości głównych dróg, ze Szczecina do Czech, Słowacji czy nawet do Zakopanego tylko przez Niemcy. Szybciej taniej i bezpieczniej

  • goetterdaemmerung

    Oceniono 1 raz 1

    Kasa się liczy. Punktów za to nikt nie dostanie (nie musi dostać) bo to z niezgodne z prawem.

  • nienietak6

    Oceniono 2 razy 0

    Za mało. Co to jest jeden odcinek na cały kraj? Takie pomiary i o wiele więcej innych fotoradarów powinny być na każdej drodze, tak jak u sąsiadów w Europie. Obecnie to namiastka i bydło wciąż szaleje na drogach.

  • plorg

    Oceniono 3 razy -1

    @pozhoga
    "Krucjata antymoto trwa w najlepsze ..."

    To krucjata zniechęcania obywateli do państwa polskiego. Kiedy w końcu przestanie istnieć, wszyscy obywatele odetchną z ulgą, że skońcył się ten POmroczny koszmar.

  • cyklista

    Oceniono 14 razy 14

    "kosztuje 9 mln zł i jest finansowane z funduszy unijnych." Bo te mityczne fundusze unijne to się w niebie drukują? Niedługo fundusze się skończą, i zostaniemz ze stadionami, akwaparkami i odcinkowym pomiarem prędkości. 50% bezrobocie wśród młodych to będzie mało istotny szczegół.

  • trup

    Oceniono 18 razy 10

    gdzie są chuligani?!! jak nie potrzeba to niszczą wszystko, co popadnie a jak mogliby coś zniszczyć z pożytkiem dla społeczeństwa to ich nie ma!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX