Piasecki: "Nowi ministrowie bez znaczenia dla polskiej polityki", Żakowski: "Nominacja na przetrwanie" [KOMENTARZE]

- Te ruchy kadrowe nie będą miały znaczenia dla polskiej polityki - tak nominację nowych ministrów w rządzie Ewy Kopacz komentuje publicysta Konrad Piasecki. - Ten klucz przy nominacjach to raczej podtrzymanie tendencji spadkowej Platformy Obywatelskiej - twierdzi Jacek Żakowski.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Premier Ewa Kopacz przedstawiła nazwiska nowych ministrów: prof. Marian Zembala został ministrem zdrowia, poseł PO Andrzej Czerwiński - ministrem skarbu, a były wioślarz Adam Korol - ministrem sportu. Sekretarzem stanu w kancelarii premiera i koordynatorem służb specjalnych został Marek Biernacki. Spytaliśmy publicystów - Konrada Piaseckiego i Jacka Żakowskiego, co sądzą o tych nominacjach.

Konrad Piasecki, RMF FM i tvn24: - Te ruchy kadrowe nie będą miały specjalnego znaczenia dla polskiej polityki. Mam wrażenie, że to dekadencja Platformy Obywatelskiej. Jeszcze rok temu wymiana trzech ministrów i koordynatora służb specjalnych budziłaby ogromne zainteresowanie.

Prof. Marian Zembala, minister zdrowia - to najciekawsza z nowych twarzy rządu: praktyk, wywodzący się bezpośrednio ze służby zdrowia, opromieniony sukcesami polskiej kardiochirurgii, ale też filmem "Bogowie". Ta nominacja w spokojniejszych czasach poprawiałaby wizerunek rządu. Musimy jednak pamiętać, że do końca kadencji zostały jedynie cztery miesiące. To czas, w którym można coś uporządkować, ale nie można dokonać rewolucji, którą odczuliby pacjenci i wyborcy.

Adam Korol, minister sportu - to złoty medalista z Pekinu, ale nie znam go i nie umiem powiedzieć, czy będzie poruszał się sprawnie w materii urzędniczo-ministerialnej. To dobrze, że nie zdecydowano się na jakiś bardzo czytelno-efekciarski ruch, bo zdaje się, że były pokusy, by ministrem zrobić jakiegoś jeszcze bardziej rozpoznawalnego sportowca.

Andrzej Czerwiński, minister skarbu - to człowiek ze środka Platformy Obywatelskiej. Dotąd szerzej nieznany, ale jego CV wygląda nieźle. Wygląda na człowieka, który powinien poradzić sobie na tym stanowisku, ale ciężko powiedzieć, żeby to była odmiana wizerunkowa.

Marek Biernacki, koordynator ds. służb specjalnych - to najbardziej naturalna decyzja. Już od pierwszych godzin po dymisji Jacka Cichockiego mówiło się, że Biernacki wejdzie do rządu. Był ministrem spraw wewnętrznych i ministrem sprawiedliwości, ma więc swoje doświadczenie rządowe. Jest kojarzony z konserwatywną frakcją PO, więc prawa strona partii może odetchnąć, ale te gierki wewnętrzne, przy obecnej kondycji PO, nie będą miały większego znaczenia.

Jacek Żakowski, publicysta: - Sądzę, że nowi ministrowie nie są w stanie zrobić czegokolwiek przed wyborami w październiku. Tego typu klucz przy nominacjach, to raczej podtrzymanie tendencji spadkowej Platformy Obywatelskiej. Nie wykluczam jednak, że kryje się za tym jakiś pomysł, o którym pani premier opowie. Szkoda, że nie zrobiła tego do tej pory.

Prof. Marian Zembala, minister zdrowia - zajmował się układem krwionośnym, a nie systemami służby zdrowia. A przecież w Polsce są ludzie bardziej kompetentni. Mam wrażenie, że to próba wykorzystania autorytetu i sławy pana profesora, żeby wspomóc PO. To nie będzie raczej merytoryczne wzmocnienie. Mnie się to nie podoba.

Andrzej Czerwiński, minister skarbu - poseł PO od czterech kadencji. Ma duże doświadczenie polityczne, ale nie ma dużego pola manewru. W zarządzaniu resortem skarbu potrzebna jest ostrożność i delikatność. Trzeba pamiętać, że jeśli za cztery miesiące zmieni się rząd, to prawdopodobnie wymieni prezesów spółek skarbu państwa. Gdyby nowy minister również zaczął od wymiany prezesów, to byłaby to traumatyczna sytuacja. Dwóch prezesów w ciągu roku po prostu szkodzi biznesowi. Jedna rzecz, którą nowy minister skarbu może zrobić, to zaproponować ustawowo reguły ładu korporacyjnego. Wydaje mi się jednak, że również i tego nie zdąży zrobić. To nominacja na przetrwanie.

Marek Biernacki, koordynator ds. służb specjalnych - ten wybór to wzmocnienie prawego skrzydła PO w rządzie.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (142)
Piasecki: "Nowi ministrowie bez znaczenia dla polskiej polityki", Żakowski: "Nominacja na przetrwanie" [KOMENTARZE]
Zaloguj się
  • kuma1

    Oceniono 1 raz 1

    Dziennikarzom, instytucjom szeroko pojętej informacji publicznej , autorytetom i wpływowym intelektualistom nie powinno być obojętne w jaki sposób i jakimi metodami uzyskuje się władzę w demokratycznym państwie. Gdy milczeli na Dziadka z Wermachtu to konsekwencją była tragedia Smoleńska. Gdy oszukuje się wyborców , politycznie korupuje w mediach i spotkaniach, bojówki torpedują i zakłócają spotkania kontr kandydatów ,odrzuca się granice etyki by wprowadzić wyborcę w błąd i uznaje , że nic się nie stało, do czego to prowadzi. Jakie państwo budujemy. Czy takie w którym jedynie mafia zdolna będzie zdobywać władzę. Czy czasem nie szykujemy kolejnych dramatów i klęsk. Dla kogo ma być takie państwo.?

  • oko.demona

    Oceniono 2 razy 2

    spokojnie, nikt rozumny, a zwłaszcza wyborca PO nie oczekuje jakiegokolwiek cudu w ostatnich miesiącach kadencji Sejmu. PO ma stabilne poparcie, co ujawniło się zarówno w wyborach samorządowych i jak i prezydenckich. Czym są wreszcie ośmiorniczki PO u Sowy, przy wojażach trzech muszkieterów PiS po Europie.

  • dryl1

    Oceniono 1 raz -1

    Żakowski sam sobie winien, kadził PO to ma. Zabrakło trzeźwego spojrzenia. A tak zostało sztandar wyprowadzić.

  • jura05

    Oceniono 1 raz -1

    bez znaczenia to jest "ratlerek " Piasecki i kundel Żakowski

  • sselrats

    0

    Bedzie nowy pilot, nowy kierunek, nowa mapa, Smolensk II.

  • tennieztej

    0

    Pamiętajmy i zakarbujmy to sobie w głowie że, mianowicie, mamy do czynienia z gangsterami różnych maści gotowych na wszystko łącznie z morderstwem. Metody Putina czy włoskiej mafii to pikuś w porównaniu z polską ośmiornicą zżerającą polską toźsamość. Dano nam do ręki tarczę demokracji. Zróbmy z niej pożytek bo 'ludzi dobrej woli jest więcej' i niech w następnych wyborach zabrzmi ich głos. Gornolotne to ale zrodzone z kart naszej historii.

  • noelkabat

    Oceniono 4 razy 2

    Jestem wieloletnim czytelnikiem POLITYKI, dotychczas szanowalem Zakowskiego ale od czasu jak zaczal dowalac PO, kopac lezacego - stracilem do nigo szacunek, a szkoda bo to chyba nieglupi facet...

  • pisdode

    Oceniono 5 razy -1

    Jak konserwatysta Biernacki będzie sie czuł w coraz bardziej lewackiej platformie? Okazuje sie, że to człowiek strasznie gietki w kręgosłupie moralnym. Taki z niego konserwatysta jak z kozieja Szogun

  • pisdode

    Oceniono 5 razy -1

    Taa,a do rządu pikuś z Sącza. Same świeże twarze.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX